Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziewczynamama

Niemam juz sil:(

Polecane posty

Gość dziewczynamama

Moze zaczne od tego ze juz w dziecinstwie bylam bita i traktowana jak sluzaca i popychadlo nie wazne czy mialam 5 czy 16 lat ..skonczylam szkole wyrzucono mnie z domu jak psa poznalam faceta byl na prawde w porzadku przynajmniej tak mi sie wydawalo,po roku zaszlam w ciaze,urodzilam i znowu pieklo nawet moj facet zaczal mnie lac traktowac jak smiecia nikt mi nie chcial pomoc interwencje policji mopsu ja poobijana a i tak nic z tym nie zrobiono potem zostawil nas nagle sobie wyjechal i zostalismy bez pieniedzy jedzenia na ulicy trafilismy do domu sam.matki.nikomu tego nie zycze wykanczanie psychiczne,zabieranie pieniedzy.Wrocilam do domu rodzinnego z dzieckiem wrecz na sile i pomimo tego ze mam juz cwierc wieku za soba wciaz jestem bita i poniwierana ,nie moge znalezc pracy mieszkam w niewielkim miescie i wiekszosc to 3 zmiany z niania tez mam problem bo mialam juz trzy i zadna nie wytrzymala z moim dzieckiem bo jest bardzo nadpobudliwe i zadna nie chce pilnowac u siebie w domu bo tutaj nie moge:( Nigdzie normalnie ni e moge wyjsc musze non stop sprzatac i dawac im pieniadze ktorych niemam juz nawet sie zadluzylam na pareset zlotych w chwilowce tzw bo nie mialam za co zyc wszystko by chcieli z czego oddam niewiem,reszta rodzinki tez ma nas gdzies nie interesuja sie niczym a czesc z nich ma normalne zycie ale problemu lepiej nie widziec nawet jak sie o nim mowi i prosi o pomoc.Nie wyobrazam sobie znow trafic do osrodka a w moim miescie takiego niema i znow wywiezieni gdzies w pl? :( moje dziecko od wrzesnia ma isc tu do przedszkola wlasnie wtedy moja rodzinka sobie wyjezdza a my i tak musimy opuscic to mieszkanie poprostu nas wyrzucaja nie mam sil juz na nic niewiem co robic kogo prosic o jakas pomoc niemam ochoty rano otwierac oczu i myslec o tym co sie dzis wydarzy. Boje sie wlasnej rodziny bo nigdy niewiem co sie wydarzy czy juz dzis pojde na ulice czy za tydzien czy znowu wszystkie pieniadze mi zabiora...dokladam sie do rachunkow to normalne ale jestem swiadoma ile wynosza rachunki w tym mieszkaniu i tak naprawde wychodzi na to ze ja za wszystko place (dostaje 500pllus 300alimentow i 89rodzinnego) .Chcialam bardzo stad sie wyniesc jakas mala kawalerke wtedy nawet moglaby niania normalnie do dziecka przychodzic a ja gdzies do pracy albo chociaz zajac sie sama jakims maluchem plus to co od mopsu to juz by bylo w miarre ok i cisze i spokoj ale co z tego ze bym chciala jak wszedzie sa kaucje plus pierwsze czynsze w zyciu bym nie odlozyla bo niema z czego . Czasem naprawde sobie mysle ze wgl nie powinnam sie urodzic skoro mialam i jestem tak traktowana przez ludzi ,a jestem normalna dziewczyna nawet sobie powiedzialam ze nie chce juz zadnego faceta bo albo znow bede bita albo pomysli sobie ze jeszcze i ja jestem taka jak moja rodzinka walnieta, Nie raz chcialam to wszsytko skonczyc ale mysle o swoim dziecku a z drugiej strony jestem juz wykonczona:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idź do mopsu, caritasu (parafii), szukaj pomocy. Może ktoś mógłby ci zaoferować mieszkanie (pokój) w zamian za dokładanie się do opłat i np. sprzątanie? Może rodzina, która nie chce widzieć problemu, dołożyłaby się choć finansowo i to by pomogło? Jesteś normalna i dasz radę. Jedyny problem w tobie jest taki, że teraz uwierzyłaś, że jesteś do niczego, a nie jesteś. Uwierz mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Głupie i proste błędy, współczuje. Skoro tyle przeszłaś i wciąż się trzymasz to dasz radę, poszukaj może miasto ma jakieś socjalne lokale, skoro się dokładasz to kawalerkę utrzymasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczynamama
Mam zakaz nawet złożenia papierów o mieszkanie w ciągu.5 min w domu się dowiedzą i mam przes.... A się ich poprostu boję,bylam w mopsie i rozlozyli ręce tym bardziej że moja rodzina poza mieszkaniem udaje normalną....kawalerki nie.utrzymam najtansza wynająć to jest 800 plus opłaty a gdzie jeszcze kaucja pierwszy czynsz itd jestem poprostu w kropce dokladam się bo muszę nie wiedząc czy jutro nas nie wyrzucą jak nie to i tak zabiorą. W domu nikt nie pije nawet nigdy nie widzialam tylko poprostu coś nie tak mają z głowami:/ chce.wyjść i nie wrócić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczynamama
A jeżeli chodzi o wsparcie od dalszej rodziny to mogę zapomnieć:/ jesteśmy z dzieckiem tak naprawdę sami reszta ma nas gdzieś. Nawet starałam sue pokój wynająć bo to mniejszy koszt ale nikt nawet nie chce słyszeć że jestem z dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma co się poddawać, pomoc rzadko znajduje człowieka zazwyczaj trzeba jej poszukać, tak czy siak po takich doświadczeniach sobie poradzisz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×