Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sąsiadka76

Niecierpie mojego sąsiada

Polecane posty

Gość sąsiadka76

Proszę poradzcie...pół roku temu wprowadziliśmy się do naszego wymarzonego domu na osiedlu domków.Mieszka nam się tutaj super,poznaliśmy super sąsiadów,wspólnie grillujemy,ogólnie atmosfera jest świetna.Niedawno do domku obok wprowadziła się strasznie niesympatyczna rodzina,znikim nie rozmawiają ,nie odpowiadają dzieńdobry itp.,niestety też są dosyć uciążliwi.np.postawili nam pod oknami toy toya ,czyje się jak bym mieszkała w publicznym szalecie,a dzisiaj okazało się że mały płotek z siatki który nas dzielił zamielili na taki z drewnianych płyt i podwyższyli do 2metrów,dzięki czemu nasz ogródek wygląda jak wybieg dla zwierzą w zoo.Nie wiem jak powinnam postąpić...czy myślicie że się czepiam ,czy też udać się do nich z tym problemem.Błagam poradzcie coś ,bo miało to być nasze szczęśliwe miejsce na ziemi a sąsiedzi doprowadzają mnie do szału

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robią co chcą a ty się odwal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sąsiadka76
ludzie mówią, że to uchodźcy z Syrii, kórym pobyt w Polsce sponsoruje Unia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawdopodobnie oni myślą podobnie czyli wy ich doprowadzacie do szału dlatego się odgrodzili. Zamiast histeryzować, odczekaj i poobserwuj tych ludzi, może nie są uciążliwi tylko chcą mieć święty spokój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z tym toi-toiem to zapytaj o co chodzi i można poprosić żeby to zabrali, ale płot to normalna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sąsiadka 76
no nie wiem z tym świętym spokojem to raczej oni nam go nie dają...np.postawili nam swojego zardzewiałego grata na naszym podjeździe,i tak stoi od miesiąca ,a ja się nie odzywałam żeby nie robić złej atmosfery,dosyć często rano przed godzina 7 przemiły sąsiasd tnie w ogrodzie piłą jakieś deski ,też jakoś zmilczałam no bo nie chce wyjść na upierdliwą sąsiadkę...ale moja cierpliwośc się kończy...znajomi mi doradzają żeby iśc pogadać ale ja tak mam ich dość że boje się że to się skończy mega awantura...co mam im powiedzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sąsiadka 76
jest mi mega przykro bo to nasi najbliżsi sąsiedzi i liczyłam że będziemy żyć w przyaźni..całe osiedle składa się z 15 domków i właściwie wszystkich mieszkańców bardzo lubie...że też akurat Ci jedni musieli wybrać dom obok naszego...tak naprawdę chciałabym żyć z nimi w zgodzie ale to bardzo bardzo trudne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
upiecz ciacho i ich zapros :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no niestety czasami bywają takie bydlaki z którymi nijak nie poradzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×