Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

LIS na osiedlu

Polecane posty

Gość gość

Mieszkam w małym mieście, moje osiedle jest raczej w centrum. Niedawno pojawiło się ogłoszenie o zaprzestaniu karmienia bezdomnym kotów(w czym również uczestniczę), bo są lisy. Śmiałam się, że komuś przeszkadzają zwierzęta, więc wymyślił pierdoly. Wczoraj idę z psem, z zakupami, więc spuscilam go ze smyczy, bo nie miałam ręki. Na drodze stoi wychudzony pies na długich łapach(tak wyglądał z daleka), a mój idzie prosto na niego :o byłam w szoku, bałam się, że może rozszarpac mojego psa. A lis ze spokojem powachal się z psem i zwiał w krzaki... :D zrobiło mi się go szkoda, bo był bardzo chudy, więc dałam mu trochę jedzenia z puszki dla psa tam, gdzie uciekł. Mam nadzieję, że coś przekąsil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lis mieszka w Moim mieście na osiedlu jakos nie jest wygłodniały ma Dwóch synów i żone firme i nie ma rudej kity ale jest przebiegły :D(chodzi o nazwisko lis)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do nas przychodzą lisy i niestety polują na koty. Jak leży rozjechany to też nie pogardzą, bo lis jest łowcą i padlinożercą także. Mieszkam w podmiejskiej dzielnicy, pełno kotów niczyich chodzi u nas, karmimy je dalej, najwyżej jak lis się poczęstuje wyżartym kotem to się biedak naje. Takie są prawa natury, nie musisz głodzić kotów z powodu jednej chudej lisiny. Mamy jeszcze odwiedziny kun i dzików, czasem to tałatajstwo lezie aż pod bloki, tam ludzie mają gorzej, bo tylko place zabaw ogrodzone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×