Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Płacenie za dziewczyne

Polecane posty

Gość gość

Hej, co myślicie o płaceniu za dziewczyne? Jestem z nią już 5 miesięcy i zawsze ja płacę, za kino, lody itp. Mówiłem jej że nie stać mnie na ciągłe rozrywki i próbowałem dać jej do zrozumienia żeby się dorzucała albo niech każdy płaci za siebie. Oboje studiujemy i nie mamy kasy. Ona za wszelką cenę chce mi udowodnić że nie jest materialistką i kompletnie jej nie zależy na kasie. Mówi że mnie kocha i możemy nigdzie nie wychodzić, jej wystarczy jak ja jestem blisko i nie potrzebuje żadnego kina itp. Ale mimo to nadal przy każdym wyjściu zawsze ja płacę i ona nawet nie zaproponuje, a twierdzi, że niczego ode mnie nie oczekuje. Co ja mam zrobić? Wstydzę się jej wprost powiedzieć żeby zapłaciła za siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odbieraj od niej zapłatę w naturze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo śmieszne, ja serio pytam. Czy to normalne, że facet ma zawsze płacić? Ona na prawdę mnie kocha, stara się bardzo. Jak przyjeżdżam do niej do domu to dba o mnie i zawsze się stara i wgl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za troche uwagi i spedzanie czasu trzeba placic! I tak malo bulisz sa takie co za wieczor chca 1000 zl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to nie wychodź z nią nigdzie. Musisz wychodzić. Jak będzie chciała gdzies wyjść, to mów:"no chyba, że ty zapraszasz, bo ja jestem spłukany i nie mam ani grosza".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hotcumschot
Mialem taką nie pracowała ale co chwilę proponowala "a chodzmy na disco , do baru napijmy sie wódki, praktycznie co dziennie melanż oczywiście też co dzień do sklepu a kup mi dwa radlerki jakies chrupeczki dupeczki zlki hu(jelki'' co dzień! Nad morze ja wziąłem zostawilem przez tydzień ponad 3tyś sniadania nie chciała jeść w chotelu tylko restauracja obiad normalne ikolacja też i brala praktycznie najdroższe zestawy z czego zadko wiecej niż polowe zjadła dostała 500zł od starych na wyjazd z czego może 50 złotych straciła na nas bo raz wziel flaszke i po zapiekance resztę kupila sobie prezenty i rodzinie o mnie zapomniała jak wróciliśmy znowu melanż wracałem ok 24 ~1h a o 5 wstawalem nie do życia w koncu skonczylem ten chory związek bo jej to raczej sponsor byl potrzebny nie chlopak na stałe przez pół roku tak mnie wydoiła ze cale oszczędności z trech lat stracilem tak to jest jak oczy pizdą zajdą NIE POLECAM !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co ty jezyka w gebie nie masz,przeciez to niby dziewczyna,ktos bliski wiec odpal wprost,jak ktos wyzej napisal" mozemy gdzies isc,chociazby na spacer,ale nie mam kasy na to zeby zaplacic za nas dwoje" krotko,grzecznie,wiezlowato,dodac mozesz ze gdy sie sytuacja twoja finansowo zmieni z checia bedzieszs ja zabieral gdzies czesciej,ale w tej chwili cie po prostu na to nie stac proste jak drut chlopie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że za drugą połowę się płaci w przypadku, kiedy nie ma ona pracy, a Ty masz i chcesz jej pomóc (ale ona szuka) lub kiedy jesteś doskonale sytuowany finansowo. W dodatku chęć zapłaty musi wyjść od Ciebie. Kiedy zapraszasz kogoś na randkę, na spotkanie to również płacisz za tę osobę, ale w zdrowym związku zapraszacie się na przemian. Nie wiem, jak wyglądają Twoje wyjścia do kina i na lody. Jeśli ona je proponuje, to powinna płacić lub przynajmniej płacić za siebie. Z tego, co napisałeś, można wnioskować, że ona nie oczekuje kina i lodów (wspominała, że wystarczy jej spacer), a Ty ją tam wyciągasz i chciałbyś, aby za siebie płaciła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taa ale ona tylko tak dla kitu pewnie gada że jej spacer wystarczy, a potem bedzie za plecami doope obrabiać jaki to skąpy jest i że nigdzie jej nie zabiera i tylko głupie spacery proponuj***aba ci nigdy wprost nie powie o co jej chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moim zdaniem facet powinien płacić po za tym nie musisz ją zabierać do kina możesz ją zaprosić do domu na film i kupić czipsy lub sam zrobić popcorn możesz ją zabrać na piknik albo do parku na spacer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
