Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość mmarianka

Jak żyć po stracie

Polecane posty

Gość mmarianka

Tak, wiem, nie ja pierwsza, nie ostatnia. Takich historii jest miliony, ludzi w podobnej sytuacji jak ja również. Mimo to czuję się jakby mój ból i żal był największy na świecie. Chociaż tak, wiem są gorsze rzeczy i prawdziwe tragedie. Mimo to od 15 lutego mam wrażenie, że moje życie się skończyło i nie żyję, tylko egzystuję. Jakbym była zatrzymana w czasoprzestrzeni. Tak, kilka miesięcy temu zostawiła mnie miłość mojego życia. Osoba, z którą dzieliłam każdy dzień, której ufałam, wierzyłam. Która była najważniejsza w moim życiu. Wierzyłam, że mamy coś wyjątkowego. Czego nie ma nikt inny. Że wierzymy w te same wartości. I jak żyć jeśli wszystko w co się wierzyło runęło. Dlaczego? Bo mu się pozmieniało, bo chyba to nie jest to. Bo może musi zatęsknić, bo nie wie czego chce...Bo pojawiła się ktoś inny, z którą już się spotyka. Długo naiwnie wierzyłam, że się opamięta i wróci. Jak żyć bez żalu, że zniszczył wszystko to co było między nami? Tą więź, tą wartość. do dzisiaj nie wiem jak? Historia, z którą może utożsamić się wiele osób, ale mimo to dla każdego indywiualna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×