Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość singlethebest

przestrzegam przed malzenstwem

Polecane posty

Gość singlethebest

Ludzie nie bądźcie tak głupi jak ja. Mam 30 lat,swoje w zyciu przeszedłem. Jednak moje zachowanie i staroświeckie idealy które wpojone byly za młodu nie ulatwily mi zycia. Lepiej bylo ćpać,ruchac wszystkie po kolei, i "używać zycia". A tak czekałem na ta jedyna i sie rozczarowalem. Musze sprzątać, gotować, prac i sam sie dalej zaspokajać bo moja zona to tylko ma postawę roazczeniowa. Nie mysle juz o dziecku nie chce go. Mam wystarczająco dużo obowiązków. Nie mysle by miec jeszcze więcej. Mam dość. Nie skutkują rozmowy nie pomagają prośby czy grozby. Zaczynam miec to wszystko pomoli w dupie. Swoje zrobię. Jestem samowystarczalny. Boje się tylko choroby badz innego kalectwa. Drodzy singe w okolicy 30 proszę jesli macie wiązać sie z kimś kto nie do końca jest w waszym typie to proszę życie sami. Często żal samotności jest mniejszy niż powolne umieranie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Było znaleźć sobie odpowiednią partnerkę i ożenić się z miłości z kimś kto do Ciebie pasuje, a nie teraz beczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobiety to materialistki i lenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musze sprzątać, gotować, prac i sam sie dalej zaspokajać bo moja zona to tylko ma postawę roazczeniowa. x No i dlatego partnerka nie widzi w tobie faceta. Jesteś na jej każde skinienie. Mózg jej wysyła sygnały do ciała "ten facet nie ma jaj", stąd się bierze brak zainteresowania seksem z tobą. Ona widzi w tobie robota wielofunkcyjnego i nic ponad to. Szkoda, że dałeś sobie wejść na głowę. Odwrócenie tej sytuacji to nie lada wyzwanie i przy próbach zmian może czekać cie rozwód. Przygotuj się na to, że będzie ci wmawiać ze to wszystko twoja wina, zawsze się wybielają. Podstawą jest żebyś zaczął dbać o siebie, o wygląd, ciuchy, siłownia. Zacznij się obracać w towarzystwie kobiet, nie musisz podrywać...niech ona sobie myśli co możesz robić :) No i zmiana słownictwa, jak widzisz że przegina "rusz tą d**e sama , ja tego nie zrobie". Stanowczość w działaniu. Zacznij wymagać, kierować i sprawiać wrażenie że mocno ci nie zależy. Musi widzieć, że masz inne opcje, stąd działanie opisane przeze mnie wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
brak porozumienia - oto główny powód. nie możecie się jakoś tymi obowiązkami podzielić skoro ci tak ciężko? rozumiem tez że w drugą stronę byłoby ok gdyby ona robiła to wszystko sama a ty tylko do pracy z pracy obiadek pod nos prysznic sexik i rano od nowa? pełnia szczęścia? dajcie już spokój z tym "robieniem wszystkiego". sensem jest bycie razem. nawet posiedzenie razem w kuchni pogadanie. obecność. a nie ze jedno drugiemu usługuje. w tym jest rzecz. teraz jest tyle ułatwień suszarki pralki zmywarki ze naprawde nie ma az tyle obowiązków tylko liczy się poczucie bycia razem. u nas ja robie wiecej bo mąż dluzej pracuje. ale to nie znaczy ze nie robi nic i czesto np razem przygotowujemy posiłki. wieszamy pranie itd... jakbym go miala obslugiwac tez miałabym poczucie krzywdy i bym go strzelila chyba w łeb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość singlethebest
Przed ślubem bylo zupełnie inaczej. Seks byl podział obowiązków tez byl. Ja mialem czas dla siebie i ona dla siebie miała. Byl zloty podział ja cos i ona cos podobalo mi się to ze tak się rozumiemy. Teraz zmiana, wielka zmiana. Obracanie sie w towarzystwie kobiet? Sory ale zle mnie zrozumiałeś. Nie zdradzę mojej zony. Sadze ze kobietom nie dogodzisz. Możesz krzyczeć możesz się sprzatac. W syfie będziesz zyc. Myślałem ze kobiety sa "czystsze" i bardziej dbają o dom. Sterta zależy może stać tydzień a brudne ubrania mogą sie walać po ziemi i miesiąc. Mi to przeszkadza. Próbowałem zachęcić ja do sprzątania często sam sprzatalem. Cóż z tej kobiety to typ niereformowalny najwyraźniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo prawie wszystkie kobiety sa niereformowalne. Mowie prawie by te które sa mądre nie byly urażone. Dziecko i ciśnienie na nie u niektórych sie wlacza niepostrzeżenie. A później gdy maja to co chciały zdziwione ze w nocy trzeba wstawać ze nie dosypia sie ze non stop cos, zero spokoju, prywatnosci i czasu dla siebie. Era kobiet matek, kobiet cierpliwych i sprawiedliwych powoli dobiega konca na rzecz tych dla których mazlenstwo to status, wygoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja przestrzegam przed nieużywaniem rozumu. Czym kierowales się przy wyborze żony? Ch...m czy głową? Miales idealy, zasady, trzeba bylo oczekiwac od partnerki tego samego. Malzeństwo jest dla mądrych ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak to mówią, jak sobie pościelesz, tak sie wyśpisz. Małżeństwo udane wymaga wielu ustępstw, docierania się, dogadywania. Nawet jak się dobrze wybrało, trzeba ciągle dbać o wzajemne relacje. W związku nie powinno zabraknąć wzajemnego szacunku, to moim zdaniem podstawa, no i uczucie które należy ciągle podsysać. Jestem z związku małżeńskim prawie 20 lat i nie żałuję ani jednego dnia z moim ukochanym:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I właśnie dlatego kobiety nalegają na szybki ślub, bo zbyt długo nie potrafią udawać, a im dłużej facet zwleka tym większe ryzyko że przypadkiem się zdemaskują i facet zobaczy ich prawdziwe oblicze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to jak Cie poprosi o zrobienie jej kawki, a naczyń nie pozmywa, to zrób jej w misce:D bo przeciez nie umyła szklanek... mozna z humorem znaleźć kompromis, jak się chce, a jesli ona widzi,że Ty ja we wszystkim wyręczasz, to po co ma się starać.Zacisnij zęby i nie rób, nie sprzątaj, przechodząc, zgarniaj na boki:D bedzie w domu scieżka. Ja bym tak zrobiła, choc sama lubie porządek, to udawałabym,ze wcale mi to nie przeszkadza. Jakdom zarosnie brudem, to sama sie kapnie,że trzeba zrobic, bo mężuś, to nie służący. Madrze podejść:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kup sobie karnet na siłownię, skoro ona dba o siebie, ty tez mozesz, nie jestes niczyim niewolnikiem. Parę ładnych koszul/koszulek jak kto woli, jakiś pachnidło ładne sobie kup i niech wie,że nie jesteś popychadłem:) i pisze Ci to kobieta:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×