Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kluska120

Jak poderwać sprzedawczynię

Polecane posty

Gość kluska120

której w ogóle nie znam i z którą rozmawiałem dosłownie kilka razy i to tylko na płaszczyźnie klient-sprzedawca. Myślałem żeby najzwyczajniej kupić jej kwiatka i jak w pomieszczeniu nie będzie innych ludzi to jej go wręczyć i poprosić o spotkanie. No bo co tu innego wymyślić? Jak będzie zainteresowana to się skusi a jak nie to i tak nie ma co kombinować bo nic z tego nie będzie. Co sądzicie? Jakieś porady?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przestań wreszcie nudzić łysy, brzydki oblechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A w jakim wieku ona jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kluska120
Tak 30+, nawet dobrze 30+, a czy to ma aż takie znaczenie? A ty brzydki prostaku z 23:00 idź spać bo zdaje się że jutro rano musisz lecieć do roboty za 1600, niepotrzebny nikomu śmieciu ludzki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poproś po prostu o numer telefonu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kluska120 tak piszesz jak bys był kobietą nie facetem. Pytałam o wiek, bo jeśli to młoda dziewczyna by była to kwiatki troche kicha dawać, starszej może to się spodobać. Ja bym jednak zaczęła bez kwiatka i normalnie podeszła i zagadała jak wyżej napisałam. A jesteście na per pan- pani czy już po koleżeńsku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W jakiej branży ona pracuje? W spożywczej? Bo mam pewien pomysł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No w spożywczej. Co to za pomysł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po chuj temu deblilowi odpisujecie? przecież to ten podstarzały, niemal 40letni, kretyn, łysawy, tłusty, brzydki i zapuszczony, który od miesięcy zakłada idiotyczne tematy, o tym, że marzy mu się 23-24 latka lub nawet nastolatka. Teraz wymyślił sobie laskę z cukierni z narzeczonym i o niej nudzi. Pomijając jego odpychającą aparycję, to jest to zwyczajny, psychiczny zyeb, który laski nie znajdzie nigdy, a tym bardziej młodej i ładnej. Nie ten rozum, nie ten wiek, nie ten wygląd i nie ten pułap finansowy, bo trzeba mieć którąkolwiek z powyższych rzeczy, żeby marzyć o ładnej, młodej dziewczynie. Ignorować trzeba przygłupa jak resztę kafeteryjnych przegrańców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak przejsc na Ty w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Możesz kupić u niej czekoladki i gdy już zaplacisz za nie to jej zostawic i powiedzieć że to dla niej. I jeśli je przyjmie to mozesz powiedziec ze czekasz na rewanż np. spotkanie przy kawie czy coś w tym stylu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście wszystko z uśmiechem bez spiny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćśćć
gość dziś najgorsza rada jaką mozna dać w takiej sytuacji. Ja pracuję w sklepie i dwa razy zdarzyła mi się taka sytuacja :o Po prostu pomysł niewypał. Jedyna rada jest taka żeby najzwyczajniej w świecie poprosić o spotkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez pracowałam w sklepie i przez 3 miesiące codziennie rano chodził chłopak i kupował listek gumy do żucia wkoncu zapytałam czemu kupuje listek a nie cała paczkę skoro kupuje codziennie. A on żeby miał pretekst żeby przyjść pogadać i mnie zobaczyć. :-) dziś jest moim mężem:-) ale to rada dla wytrwałych :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No fakt co tam czekoladki jak byś jej samochod kupil albo brylanty to by na to taka wiesniara ze sklepu spożywczego poleciala. Nie oszukujmy sie w spożywczaku to jakieś ekstra panienki nie pracują. Od taka pani krysia lub mniej ogarnieta młoda, ani to ladne ani inteligentne. Czego wy oczekujecie dziewczyny, błagam nie pracujecie w eksluzywnym salonie tylko zwyklym spożywczaku. Radze zejsc na ziemie "księżniczki" Ksieciuno na białym rumaku nie zjawi się po was tego możecie być pewne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mądraPanix
"panie Zenku,dlaczego pan kupuje codziennie listek gumy do zucia,a nie paczkę"? :)..."bo ni mom az 2,80 zł ino 25 groszy wyliczone ty kretynko,ino jeno jak mi z 2 piw zostanie" :D Sorry,ale nie obrazajcie wszsytkich ekspedientek spozywczakow...owszem zdarzają sie jakies wyjatkowo brzydkie wiesniary (tipsy,motylki,rozowe pazokcie i zucie gumy i w 4 tej ciązy z 5 tym gachem ),albo panie Jadzie na rencie...ale są tez babki z klasą,zmanierowane i super-zadbane (często studentki). Sama takie czasem widuje i zazdroszczę urody. Pracowałam kiedyś na kasie marketu i podryw czasami sie zdarzał...a juz najbardziej mi sprzyjało gdy para byla chlopak z laską i on do mnie zazartowal czy pochwalił:) ZDarzali sie tez nahalni-tego nie lubimy.. .JA mam kolejke i zapieprzam,a stoi taki dziadyga i smęci,zaczepia,chce dyskutowac... Pomysł z zostawieniem kupnego towaru i wmuszeniem go jako podarunek jest niezreczny,nietaktowny.(kasjerka przeciez widzi cene )...Przy klientach,czy szefie moze byc jej glupio:) Tak moze robić stary emeryt. Poproszenie o numer telefonu jest zbyt bezsposrednie i tez niezreczne.Bo niby czemu mam dawac nr komus kogo nie znam...W tej kwestii radzę lepiej zostawić swoj numer z prosbą o kontakt.ZOstaw jej karteczkę z nr i jakas propozycją:) Musisz wykazac się luzem,spontanicznoscią i poczuiem humoru. Zapytaj o ktorj konczy,Zaproponuj ze ją odprowadzisz wieczorem...albo kupujac pomidory zapytaj czy zjecie razem po pracy.:) Powiedz jakis komplement,ale taki przemyslany,wyszukany i iromantyczny:) Podarowanie kwiatka obcej kobiecie ...hmm. Nie wydaje mi sie za zły pomysł:) DObre w kazdym wieku.Moze na poczatek nie roze,ale jakies stokrottki:) Napewno nie odmówi,bedzie mile zaskoczona.Kwiatek musi przyjac,a czekoladki ktore nabiła na kase.nie musi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 35 lat i nie cierpie jak ktoś mi kwiatka przynosi potem człowiek dupe sobie nim zawraca bo trzeba wstawic do wody potem wracam z pracy i musze dzwigać to pachluście ani tym sie najesc, ani ozdoba jakaś trwala i zwiednie po paru dniach. Kwiatek jak dla mnie nie trafiony. Zagadać, zwyczajnie w świecie hej chciałbym cię bliżej poznać może byśmy wyskoczyli gdzieś na kawę lub coś podobnego. Co do ekspedientek w spożywczym jak żyje jeszcze nie spotkałam sie z dziewczyną z klasą za ladą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podejdź i powiedz jej poprostu: Podrywam cię, dasz poderwać się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciekawe czy autor juz poderwal te sprzedawczynie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×