Gość gość Napisano Wrzesień 7, 2016 mieliśmy kryzys. po 10 latach bycia razem. wtrącił się ktoś trzeci. żonaty, z małym dzieckiem. poczułam coś pięknego. odeszłam. usłyszałam po rozstaniu od tego trzeciego, że nic nie było. że pomyłka. że mam urojenia i problem psychiczny. szczęśliwy ze swoją żoną. mnie potraktował jak zabawkę. dziś żałuję rozstania. doceniam, jakie miałam piękne życie. dziś nie mam nic, zero. mój były ma już rodzinę, kobietę, dziecko. ja zostałam sama. pokaleczona, poraniona, oszukana, na lekach. czasem nie chce mi się żyć. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach