Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mega dol przez meza

Polecane posty

Gość gość

Siedze i placze....pocieszcie mnie.prosze.mam glupie mysli,jestem w mega dolku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co ci powiedzial?ze za gruba jestes czy ponizyl w inny sposob?powiedz to pociesze w miare mozliwosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rycz głupia przez męża. Idź spać , jutro mu się odwdzięczysz , jeszcze pożałuje ze zadał z tobą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ciagnie sie juz jakos czas.raz jest wspaniale a raz do kitu. Zwolnil sie z pracy ostatnio bo nie dawalbrady. Kregoslup go ciagle bolal,ma jakes zwyrodnienia na odcinku szyjnym i po prostu nie nadaje sie do prac fizycznych. Dostal kilkaset zlotych za kilka dni pracy. Przepil wszystko,wiem bo sprawdzilam,codziennie jezdzi do matki swojej i robi remont lazenki i codziennie wraca ok 24 wypity/wstawiony/dziabniety itp. Codziennie czekam z utesnieniem zeby wrocil wczesniej,byly rozmowy prosby i nic. Nie sypamy juz dlugi czas ze soba,teraz on pijany chce a mnie bierze wstret. Nie spimy razem w lozku od kipku dni. Bo on wraca o 24 pijany i chce sie kochac a ja nie chce i sie obraza. Nie widzimy sie wcale bo ja pracuje. Wieczorami siedze samabw domu bo dzieci na wakacjach dlateg myslalam ze wykorzystamy ten czas. A tu lipa. Spi pijany chrapievz drugiego pokoju. Obudzil mnie wchodzac do domu. Mam dosc.... nawet chleba nie kupil z wyplaty. W trzy dni przejumal 300 zl poza domem.....a ja musze dbac o wszystko... placze. Jest mi tak meg przykro. Rozmowy proste i rzeczowe nic nie daja....nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyprowadz sie to moze sie otrzasnie. Jefyny sposob

