Gość gość Napisano Lipiec 19, 2016 Jesteśmy ze sobą 2 lata. Półtora roku pracuje, żeby odciążyć rodziców. Na początku mi to bardzo imponowało. Pracował w restauracji po 8 godziny na dzień a w tygodniu maksymalnie 3-4 dni (piątek-niedziela i jeden dzień, gdzie jest większa rezerwacja). Nie przeszkadzało mi to. Miałam akurat czas żeby spotkać się z rodziną, znajomymi i mieć czas na swoje pasje. Jednak teraz zmienił pracę. Wydawało by się, że, na lepszą. Bo nie jest na zmywaku tylko też dopuszczają go do gotowania. Świetna opcja tym bardziej, że lubi to a dodatkowo jest w szkole gastronomicznej - praktyka. Też tak myślałam. Bardzo byłam z niego dumna. Gratulowałam mu cały czas. Do czasu aż zaczął pracować po 13 godziny dziennie 5 dni w tygodniu w wieku 18 lat. On nie widzi w tym problemu. Najpierw zauważyłam to po oczach. Zmęczone. Podkrążone. Później mniej się widzieliśmy. Aż w końcu ja zachorowałam, a my mniej rozmawiamy a więcej się kłócimy. Nie wiem co mam zrobić Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach