Gość gość Napisano Grudzień 9, 2016 Mam poważny problem. Wczoraj wieczorem poszłam do łazienki. Widziałam mojego tatę. Wyglądał dziwnie. Więc zaczęłam się modlić za niego. Mówiłam normalnie Zdrowaś Maryjo, Ojcze Nasz itp. Potem pojawiła mi się myśl "Jezu chron nas". I ja co zrobiłam? Oczywiście pomodlilam się tymi słowami. Niestety za chwilę w miejscu słowa Jezu pojawiło się słowo "szatan". Zlękłam się strasznie. Zaczęłam to wycofywać mówić "Jezu chron nas". Niestety potem zaczęło mnie to tak dreczyc i zaczęłam powtarzać frazę ze słowem szatan, zaprzeczając temu jednocześnie. Tzn mówiłam szatanie idź stąd potem nie chron nas. I tak cały czas. Powtarzałam tą złą frazę i jej zaprzeczalam, walczyłam jednocześnie. Potem poszłam do pokoju, ppmodlilam się i przeszło. To, że prosiłam złego o coś uświadomiłam sobie potem. I spytałam się mamy. A ona na to, że nie że nic się nie stało. Nie wierzyłam jej. Nie wiedzialam co robic. Tego dnia mialam bardzo mocne ataki. Podobne mysli caly czas. Zrobiłam się strasznie śpiąca. Przed snem odmówiłam modlitwę. Naprawdę żałuję tego. Ja nie jestem satanistką! Boję się tego.... A wiecie co najgorsze jest? Że ja o tym potem zapominam, często... Co mam zrobić? Do Kościoła idę w niedzielę. Co mam robić do tego czasu? Obawiam się że zły może mi coś zrobić, ja nie chce jego "ochrony".... Przepraszam z góry za usprawiedliwienie siebie, ja mam tak z automatu.... Czy iść z tym do spowiedzi czy od razu do egzorcysty? Czy może od razu się zabić... Pomocy... Wariuje.... :( Czy da się chociaż tego wyrzec? Tak na początek?.... Boję się że coś się stanie, boję się iść do szkoły... Błagam. Piszę poważnie. Kiedyś pisałam coś w podobnym temacie... Proszę niech ktoś coś powie. Tylko bez żartów proszę. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach