Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

koleżanka z pracy

Polecane posty

Gość gość

moja koleżanka z pracy, w zasadzie z nowej pracy ciągle wypytuje jak dostałam tę pracę, gdzie mieszkam, a po zdawkowych odpowiedziach drąży temat i prosi o dokładniejsze informacje. jak w końcu ją skutecznie zgasić tak, aby przestała się najlepiej do mnie w ogole odzywac, bo wieje od niej fałsz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To dalej odpowiadaj jej zdawkowo, w pracy macie na pewno dużo roboty, więc jej unikaj. Jak będziecie na jednej zmianie, to staraj się w ogóle do niej nie zbliżać i nie dyskutować. Może boi się, że ma przed sobą konkurencję- stąd pytania o przebieg Twojej rekrutacji do pracy? A o to gdzie mieszkasz- aby jechać z Tobą autem, może liczy na podwózkę w formie darmowego taxi? Nie mów jej nic o sobie, nie spoufalaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzikusie schowaj się podczas przerwy do szafki z jedzeniem. Na pewno cie nie znajdzie i nie będzie o nic pytała. To są normalne pytania. Czego się boisz? Przez łóżko posadę dostałaś i stąd strach przed jej pytaniami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chodzi mi o to, że pyta. chodzi o to jak pyta. w ciągu kilku dni pyta o to samo. ja nie poszłam tam aby szukać/znaleźć przyjaciół, tylko żeby mieć pieniądze. nie mówię o tym, aby nie odzywać się do nikogo przez cały dzień, czy nie pożartować, ale ile można słuchać wiecznie tego samego? z komentarza wyżej- podejrzewam, że właśnie ona myśli, że może ją wygryzę. szkoda tylko, że jestem na sezon, haha. z jej pytań i głupich odzywek wynika, że zazdrości, tylko nie wiem czego. rozumiem, że ktoś się spyta skąd dojeżdżam, ale pytania skąd dokładniej, może jej jeszcze dokładny adres przedstawić. oczywiście ona nic o sobie nie mówi, także raczej poznać się nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak zapyta wprost o podwózkę (o ile jeździsz samochodem) to jej stanowczo odmów i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co tak najezdzacie, w cholere ludzi dostaje prace po znajomosci. to co, laska ma sie z tego spowiadac? ja bym odszczeknela, ze masz duzo pracy itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie dostałam pracy po znajomości, dostałam ją w normalnym trybie rekrutacji, to chyba raczej tamta się czegoś obawia? nie wiem o co jej kompletnie chodzi. może chodzi o podwózkę, fakt, bo jeżdżę samochodem. nawet za kasę bym jej nie zabrała, bo mówię, bije od niej fałszem, widać że jest zakłamana i plotkara, zbiera informacje aby je potem wykorzystać w jakiś głupi sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym radziła Ci uważać na nią, bo tacy osobnicy zazwyczaj zbierają informacje o pracowniku, udają koleżankę, śmieją się i rozmawiają, a są zwykłymi donosicielami. W Tobie ewidentnie wyczuła zagrożenie, może boi się, że ją wygryziesz i nie dociera do niej fakt, że jesteś tam tylko czasowo. Ona dalej uważa Cię za konkurencję i może robić wszystko aby uprzykrzyć Ci pracę tam. W pracy nie rozmawia się o życiu prywatnym, mówisz tyle ile chcesz aby o Tobie wiedzieli. Nie masz obowiązku zwierzania się z adresu, zainteresowań i innych rzeczy. Mówisz: mieszkam na obrzeżach, mieszkam w centrum. Jak będzie wyjątkowo męcząca, to powiedz jej aby zajęła się pracą i swoim życiem. Póki co ignoruj, nie zwierzaj się i nie spoufalaj, bo po co Ci to. Nie obdarzaj zaufaniem każdego pracownika w nowej pracy, najpierw wybadaj grunt. Nie bądź zbyt ufna, bo obrobią Ci tyłek, co już pewnie i tak zrobili. Przyjrzyj się relacjom panującym w pracy, kto się z kim lubi, kto z kim rozmawia, żartuje, aby np nie