inn nie zrozumiesz babskiej logiki, ona ci chciała "elokwentnie" przekazać że jak jesteś gołodupiec i nie masz kasy to sie w ogole za dziewczyny nie bierz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kultura nakazuje żeby facet płacił to facet zdobywa kobietę masz kasę kupujesz lasce kwiaty nie masz idziesz na łąkę i zbierasz masz kasę zabierasz laskę do kina nie masz zapraszasz do domu na film masz kasę zabierasz ją do zoo nie masz idziesz z nią na spacer masz kasę jedziesz nad morze nie masz zabierasz na pobliską rzeczkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja place za siebie. Wole. I wiecie co: faceci, z ktorymi sie spotykam bardzo zle sie z tym czuja, widze, ze nie wiedza jak zjesc te zabe. Czasem mowia wprost, ze glupio im, ze kobieta za siebie płaci. Chyba nie ma potrzeby, zeby komentowac te dwie jakże odmienne sytuacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co ją gdziekolwiek zapraszasz, skoro chcesz by za to płaciła? Ona nie chce płacić i nie chce wychodzić to po co ciągnąć ją gdzieś... człowieku myśl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też nie mam dużo kasy, mój chłopak tak samo, wcale nie potrzebujemy wychodzić na jakieś "płatne" wyjścia. Spacer po mieście na wieczór w zupełności nam wystarcza, nie kino, knajpki. Wystarczy rozmowa, trzeba się dogadać a nie zakładać tematy na forum :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktoś wyżej ci dobrze powiedział jak zapraszasz to płacisz, jak nie masz kasy to szukasz rozrywek na jakie Cię stać, ewentualnie możesz zaproponować tak jak ja to rozwiązałam, nie chciałam obciążać narzeczonego ciągłym płaceniem, wiec jak gdzieś idziemy to raz ja płace raz on, i tak się zamieniamy, a jak nas nie stać to nie chodzimy na obiadki w restauracjach tylko robimy zakupy w biedronce i gotujemy razem. Podstawa dobrego związku to stworzenie porozumienia obu stron u Was tego nie ma, nie jestem wróżka i nie chcę wróżyć ale jak tak dalej będziecie żyć i nie rozmawiać o problemach to nie widzę byście razem długo byli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No widzisz, ale ty sama zaproponowałaś że nie chcesz go obciążać i się dokladasz. Myślisz że za zakupy w biedronce kto zapłaci? Jak jej nie powiem wprost żeby się dołożyla to ja będę bulił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość dziś Facet zdobywa kobietę, ale kiedy już są razem, również kobieta powinna wykazać się odpowiedzialnością i troską o partnera, w tym o jego sytuację finansową. Ponadto związek,w którym jedynie mężczyzna wykazuje inicjatywę, jest chory. Kobieta również może zaproponować mężczyźnie spacer czy kino.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie odpowiedziałeś, jak to się dzieje, że skoro pannie wystarcza spacer, jednak chodzicie do kina i na lody. Zapraszasz ją tam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak, to ja ją zapraszam bo chce żeby była szczęśliwa. Gdybym czekał aż ona mnie zaprosi do kina to bym się nie doczekał. Na spacer ona też zaprasza ale tylko na spacer.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wnioskuję zatem, że ona ma tendencje do rozsądniejszego wydawania pieniędzy, niż Ty. W szczególności żal jej wydawać je na kino lub na lody. Powiedziała Ci, że nie oczekuje takich atrakcji. Nie zaprasza Cię też w miejsca, na które uważa, że jej nie stać. Ty z kolei uważasz, że uszczęśliwisz ją chodzeniem do kina i na lody i dlatego ją zapraszasz, a jednocześnie oczekujesz, że ona zapłaci za siebie i jednocześnie będzie zadowolona. Proponuję porozmawiać z nią o tym szczerze i, póki jest jeszcze ciepło, wysilić swą inwencję i znaleźć tańsze rozrywki (w większości miast jest jeden dzień, kiedy muzea są bezpłatne). Urządzić piknik, pograć w gry, coś wspólnie ugotować. Pójść czasem na te lody (myślę, że od wydania raz w miesiącu 20-30 zł na rozrywkę żadne z Was nie zbiednieje).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×