Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ilde dajecie tygodniowego kieszonkowego 6 letniemu dziecku i innym dzieciom.

Polecane posty

Gość gość
Ja daję mojemu 7 latkowi 190 zł miesięcznie, ale za to musi kupować sobie jedzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ja daję mojemu 7 latkowi 190 zł miesięcznie, ale za to musi kupować sobie jedzenie. haha już popłynęłaś :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale co wy z tymi 300zł dla 6latka? autorka niczego takiego napisała chyba że nie widzę a czyta łam dwa razy temat. W temacie jest opisana córka nie synek. A ktoś napisał że 6 latek dostał 10 zł i był szczęśliwy. O tak papierowy pieniądz w podstawówce to było cos;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś 500 zł :O za 2 lata bedzie mieć jak nic na dopalacze, potem zacznie ci wszystko wynosić z domu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość xxxxx
Ktoś napisał 3 złote polskie tydzień siedmiolatkowi . Ale żałosna baba. Bez urazy nue każdy ma... ale po autor tamtego osoba widać ze skąpe. ŻEBY SOBIE CZASEM COŚ KUPIŁ W SKLEPIKU ???? Ja dostałam do szkoły ok pięć złotych dziennie nawet jakbym dostawała 3 nie byłoby tragedii ale DZIENNIE a to było kilkanaście lat temu . Przecież czy ty wiesz jakie są ceny w sklepiku ? Biedny musi stać pod lada i liczyć czy mu wystarczy ? Widziałam takie dzieci nie raz i było mi ich bardzo bardzo żal .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11.11 dokładnie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość xxxxx dziś Ale co dziecko ma sobie kupić do JEDZENIA. Kanapki/sałatki/owoce/ciastka które piekę bierze z domu, picie też. Więc mam dziecku dawać codziennie 5 złoty, żeby sobie kupił colę, nafaszerowane konserwantami chipsy, kaloryczne i niezdrowe batoniki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja 6 latka nie dostawała kieszonkowego wszystko my jej zapewnialiśmy na bieżąco teraz w klasie 6 dostaje 100zl.robi z tym co chce my zapewniamy wszystko od gazet po różne gadżety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie każde dziecko musi sobie coś codziennie kupować w sklepiku. Syn dostaje kanapki do szkoły, wie, że nie powinno sie jadać w nadmiarze słodyczy i innego syfu, więc co ma tam codziennie kupować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytam i nie wierze ...Ja mam 9letnia corke i uwaga nie daje jej prawie WCALE kasy. Moze uzbiera sie 10zl na miesiac max przy dobrych wiatrach :D jedzenie do szkoly zabiera z domu sa to owoce,kanapki,salatki itd itp moja corka nie jada smieciowego jedzenia czesto ,jeden cukierek czy babeczka nie zaszkodzi (ale to tez moze wziasc z domu). Ona nawet nigdy nie prosi o kase nie ma nawet swoje skarbonki haha nie jest materialistka ,bo tak ja wychowuje. Natomiast ubieram ja ladnie,ksiazki kupuje na zawolanie jak chleb ,zabawki zadko od swieta(ma rower,wrotki i inne badziewie by spedzala czas aktywnie na dworze) ,wydaje kase na prywatne lekcje na jej hobby ,plywanie itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co za durne kobiety tu siedza, masakra. Dziewiecolatek je pomiedzy obiadem a kolacją. A szczególnie gdy jest aktywny fizycznie. Nie dajecie kieszonkowego a te dzieci zapewne zebraja od kolegów daj ciastko daj picie, lub chodza jeść do ich domów. Nie róbcie sobie wstydu i zacznijcie dbać o dzieci, socjal teraz macie a dzieci dalej głodne biegaja pół dnia?