Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Pani Czkawka

Doszłam

Polecane posty

a wiesz ze ja nie umiem udawac kogos kim nie jestem i jestem sobą przez większość czasu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i jesteś z tym szczęśliwy? jak odbiera Cię otoczenie? czy zawsze robisz to na co masz ochotę i zachowujesz się w sposób zgodny z : własnymi standardami/społecznymi schematami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvszechwiedzący
a ja za to nadal mam trudności z dojściem myślałem że będzie się tutaj jednak krył jakiś bodziec usztywniający a tak do rzeczy to potrafię być jakby zamknięty w sobie ale za to też potrafię być duszą towarzystwa w sumie to zależy czy mam na to ochotę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam wyjebane na innych bo zawsze okazywało się że moi znajomi tylko chcieli mnie wykorzystac i okazywali sie zdradzieckimi kurwami, czemu mam się zmieniać dla ludzi jak oni mają mnie w dooopie w sumie od zawsze tak było, muszę się do tego przyzwyczaić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvszechwiedzący
a tak ogólnie to prawie od zawsze byłem sobą były momenty kiedy sobą nie byłem ale wtedy miałem setki znajomych a to dlatego że byłem nie poważny i nieodpowiedzialny być może ludzie nabierają dystans gdy widzą że ktoś jest dość poważny i odpowiedzialny można to porównać do kobiety bardzo bardzo atrakcyjnej jest nie wiele mężczyzn którzy by do niej się przystawiali poprostu boją się odrzucenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvszechwiedzący - może zamiast zaspakajać swój popęd, pomyśl o sobie, o swoim wewnętrznym dziecku, Dash Rysiu Ty chyba również potrzebujesz ciepła i zrozumienia, wszyscy ludzie to takie wrażliwe istoty, tylko udają twardych,jak możecie być szczęśliwymi Mężczyznami jeśli nie zaopiekowaliście się swoim wewnętrznym Chłopcem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a kogo konkretnie? przyjaciela czy kogoś kto wysłucha czy kogoś kto będzie po prostu pił obok? czemu nie chcesz pić sam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvszechwiedzący
kvrwa słuchaj drogi rychu nie mogłem tego ująć inaczej chociaż jestem twoim fanem! poprostu potrzebujesz kopa w dup/sko żeby napędzić cię do działania nadal czekam na nową soluffkę już kilka miesięcy a tu nic.. ile piosenek do tego albumu napisałeś? ze trzy dopiero? ps twój wielki fan rychu peja slu slu slu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to się napij w domu, pomyśl - spędzenie wieczoru z samym sobą czy może być coś równie fajnego? Kto zna Cię lepiej niż Ty sam. Poznaj się trochę, aby poznać innych. Jeśli brak Ci śmiałości, masz depresję albo inne problemy zawsze możesz iść na grupę wsparcia/ do psychologa. Ale pamiętaj - zawsze kochaj siebie. Spójrz w lustro i spytaj tego gościa - Dash Rysiu chcesz iść ze mną się napić dziś? On Ci nie odmówi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvszechwiedzący
droga pani czkawko gdybym pomyślał o swoim wewnętrznym dziecku to wyszedł bym na dwór pobawić się samochodzikami i pewnie do godziny przyjechali by panowie zawinęli w kaftan i zabrali do przedszkola :( jak mi się dymać chce to muszę odymać swoje i opróżnić mosznę jak na mężczyznę przystało ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jako kobieta mam gorzej - kiedyś chciałam wychodzić do ludzi, alkohol pity wspólnie wcale lepiej nie smakuje - z koleżankami - zwykle rozmowy mało wnoszące do mojego życia - z facetami - albo piertolenie o emocjach albo próbowali się dobrać albo abstynenci - i jakie towarzystwo mi pozostało? NAJLEPSZE - bo moje własne towarzystwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvszechwiedzący
oj tam oj tam przecież masz mnie pani czkawko moja kochana ty :* kocham cię nad życie serduszkiem mym :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Opróźniasz mosznę w małokreatywny i mechaniczny sposób, myślałeś by dać ujście naciskom wewnętrznym poprzez sztukę albo sport? Gdyby tak nie zaspakajać swoich potrzeb niższego rzędu przez dłuższy czas to wiesz jaki byłby odlot? Tak jak mają anorektyczki. One nie jedzą, bo dzięki temu są na haju. Tak samo jak człowiek, który nie śpi kilka dni z rzędu. To co robisz jest zdrowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tzn wiesz co mam na myśli? bo niefortunnie ujęłam. Chodzi mi o drzemiący w ludziach potencjał. Możemy więcej niż jeść/spać/ roochać. Wiadomo to trzeba zaspokoić, ale to nie może być celem. A do pogadania masz Nas - kafeterian :) jesteśmy jak wielka rodzina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×