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj mu ultimatum jutro jak.wytrzeźwieje : Albo.idzie do lekarza i coś spróbuje poprawić z tym.kręgosłupem , jakieś leczenie , jakaś rehabilitacja i szuka jakiegoś źródła utrzania , przestaje pić i bierze się za pomoc w domu Albo dostanie takiego szpica w d**e ze się zdziwi i z renty bd płacił alimenty bo Ty z pijusem i nierobem życia marnować nie będziesz. Jak nie zadziała to już będziesz wiedziała jak będzie twoje życie wyglądało z nim dalej.... współczuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jo857
Świetna rada. A niby gdzie ma się wyprowadzic? Pod most? Ja serdecznie współczuję. Przewalone masz. Nie bedzie lekko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Owszem swietna rada. Chyba kazda normalna kobieta ma jakies oszczednosci, zawod i jest w stanie w sytuacji awaryjnej poradzic sobie sama. Podstawa. Jesli u ciebie jest inaczej to sama jestes sobie winna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jo857
Ale on obiecywał co innego. Nie tak miało być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat to moeszkanie to jest moje...nie problem dac mu.kopa w d**e i nara. Ale juz tak kiedys zrobilam. Bhla podobna sytuacja. Byly szykowane papiery rozwodowe.ale jakos tak.oboje nie potrafilismy sie rozstac. Po kuilku miesiacach wrocilismy do siebie. On sie zmienil diametralnie.przestal tyle pic,zarabial,pomagal, byl calkiem inny,byla sielanka... ogooem bylo bardzo dobrze przez ok 2 lata i teraz to.on jak ma kase to dostaje fiola.przepija to raz dwa. Kilka razy tracil juz prace i jak po jakims czasie zaczelam sie denerwowac ze nic nie szuka czy nie znajduje (bo bywaly czasy ze do gara nie bylo co wlozyc) to on z pretensjami ze mi tylko na kasie zalezy. Teraz chyba odluscil z ta robota i nie szuka nic innego bo raz ze niema go caly dzien w domu tylko siedzi u matki i robi a dwa ze dostalismy kase z 500+ to odpuscil . Kurde....zremy sie codziennie jak wraca ze chyba sasiedzi slysza. On nie czuje sie wogole winny tej calej sytuacji. Ja mam dosc dbania o wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zamiast plakac kopnij go w jaja i niech juz zostanie u mamusi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jo857
Niestety. Facet za nic nie bedzie chciał przyznać się do porażki. Musisz porozmawiać z nim 10 razy i powiedzieć, że wiesz, że on ma problem, zanim on przyzna się do tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja spokojnie dalabym se rade sama a nie chce. Chce zeby zrozumial cos,kocham go mimo wszystko ale niewiem co sie z nim dzieje ostatnio.chce tylko troche wsparcia. Jak kiedys sie rozstalismy to mial probe samobojcza,potem kilka dni w psychiatryku zycie osobno i sie zeszlismy.....boze tak.latwo jest komus powiedziec zostaw go. Ale sie nie dziwie.kto nie byl w podobnej sytuacji ten nie wie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja juz z nim 20 razy rozmawialam i nic to nie dalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jo857
Zawsze najprostsze rady, kopnij go w d.., chyba od kogoś, kto nie był w związku. Im wydaje się, że to takie proste. A to nie jest takie proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bylam w podobnej sytuacji i zamiast plakac ,wyrzucilam pajaca z domu i juz nie bylo powrotu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, smutne to. Trudno jest poradzić i można tylko poradzić wedle swojego widzenia. Ty go najlepiej znasz. Czy masz na tyle dobre stosunki z jego matką żeby JEJ powiedzieć o co chodzi? Masz u niej jakieś wsparcie czy ona jest jedną z tych która triumfuje faktem że jejsyn woli przebywać u niej niż zająć się swoją rodziną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jo857 dziś Zawsze najprostsze rady, kopnij go w d.., chyba od kogoś, kto nie był w związku. Im wydaje się, że to takie proste. A to nie jest takie proste. x to jest bardzo proste,ja wyrzucilam mojego meza z domu i zostalam sama z rocznym dzieckiem,poradzilam sobe .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jo857
każdy kto ma odrobonę empatii, nie zostawia kogoś od tak, bo bedzie mu potem łatwiej. To nie sztuka iść na łatwiznę. Jako osoba druga, bo cię nie znam, też mogę powiedzieć zostaw go i zawsze wydaje sie to takie łatwe w stosunku do innych. A w sercu zostaje pytanie czy dobrze sie zrobio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jo857
No chyba, ze nie masz serca. Osoby z sercem na pewno zazdroszczą takiego podejścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wlasnie o to chodzi.kopnij go w d**e,wystaw walizki i wywal z domu.to jest moj maz,nie w kazdym malzenstwie i chyba nawet w zadnym nie jest tak mega sielankowo ze niema problemow zadnych. A jak sie pojawiaja to tez wykopujecie swoich mezow z domu???? Chce zeby on zrozumial bo on jest dobrym czlowiekiem ale cos mu sie poprzestawialo. Ma takie okresy ze pije ponad norme i teraz tak jest. Wtedy sie zmienia.jest jak nie on....chce zeby bylo dobrze. Owszem moglabym go kopnac w d**e i miec swiety spokoj. Ale jakbym go nie kochala a jest inaczej...placze przez niego nie pierwszy raz to idac tym tokiem myslenia nie pierwszy raz bym musiala go wywalic z domu. Tez nie jestem idealna ale zawsze rodzina była dla mnie najważniejsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jo857 nie przesadzaj, czasami trzeba myśleć mózgiem a nie sercem. Ileż można źnieść w imię "miłości"? Napewno wiele jeśli nie jest się w owej miłości samej. Trzeba mieć swoją godność i zrozumieć że niektórzy partnerzy po prostu ni są "do naprawy". Czy Ty naprawdę uważasz że Twój czas nie jest cenny? Naprawdę uważasz że Twoje lata są po to żeby wychować dorosłego mężczyznę na kogoś z kim chciałabyś być? Serce sercem, ale w końcu nadchodzi czas że trzeba myśleć logicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jo857
Musisz mu powiedzieć z 24 razy, że widzisz, że on ma problem (normalnie jako facet i tak sie nie przyzna do tego), ale w koncu moze zmięknie i uda sie z nim pogadać o problenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jo857
A może ona właśnie chce poświęcić swój czas, by móc wszystko naprawiać, by mieć potem satysfakcję, że jej sie udało. Może nie ma innych zajęć i to jest jej cel. Autorka musi tylko postawić sobie granicę, kiedy przestać, po którym razie sobie już odpuścić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jo857 dziś A może ona właśnie chce poświęcić swój czas, by móc wszystko naprawiać, by mieć potem satysfakcję, że jej sie udało. Może nie ma innych zajęć i to jest jej cel. Autorka musi tylko postawić sobie granicę, kiedy przestać, po którym razie sobie już odpuścić. X Nie wiem GDZIE ty to wyczytałaś? Co ona ma naprawić? Przecież wyraźnie opisała sytuację. Ona ma "naprawić" to że pijanany facet ma chcicę bo go jaja swędzą? Czy to że wszystko przepił i nawet chleba nie przyniósł? Napisał wyraźnie że o WSZYSTKO musi sama dbać. Na jakim Ty świecie żyjesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj, biada, biada! Trzeba wygnać darmozjada!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×