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie dawanie dzieciom kasy to widać że patologia. Myślisz że ono się nie oblizuje na myśl że mogłoby sobie coś kupić w sklepie? A tak to nic mu nie dajesz skąpa suko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11.42 co za idiotka z ciebie! MOPS jeszcze naślij ze dziecko nie dostaje kieszonkowego! WARIATKA już tak to przekrecila ze dziecko glodne chodzi i żebrze...no wariatka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11.48 tak to sobie tłumacz. To dla ciebie lepiej dać dziecku pieniądze, nich sobie kupi paczka, batona, chipsy i cole, bo jesteś tak leniwa, ze nie chce ci się mu kanapek zrobić, czy jakiejś sałatki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10.53 "ja zawsze miałam wszystko co chciałam, a jakoś umiem się nimi rządzić. " ciekawe tylko czy sama sobie zarobisz, czy od męża pieniędzmi. Teraz na pewno napiszesz, ze sama je zapracujesz, ale jestem pewna ze nie. Już widać po twojej wypowiedzi jaki z ciebie gagatek hhahaah co za zawistny babsztyl, oczywiście ty wiesz najlepiej skąd biorę pieniądze. Jestem lekarzem, mam faceta ale do małżeństwa jeszcze daleko, utrzymuję się sama. Szacunku do pieniędzy nie uczy ich brak, tylko postawa rodziców. Są tacy są co im brakuje, a jak im coś wpadnie to przep*****lają wszystko. Normalny człowiek umie zarządzać tak żeby się utrzymać i nie musieć sobie odmawiać nowej bluzki raz na miesiąc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wychowacie grubasow, piwnych meneli i prostytutki. ja dostawalam 20 zl na miesiac ale to bylo 15 lat temu jak mialam 15 lat. Dzieciom powinno sie dawac pieniadze za jakies prace domowe. To wyvhowacie przynajmniej normalnych mezczyzn i kobiety nadajacych sie do zycia i pracowitych a nie lenia ktory bedzie lezal i czekal jak zonka wszystko zrobi jeszcze dziecmi sie zajmie i da kupe kasy na kolejne c***y w rureczkach ktore nawet dziewczyny nie potrafia poderwac. Produkcja kalek zyciowych trwa. Coz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty pieprznieta babo naprawde myślisz że 9latek bedzie biegał po osiedlu z lunch boxem siadajac na ławeczce degustowal sałatkę mamusi, a z menazki zajadal sie pyszna pomidorowka oczywiście z pomidorkow z domowego ogródka. Haha widać że na temacie gowniary mamy niemowlaków. Dobre...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja daję swoim dzieciom 7 i 9 lat po kilka złotych dziennie (3-5 zł). Chyba ze nie wydali z dnia poprzedniego to wtedy nie daję a czesto się zdarza. Nieraz kilka dni z rzedu leży 5 zł w tornistrze a nieraz wydadzą dzień po dniu. Daję im te pieniądze do szkoły, u nas jest zdrowy sklepik, bez słodyczy więc się nie martwię. Wiem ze kupują koktajle, galaretki, owoce, obwarzanki. Czasem jak zapomną a jest w szkole potrzebny to kupią sobie jakiś klej, papier kolorowy itp Oprócz tego dostają do szkoły normalne śniadanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Więc mam dziecku dawać codziennie 5 złoty, żeby sobie kupił colę, nafaszerowane konserwantami chipsy, kaloryczne i niezdrowe batoniki? x jak dziecko nie jest nauczone jeść takiego jedzenia to nie kupi sobie tego, a jak lubi to i tak skombinuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12.01 tak już ci ktoś uwierzy ze jesteś lekarzem, lekarze i normalni ludzie posluguja się kulturalnym słownictwem, a nie takim słownikiem jak twój , prosto z rynsztoka! patologia nie lekarz heh :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
