Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

mafioza

invimed ile podejsć do INVITRO!!!!!!!!!!

Polecane posty

Hej dziewczyny czy mam taki dylemat z ktorym się gryzę- Zrobiłam pierwsze invitro w klinice Invimed we Wrocławiu wynik negatywny prowadził mnie niby dobry lekarz Dr Gizler ,mam mieszane uczucia co do tej kliniki .Ciagle dostaje złe informacje typu-przestały się dzielic zarodki nie było 1 transferu bo nie było co podac 2 nie udany po podanym wyniku okazało się ze już nie ma zarodków i polejne pieniądze do zapłaty . Co zrobic-wiem za 1 razem mało komu się udaje,ale już się boję podchodzić w tej klinice czy macie jakieś doświadczenie. odp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzia8686
Siemka, ja leczyłam się u Gizlera u mnie za drugim podejściem pykło . Tez miałam nerwy jak ty, ale musisz pomyśleć ze no mało komu wychodzi od razu :) Niestety leczenie nie jest najtańsze, państwo też nie pomaga, ale to marzenie wielu z nas, a marzeniom trzeba pomagać. Trzymam za Was kciuki! :) Daj znać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamaanka
A mi dziewczyneczki kochane za pierwszym razem się udało :) !!!! Gizler jest the best :) Ale tak jak piszesz, nie podłamywać się i wierzyć, że się uda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dla ciebie jest super bo ci się udało i nie musisz płacic znowu ja nie mam swoich komorek korzystam z kd a do tego miłam miesiac temu transfer było ok parę dni pozniej dostałam wiadomosc ze zarodki nie przetrwały i co .wiem ze nie zawsze się udaje za pierwszym razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niby gizler jest konkretny trochę mnie zabolało jak mi się ten transfer nie udał ,bo dawał mi duża nadzieję ze powinno się udać .Napisz jak z twoimi zarodkami czy miałas swoje komorki bo to też wazne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mamanka a kiedy robiłas u Gizlera in vitro kiedy ci się udało za pierwszym razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dosyć długo się leczę u Gizlera wydaje się taki konkretny ale jest taki nie dostępny mało co mowi trzeba się domyslać.Mam wrazenie ze to chodzi tylko o kasę a nie o to czy się uda. Moze mam teraz nerwy ze tak wyszło czuję ogromny smutek i strach ze kolejny raz tez się nie uda 16 tys to ogromna kwota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie też było trochę stresu przed zabiegiem podchodziłam bardzo emocjonalnie może też nie potrzebnie.Teraz przy kolejnym postaram się wyciszyć macie jakiś sposob na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zuzia a tobie za 2 rzaem wyszło napisz proszę czy na swoich komorkach czy na kd bo jestem ciekawa.Kiedy podchodziłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syllwia444
Mafioza niestety często za pierwszym razem się nie udaje :( Czasem to przez to, że za bardzo się stresujemy, martwimy itp. Póki możesz próbuj, na pewno będzie warto, a wierzę że w końcu i Wam się uda :) Jak długo się staracie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmafioza
to prawda staramy się już az 11 lat i dopiero 2 lata temu człowiek się dowoedział dlaczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syllwia444
Ojej, to bardzo długo, a jaka jest u Was przyczyna braku dzidziusia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmafioza
dopiero się 2 lata temu dowiedziałam wygaśnięcie funckcji jajników. tylko in vitro kd 2 proby nie doszły do transferu zarodki przestały się rozwijac i pozniej nastepna dawczyni podzieliły się doszło do transferu,wynik negatywny i komorki staneły w rozwoju.Teraz czekam na wizytę co dalej koszt 16 tys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka3216
Hej, ja chodzę do Invimedu we Wrocku do dr. Lachowskiego. Początkowo wydał mi sie taki małomówny, nie wiele wiedziałam po wyjściu z gabinetu ale pozniej sie tj. Otworzył na człowieka. Obecnie jestem 1 dpt i 29 sierpnia mam zrobic test. Niestety z 11 utworzyły sie tylko 2 zarodki które zostały przetransferowane do mnie i nie mam nic mrożonego wiec w razie niepowodzenia tez musze wszystko zaczynać na nowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Strasznie współczuję :( Niestety trzeba liczyć się z kosztami, ale zapewniam gdy się uda, to będziesz najszczęśliwszą kobietą na świecie!!! Ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka3216
Ja mam 26 lat i od 5 lat sie leczę az w końcu w grudniu trafiłam do in vimed we wroclawiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zaszłam naturalnie ale mam depresję, że będę samotną matką a przecież marzylam o macierzyństwie i balam się, że nie zdążę bo dobiegam czterdziestki. Życzę wszystkim starajacym się ciąży i upragnionego dziecka. A ja powinnam docenić ten dar, ktory mam (jestem po poronieniu pierwszej ciąży) tylko jak wyzwolić się z obaw, które mnie dopadaja, strachu czy sobie poradzę. Do tego brakuje mi mamy i jej akceptacji, wsparcia (zmarla). Napisałam bo potrzebowalam podzielić się z kimś moimi myślami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sisinkaa
ja leczyłam się w Invimed i udało się za 3 razem, ale na to nie ma zasad, każda nas jest obciążona inną genetyką, wiec nei ma zasady kiedy się uda. Mi za 3 razem, lekarz prowadzący bardzo się starał a mimo to 2 pierwsze próby były nie udane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka3216
Ja jestem dzis w 13dpt i robiłam bete ale wynik bedzie dopiero pojutrze. Nie mogłam sie doczekać wiec zrobiłam test płytkowy i pokazały sie 2 kreseczki z czego jedna blada, pobiegłam wiec do apteki(kolejnej bo w tamtej powiedzą ze nienormalna) i zrobiłam drugi i tez wyszły dwie kreseczki tylko bardziej wyraźne. Nie wiedziałam czy jestem czy nie bo moze to po tabletkach taki wynik wyszedł ale przepłakałam pol dnia ze chyba sie udało i jeszcze tylko dla sprawdzenia poczekam na betę. Pol wieczoru tez przepłakałam ale z powodu krwawienia które przyszło nagle ale z dwojga złego wyczytałam ze brązowe nie jest az takie tragiczne ze moze poprostu za mało progresteronu, chociaż ja biorę i luteinę i duphaston wiec watpię. I teraz jestem leżącym kłębkiem nerwów i czekam az rano otworzą klinikę i dodzwonię sie do mojego lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka3216
Hej Dor. Wynik wyszedł pozytywny i jestem w ciazy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka3216
Bardzo sie cieszę i juz nie moge sie doczekać az zrobię USG w czwartek bo wtedy bede wiedziała czy wszystko ok no i czy jest jedno czy dwoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka3216
No i oczywiście jestem w szoku ze z moimi problemami i pechem sie udało za pierwszym podejściem :) mam nadzieje ze tak dotrwam do końca ciazy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×