Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie wiem co myślec

Polecane posty

Gość gość

poznalaam Antka przez internet w listopadzie tamtego roku dużo rozmawialiśmy na fb. Sama nie wiem czemu bo zazwyczaj nie poznaje ludzi przez portale społecznościowe i jestem bardzo ostrożna w tych sprawach .Na początku wymienialiśmy ze sobą pare wiadomości dziennie ,ale potem zaczęliśmy gadać ze sobą bez przerwy .podkoniec Grudnia okazało się ze mam szkolenie w jego miejscowości(128 km od mojej miejscowości ) które skończyło się 4 godziny wcześniej .stwierdzilam ze to wspaniała okazja żeby go poznać .Czulam się strasznie bo bałam się ze wcale nie jest tym za kogo się podaje ,ale moje obawy okazały się nie potrzebne ponieważ okazało się ze to on ten sam co ze zdjeć z fb i z takim samym poczuciem humoru .Miesiac pózniej okazało się ze dostałam awans i 6 dni w miesiącu spędzałam w jego miejscowości ,ale nie zawsze był czas żeby się spotkać .dzwonilismy do siebie codziennie i rozmawialiśmy bo 2-5 godziny telefonicznie ,na fb nie było chwili żebyśmy ze sobą nie pisali ,spotykaliśmy się dwa razy w miesiącu ,ale od pewnego czasu dokładnie od maja kiedy się spotykaliśmy to po 2 godzinach pytał mnie o której mam pociąg wtedy wydawało mi się ze się martwi albo sam ma dużo pracy i nie zwracałam na to uwagi .Czerwiec był szalonym miesiącem bo na początku on miał dużo pracy potem ja ,ale kiedy wreszcie mieliśmy się spotkać zadzwonił czy możemy to przełożyć na 10 (byliśmy umówieni na 14 ) niestety byłam już umówiona z koleżanek która przyjechał do mnie aż z nad morza wiec niestety nie mogłam spotkać wcześniej .jest godzina 14 i Antka nie ma .Okazalo się ze zaspał wiec umówiliśmy się po sesji(na15) tylko ze zapomniał zabrać telefonu z auta i od godziny 14 do 20 nie wiedziałam co mam robić czy zostać czy jechać do domu ,ale kiedy wybiła godzina 20 a od niego nie miałam żadnego znaku wróciłam do domu ,pózniej mnie przeprosił a ja nie jestem osoba która się dlugo gniewa .wielokrotnie zapraszałam go do swojej miejscowosci ,ale zawsze coś ...w lipcu wyjeżdżałam na 3 tygodnie i stwierdziłam ze chce wiedzieć co miedzy nami jest ?na czym stoję ? Pojechałam wiec dzień przed wyjazdem znowu do jego miejscowości ,poszliśmy na piwo i przy piwie poruszyłam ten temat a co usłyszałam ? Marta nie jestem teraz gotowy na związek .... Myślałam ze mi serce pęknie ,ale udawalam twarda . Odprowadził mnie na pociąg i pojechałam do domu .Miesiac pózniej widzialam go z inna dziewczyna i widać ze coś ich łączy .jak to możliwe ze jeszcze miesiąc temu dzwonił do mnie bez przerwy i pisał nawet tego dnia przed wyjazdem było normalnie trzymaliśmy się za ręce ,całowaliśmy i przytulaliamy jeśli chodzi o okres od listopada do czerwca to fizycznie nie było możliwe żeby się z kimś innym spotykał ponieważ właściwe całymi dniami rozmawialismy przez telefon.dawno na nikim mi tak nie zależało i wiem ze kiedyś jemu na mnie tez zależało bo to można wyczuć np jak się martwił ,dzwonił i cały czas chciałbyc częścią mojego życia a teraz nie wiem czy powinnam dać spokój czy walczyć .... Wczesnie jeszcze podjechaliśmy decyzje ze jedziemy razem ze znajomymi do Grecji i za tydzień jedziemy do Grecji tylko ze on misi wrócić wcześniej Nie wiem czy walczyć czy sobie odpuścić :( brakuje mi go ,ale skoro ma nowa koleżankę to c***a nie powinnam się wtrącać :( Jak to możliwe ze zmienił swoje podejście do mnie w ciagu jednego dni ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę ze działał od pewnego momentu na dwa fronty więc czy warto walczyć o kogoś takiego? Okłamał Cię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×