Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak myslicie, wypada?

Polecane posty

Gość gość

Otóż jestem mężatką 5 lat. Nie w głowie mi romanse. Mam kumpla, coś tam nas łączyło kiedyś, tzn był we mnie zakochany, nawet wyjechał za mną do UK. Ja byłam z innym, rozstalam się z tamtym, ale z kumplem nam nie wyszło - nie te ręce, nie ten dotyk. Nieważne. Niedługo potem poznałam męża i wyszłam za mąż. Mężatką jestem szczęśliwa, wiadomo, że są klotnie, mamy niepełnosprawne dziecko, więc w sumie różowo nie jest,ale mąż jest dobry, dba o nas, kocha mnie i dziecko, ja kocham jego. Kumpel jest w związku z dziewczyną z dzieckiem już kilka lat. Dziewczyna fajna,miła. Wyciagla go z narkotykow, dla niej poszedł do szkoły - w sumie, wyszedł na prostą, by się wydawało. Facet ma problemy emocjonalne. W sensie, zapisał się na terapię, bo mdlal i w ogóle nerwów kupe. Nie jest to typ psychola, dobry chlopak, ale zagubiony. Przez parę lat w dniu moich urodzin wysyłal mi życzenia urodzinowe. Ciągle ten sam sms, nigdy nic więcej. Życzenia. Spotkałam go z rok temu jak wracałam z dzieckiem z terapii, trochę porozmawialismy, odprowadzil mnie do domu kawalek. Niedawno się odezwał, właśnie pisał mi o terapii i takie tam. Rzuciłam hasłem, że może mnie odwiedzić jak ma urlop, z grzeczności. No i powiedział że ma urlop to przyjdzie. W sumie chciałabym pogadać, ale nie wiem, czy jako mezatce wypada? Mówię mężowi, że pójdę z nim na spacer a mąż się patrzy na mnie i mówi " no, ale weź syna, żeby ludzie nie gadali"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chuj ci w d**e. Nie wiem czy wypdada napewno sie wpasuje tepa dzido.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jakieś kulturalne odpowiedzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beergirl
wiesz.... rzeczywiście weź syna by nie było 2-znaczności. zaproponowałas spotkanie więc głupio teraz o tym "zapomniec". Z drugiej strony Twój facet powienien mieć pewnośc co do cviebie... więc weź syna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naturalnie, że bym wzięła dziecko ze sobą, w sumie wszędzie go biorę. Moj mąż powiedział mi kiedyś, że jest pewny za mnie i w ogóle, że jestem zbyt leniwa na zdradę. Ja oczywiście nigdy nie dałam mu podstaw do nieufności, jesteśmy razem 10 lat i chyba ani ja ani on nieumielibysmy zdradzić. Chodzi o to, czy wypada mezatce spotkać się z kolegą. Mąż wie, że tamten był zakochany, ale to nie jest typ który mi czegoś zabrania czy robi awanturę o to, że mam za krótka sukienke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyno gdzie wy żyjecie ?? dlaczego nie można mieć kolegów koleżanek w małżeństwie ??? a może twój mąż go polubi i będzie waszym dobrym znajomym do końca życia? czy wy jesteście z buszu? ile wynosi macie lat ? a czy to ważne co ludzie pomyślą ??? to wogole chore zdanie moim zdaniem. ważne że wy jesteście małżeństwem i wiecie swoje komu się tłumaczyć że znajomości zdanie czy wypada jest wogole śmieszne A czy wypada udawać że się już kogoś nie zna bo się jest w małżeństwie ??? Masakra tak się umiałam z tego pytania .. sorki.. ludzie żyjcie spotykajcie się pomagajcie sobie choćby rozmowa jak CYWILIZOWANI ludzie !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×