strzelić gafy. Moim zdaniem skoro jesteś tylko na sezon, to trzymaj dystans. Ktoś kto tylko wypytuje, a nie mówi nic o sobie to nie jest skory do zwierzeń, więc nie mów też nic o sobie. Po co? Określ granice prywatności, bo jest fajnie dopóki jest miło i przyjaźnie, a potem cokolwiek się stanie i co, myślisz, że zachowa dla siebie wszystko co jej powiesz? A jak chce podwózki, to powiedz jej, że załatwiasz inne sprawy na mieście lub, że jedziesz w innym kierunku ( oczywiście jeżeli wiesz gdzie ona jedzie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Winon
w wielu firmach i w oczach wielu Pracodawców pojawił się strach , nie ma pracowników , nie ma ludzi , nie ma fachowców , nie ma specjalistów , zaczynają brać z 'ulicznej łapanki' i to nie jest żart , brakuje spawaczy , nie ma tokarzy , ślusarzy , budowlańców , cieśli , murarzy , tynkarzy , mechaników samochodowych , elektryków , automatyków , elektroników itd. można wymieniać te zawody w nieskończoność , gdy mnie pytają , jak trafiłem do firmy to odpowiadam , że były zwolnienia grupowe , wyrzucono ponad 800 pracowników na bruk , różnych specjalistów , pracowałem kilka miesięcy w Niemczech , w UK ale My Polacy tęsknimy za Polską , więc wracamy do Polski , po wysłaniu ok. 300 mail z moim CV w końcu zostałem zatrudniony w Polsce w polskiej firmie , polskiej spółce , która działa bardzo dynamicznie w Polsce i nadal szuka fachowców i specjalistów a ludzi do pracy brak nawet za 3000 PLN netto miesięcznie i tak odpowiedz koleżance , że firma w której pracujesz nadal poszukuje fachowców !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trochę za bardzo się przejmujesz nią to po pierwsze, a po drugie możesz ją też zacząć podpytywać niech się tłumaczy :D Ja też jestem w nowej pracy, to taka jedna sucz u nas jest wścibska i zaborcza, gwiazda, wszędzie jej pełno, zarozumiała strasznie i muszę z nią się jakoś dogadywać. Ciężko jest. Wypytywała mnie czy dzieci planuję, czy w ciąży jestem, gdy coś wspomniałam, że po pracy mąż mnie odwozi do domu. Kilka razy ten temat wałkowałą jak i wiele innych osobistych spraw, ale jakoś dotąd nigdy mi nie przyszło do głowy się tym przejmować. Odpowiem jej zwykle coś co uważam za poprawne i tyle. Staram się być miła, pomocna, ale też coś odpowiem jak za bardzo się czepia. Nie można też z siebie robić ofiary, bo takie lafiryndy potem wszystkie przewinienia zrzucają na nową osobę. Ogólnie to ludzie są tacy wredni, bez sensu to jest. Ja mam bardzo łagodną i bezkonfliktową naturę, jestem spokojna, wesoła i z podobnymi ludźmi bym chciała pracować. Chcieć a mieć to różnica, zawsze się jakaś harpia trafi... Trzeba sobie radzić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odpowiadaj jej tyle, na ile chcesz aby wchodziła z butami do Twojego życia. Pamiętaj tylko, że im więcej wie, tym więcej będzie drążyła i szukała punktu zaczepienia. Skoro boi się Ciebie pod względem tego, że ''będziesz chciała'' ją wygryźć, to będzie rzucała Ci kłody pod nogi i może mieć miejsce donosicielstwo. Uważaj na to co mówisz, a resztą się nie przejmuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To sie zapytaj po co jej te informacje ? Pracuje dla jakiegos wywiadu ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uwazajcie dziewczyny bo to moze byc pejsata.oni wyszukuja kobiety do prostytucji i dlatego robia Taki wywiad.ani slowa do obcych osob o prywatnym zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widocznie dziewczyna ma kompleksy, boi się że zwiniesz jej etat? Na jakiej podstawie? Pewnie chce Ci tyłek obrobić. Nowym zawsze obrabia się dupę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×