""Ty pieprznieta babo naprawde myślisz że 9latek bedzie biegał po osiedlu z lunch boxem siadajac na ławeczce degustowal sałatkę mamusi, a z menazki zajadal sie pyszna pomidorowka oczywiście z pomidorkow z domowego ogródka. Haha widać że na temacie gowniary mamy niemowlaków. Dobre..."" To ja 11.41 ta co nie daje kasy wcale .Nie wiem jak jest u innych ,ale u mnie to wyglada tak.Do szkoly daje jedzenie ja i tam dzieci w czasie pory jedzenia siadaja przy stolach i jedza to co maja albo kupuja jedzenie ze stolowki(na cieplo) lub ze sklepikow.Z tego co mi wiadomo to jeszcze inne dzieciaki sie oblizuja jak moja corka je .Sama corka mi mowi ,ze moje jedzenie jest o niebo lepsze od tego ze stolowki(jej nie smakuje jedzenie w szkole,bo jest bardziej ubogie ).Potem wraca do domu i je obiad na cieplo. Moje dziecko nie paleta sie jak bezdomne po dworze caly dzien :) Ma obowiazki w domu lubi czytac ksiazki .Jak juz wychodzi na dwor po szkole to na godz max 2 i tyle bez jedzenia wytrzyma.Jak nie ma szkoly to tez dlugo nie lazi po dworze a jak juz wraca do domu cos zjesc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No widzisz a moje 9l je sniadanie w domu później 2 śniadanie w szkole, je tam obiad jak jest jadalny, w domu około 14.30je domowy obiad a pozniej wychodzi na pobliskie osiedle do kolegów gdzie dojście tam to 20min, wiec logiczn że nie bedzie wracał do domu jak tylko zachce mubsie pić lub jesc. I 25zl na tydzien to naprawde obżre sie tymi słodyczami że hoho.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12.01 moje dziecko by usiadło na lawce i zjadło kanapke, albo przyszlo do domu pojeść. a twoje poszlo do sklepu i kupilo batona, albo drożdżówke, ale tak jest jak matce się nie chce ugotować ani zrobić. lepiej dac pieniądze i zbyć dziecko byle czym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A gdzie ja pisałam że lekarzem jestem? Haha mam 9l który dostaj***agatela 50zlna 2tyg co tak zbulwersowalo tu co niektóre idiotki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość xxxx
gosc 11:22 0 tak jak ktos napisal .. co ty myslisz ze male dziecko bedzie wpieprzalo tylko bio zarcie bez konserwantow ??wszedzie sa . przeciez oczywiste ze jak inni jedza chipsy czy jakies cukierki to dtziecku slinka leci . takie podejscie jest najgorsze. oczywiscie ze nie trzeba faszerowac dziecka chemia , ale co ty myslisz ze jak mu kasy nie dasz to sam nie skoluje ? lepiej sie kryc ?? zalmi tych dzieci . zero slodkieg zero lodow, wydzielanie dwoch chipsow na tydzien . dziecko nie wie jak cola smakuje... bo i skad ma wiedziec ?? litosci wszystko jest dla ludzi przeciez. a wy ze skrajnosci w skrajnosc .. zaraz juz bedzie na dopalacze hahaha ... jak nie dasz a bedzie chcialo dopalacze wziac i tak wezmie . ..rygor jak w wojsku, pozniej dzieci blade i anemiczne jak patyki... bo na samych ekologicznych salateczkach jedzie i chudych mieskach ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo mieszkasz na blokowisku ja w domu oddalnonym od szkolnych kolegów dziecka ponad 20min drogi w jedna strone, juz widze jakby twoje dziecko lazilo po te kanapeczke do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12.23 to nie było do ciebie. sa dwa watki o 12.01. nie bulwersuj się tak, bo ci żyłka pęknie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do tych co dają pieniądze na kupienie czegoś do jedzenia po szkole. Pracuję w miejscu, gdzie popołudniami przesiadują dzieci, niektóre przychodzą z pieniędzmi i chodzą co chwila do sklepu. Pracuję 2 lata i jeszcze nie widziałam ani jednej zdrowej rzeczy kupionej przez nie. Zazwyczaj są to lody, chrupki/chipsy, napoje kolorowe a jak mają mało kasy to lizaki za 30 gr lub słomki z kolorowym cukrem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:42 gosc nie napisal ze kazde przeciez.. ale sluchajcie znam takie przypadki .. u mnie w szkole nie mialy grosza za to z domu kanapki i biedni nie byli ..a ebrali ciagle c ktos otworzyl paczke chipsow cale wj***ly , albo kase zebraly.. to jest dla mnie zlewka na dziecko.. zawsze powinno miec dwa zlote chociaz w razie "w" ... zeby takich sytuacji nie bylo. Bo nie wiecieco dziecko robi w szkole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×