Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak się odchodzi od kogos kogo sie kocha czy ja kocham

Polecane posty

Gość gość

Jestesmy razem dwa lata. Jak stare dobre małżeństwo. Kapcie, jedzenie, czasem kino. W łóżku nie jest nam dobrze, kochamy się 2 razy w miesiącu, głównie dlatego że on tego potrzebuje a ja mu to daje. Nie wiem czy zawsze tak bylo czy moze teraz. Kiedyś ważyłam 12 kilo mniej. Jemu to nie przeszkadza. Ciagle jezdzimy na pizze, w sumei to nasza jedyna rozrywka, nawet jak mowie mu ze jestem na diecie. Nie mam juz znajomych bo o wszytskich był zazdrosny. Mam tylko jego i jedna koleżanke z ktora itak zadko rozmawiam. Czuje sie samotna i osaczona. Nie mam w sobie żadnego zycia. Miesiąc temu poronilam. Nie stanal na wysokosci zadania. Wczoraj powiedział że nie wiedział że bede az tyle to przezywac. Tak sie cieszylismy na to dziecko. Teraz mowi mi ze nastepne chce dopiero po slubie. Rzuciłam prace, szukam czegoś. On tego nie rozumie bo pracuje dla siebie. Nie czuje zadnego wsparcia. Przegladam zdjecia z przed dwoch lat. Ładna,chuda, faceci chcieli ze mna być. Ja wtedy latalam za nim. Miałam znajomych, co tydzień bylam na imprezie. Teraz mam ochote... Rzucić to wszystko i wyjechać gdzieś. Gdzieś. I zacząć wszytsko na nowo. Tylko jestesmy zaręczeni i chyba go kocham, choc ostatnio ciagle wydaje mi się że za dużo mu wybaczam. Akcje po pijaku, awantury. Zastanawiam się jakby to było zacząć nowe zycie. Ale tak bardzo się boje go zostawić. Nie wiem czego. Czy samotności, czy tego że bedę żałować. Jak to wygląda z boku ? Prosze mi nie pisać że to rutyna, żebyśmy zaczęli gdzieś wychodzić i żebym znajazla sobie pasje. On nawet nie pozwalał mi chodzić na spotkania integracyjne organizowane przez zakład pracy. Z kolezanką czasami spotkac sie nie mogę. Jak tu zyc .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna osa
Uciekaj. To że nie macie dziecka jest na + bo możesz zacząć od nowa. Sama z dzieckiem to już nie jest taka prosta sprawa. On się nie zmieni. Potem będzie tylko gorzej. Jak od początku jest źle to raczej lepiej nie będzie. Oni zmieniają się po ślubie ale na gorsze. Ja na twoim miejsc bym go zostawiła i na początku odnowiła kontakty ze znajomymi, pożyła po prostu a potem pomyślała o partnerze. Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szkoda mi go. Poprzednia dziewczyna tez go zostawila po 5ciu latach . Odeszla do innego. Wiem co on będzie czuł jak odejde. nie umiem mu chyba tego zrobić. Cały czas mam wrażenie że on jest taki niewinny a to ja go skrzywdze. A tak naprawde on krzywdzi mnie psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polecam dladobrychkobiet.wordpress.com

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uzależnił cie psychicznie od siebie, myśl o sobie, rozmawiaj z zaufanym ludźmi, nie stroń od ludzi bo to duży błąd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam podobne problemy. Poradziłam sobie i zaczęłam pomagać innym w postaci warsztatów . Samo nie przejdzie. Możesz temu zaradzić. otworzyć i nie bać odrzucenia! Szczegóły: na email: klubrozwojuosobistego@gmail.com. Porady na forach służą tylko wygadaniu się i są niefachowe. Pomogę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×