Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Depresja Męża

Polecane posty

Gość gość

Witam! Mam problem... mój mąż cierpi na depresje, leczy się na nią ale mu nie przechodzi, co gorsza mam wrażenie że z miesiąca na miesiąc jest gorzej :( leczy się już 10 miesięcy! :( lekarz jedyne co Mu mówi to żeby dał sobie czas (psychiatra konował który zamiast rozmawiać z pacjentem przepisuje leki!!) a co jest najgorsze mój Mąż te tabletki zaczyna popijać alkoholem... :( na każdą czułość z mojej strony (nie mówię tu o seksie, mówię o zwykłym przytuleniu) reaguje delikatnie mówiąc źle... Nie mam sił, nie wiem co robić z Nim i z samą sobą, nie zostawię Go samego w domu bo się boje że sobie coś zrobi albo przesadzi z alkoholem i lekami a jak będę wiecznie siedzieć w domu to oszaleje! Czy ktoś z Was przechodzi coś podobnego? jak sobie z tym radzicie?? Bo ja pomału wysiadam... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Depresje leczy się latami. Ale jeśli juz teraz uważasz, że lekarz jest fatalny, to go zmieńcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mąż ma 28 lat. A ja bym chętnie zmieniła lekarza ale Mąż ma prywatne ubezpieczenie w prywatnych placówkach i uważa że ten lekarz jest OK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co gorsze wszystko mu jedno... choroba XXI wieku zwana "mamtowdupizm" :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam sił, nie wiem co robić z Nim i z samą sobą, nie zostawię Go samego w domu bo się boje że sobie coś zrobi albo przesadzi z alkoholem i lekami a jak będę wiecznie siedzieć w domu to oszaleje! X Nie chodzicie do pracy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo zabawne... :/ Ja nie szukam tutaj rozwiązania problemu, muszę po prostu się anonimowo wygadać, to wszystko... Prace mamy obydwoje, dobrze płatną czasem jest jej za dużo ale coś za coś, niczego nam nie brakuje, mamy własne mieszkanie, pieniędzy nam nie brakuje... dlatego nie rozumiem depresji Męża!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jednego brakuje... Dziecka, ale ja chce a Mąż o tym nie myśli, nie naciskam Go bo w tej sytuacji staranie się o dziecko nie ma sensu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tutaj dostaniesz odpowiedz tego typu : "zostaw go"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy nie zostawiłabym jedynego Najukochańszego Mężczyzny mojego życia bo ktoś na kafeterii mi tak powie... Moim zdaniem problemy się naprawia a nie zostawia żeby wyniszczyły związek od środka. Chciałam się podzielić problemem i dziękuje wszystkim którzy odpowiedzieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pisz Go, Jemu, Mąż z wielkiej litery- to grafomański i drobnomieszczański błąd :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze mnie śmieszy jak pociąg do alkoholu ludzie lubią nazywać depresją!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam pociąg do alkoholu, depresja to depresja... a pisanie z dużej litery nie jest błędem tylko wyrazem szacunku. Jeżeli to jest dla Ciebie błąd to Ci współczuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt inny nie ma zdania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×