Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość_465

Zerwanie przez seks

Polecane posty

Gość gość_465

Czy ktoś z was kiedyś zerwał z drugą połówką przez niedopasowanie seksualne? Powiedzmy, że związek jest niemal wzorcowy, są wspólne zainteresowania, dopełniające się charaktery, facet jest miły, odpowiedzialny, dobry, kochający. Wszystko gra poza... seksem. Tzn. macie inne oczekiwania. Dziewczyna lubi standardowy seks, najczęściej po misjonarsku (chociaż dopuszcza czasami urozmaicenia i inne pozycje), pocałunki, pieszczoty, delikatność. Natomiast partner woli na ostro, tzn. dość wulgarny seks oralny (głęboko i najlepiej z finałem w buzi), anal, dominację. Ja jestem w takiej sytuacji... W zasadzie wszystkie te jego pragnienia, fantazje są dla mnie męczące i nie mam ochoty ich stosować nawet w formie urozmaicenia. Może dlatego, że jest taki męczący z tym, że narzeka kiedy nie chcę, że przyjmuje, że mu się to należy. Miałam kiedyś innego faceta i czasami sama chciałam ofiarować mu seks oralny nawet kiedy do tego nie namawiał, nic nie było wymuszane. Zdarzało się, że było ostrzej, ale wszystko było takie naturalne... Z obecnym partnerem doszło do tego, że ja na ten seks już w ogóle nie mam ochoty, stałam się totalnie oziębła. Odmawiam seksu, a on czuje sie sfrustrowany. Nie chcę nawet żeby mnie dotykał, bo boję się, że się podnieci i będzie jęczał o seks. Czy warto walczyć o ten związek? Już kiedyś szczerze mu to wszystko powiedziałam, nawet uznał, że może zrezygnować z analu skoro mnie boli i się boję i że wszystko dla mojego szczęścia. Ale potem po jakimś czasie znów o tym wspominał i mówił, że może nie codziennie ale chociaż raz na jakiś czas, raz na miesiąc chciałby anal i oral. Chce mi się płakać. On chce ze mną zamieszkać, mamy podpisywać umowę najmu mieszkania, a ja mam takie wątpliwości, że siedzę i ryczę. Już drugi raz przekładam to zamieszkanie (poprzednio z tych samych powodów) a wiem, że tym razem poskutkuje to zerwaniem, bo sam tak powiedział. Wiecie co jest paskudne? On po za tym życiem seksualnym jest tak cudownym chłopakiem, że każdy mi zazdrości. Jest tak dobry, czuły, wrażliwy. Co ja mam robić? Co wy byście zrobiły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja miałem taki przypadek. Laska miała mega małą cipcię chyba na 1,5 cm a mój kindybał ma 38 cm. Cycków nie miała prawie wcale i nosiła push upy. Zerwaliśmy bo bym se do końca życia nie bzyknął .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Seks też jest bardzo wazny w zwiazku wiec tak sie moze zdarzyc, ze rozstanie bedzie przez seks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość_465
upp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rudaiwrednaona
Ja bym walczyła, seks nie jest najwazniejszy. Idzicie do seksuologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie. Sex jest jak jedzenie, można z kimś całe życie z miłości jeść suchy chleb, tylko po jakim czasie będziemy tęsknić za kiełbasą, i patrzyc z nienawiścią na te suchary? Żadna miłość tego nie wytrzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moim zdaniem to się nie uda, niby seks nie najważniejszy ale całe życie bedziesz się zmuszać do tego na co nie masz ochoty? daj sobie z nim spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćuunmmnmm
upppppppppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wolałabym zerwać niż się tak męczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×