Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana_arbuzowa

Czy to normalne, że facet nie śpi w sypialni z dzieckiem tylko w innym pokoju?

Polecane posty

Gość gość
U nas akurat było tak że mąż przy pierwszym miał wolne, kilka tygodni. Tak, wstawał w nocy, karmił odciągniętym mlekiem. I powiem szczerze że było mi go szkoda- autentycznie, bo to on się budził na każde kwęknięcie, kwilenie i kaszelek. Do mnie można by z armaty strzelać, jak padłam, tak spałam... Chodził niewyspany, jak zombie, raz w tygodniu przynajmniej jechał do brata po prostu odespać. Mieszkaliśmy wtedy w kawalerce, dopiero odkładaliśmy na wkład własny, nie miał nawet opcji tego spania na kanapie. I fakt, pomijając pierwsze tygodnie połogu- ciężko się robi na ogół dopiero później, jak dziecko ząbkuje, raczkuje, wspina się i nie chce tyle spać, nie chce jeść i samo nie wie czego chce. Wtedy opieka nad nim jest w pełnym wymiarze godzin. Nie chcę negować że mamy z kolkami mają ciężko- ale osobiście znałam tylko dwójkę takich dzieci które regularnie, jedno raz dziennie, drugie dwa razy, wyły z powodu bólu brzuszka. To nie było tak że non stop płakały i wymagały noszenia. Przy drugim dziecku mąż nie miał opcji żeby tyle wolnego brać- tydzień leżałam przed porodem w szpitalu, potem poród, pobyt po porodzie, w domu z nami był raptem kilka dni- i tak dobrze że się udało. Nie, nie każdy ma urlop. Rano musiał wsiadać w samochód i jechać. A ja nie jestem nienormalna żeby uważać że może nie spać całą noc, budzić się co pół godziny, a potem o świcie wsiadać do samochodu, pracować w pełnym wymiarze godzin. Starszy już chodził do szkoły, na szczęście blisko, bezpiecznie i podchodził sam. Mąż po powrocie albo wychodził ze starszym, albo ogarniał małego, czasami ich obu, kąpał małego, podawał mleko czy później inne jedzenie, nigdy nie było tak że przyszedł, położył się z piwem przed tv i leżał brzuchem do góry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nienormalne. Moj spal z nami jak sie urodzilo.pierwsze dziecko teraz.tez jak jest drugie... Przewija, kapie, bawi sie, karmi, wstaje w nocy jak trzeba a rano do pracy i ja sama zostaje do 18-19. Inaczej strzelilabym sobie w łeb, co zreszta mu powiedzialam. Praca wokol.dziecka.to.charowka, a wokol.dwojki to.juz.kopalnia węgla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś tak jasne za to w pracy sie siedzi , pierdzi i pije kawki .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
praca na infolinii w banku niewymagajaca, ale porządki domowe to szczyt odpowiedzialnego zadania... tiaaa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hihi autorka sobie myśli ze to tak jak w reklamie kawy Prima ze dają sobie dziecko z rąk do rąk, para uśmiechnięta i zadowolona. Autorko za przeproszeniem ale nie masz pojęcia co to dziecko a najgorsze w tym ze jeszcze się nie urodziło a Ty już jesteś przemeczona i niewyspana totalna idiotka z Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas normalne było, że do czasu odstawienia dziecka od piersi spało ono obok mnie, w dostawce, i budziłam się tylko ja bo to było normalne i logiczne. Potem, po odstawieniu, zdecydowaliśmy, że ja "robię" nocki w tygodniu, on weekend. Córka już była w swoim pokoju. A jak ja wróciłam do pracy to nie było zmiłuj, na zmianę szło. Oddzielne spanie nigdy nie wchodziło w grę, ślub brałam z mężem a nie z dzieckiem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moje dziecko ma 15 miesięcy i mąż już ponad rok nie śpi w sypialni, mimo że dziecko śpi w lozeczku, ale często się budzi. Do tego mąż chrapie i już zaczął mi odpowiadać taki stan rzeczy. Dodam, że pozycie intymne jak najbardziej u nas istnieje i nie narzekamy na wzajemne relacje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W nocy ja wstaję do dziecka [2 miesiące], mąż śpi w sypialni dla gości - wstaje o 5, musi być wypoczęty. Za to popołudnia należą do mnie, mąż wraca z pracy i zajmuje się dzieckiem, ja mogę wtedy pospać. Kiedy dziecko daje mi nieco więcej popalić w nocy, często odsypiam rano. Nie , nigdy nie godzę się na to, aby mąż zarywał noce na opiece nad dzieckiem i rano szedł do pracy, chyba, że to są weekendy -wtedy ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś i dziecko w tym wieku nie ma własnego pokoju?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tam się wcale nie budziłam na każdy kwęk dziecka. Mam twardy sen i to mąż zawsze budził się pierwszy. Nigdy się z tego powodu nie wyniósł do innego pokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam dziecka, a moi znajomi faceci pomagają przy dziecku w różnych konfiguracjach kwaterowych. ;) Na pewno jeśli mama jest w domu a ojciec pracuje nie można wymagać od niego, żeby nie spał w nocy. Z drugiej strony ojciec również przeżywa tacierzyństwo i przebiega to dość naturalnie. Trzeba wprowadzic racjonalny podział obowiązków i przede wszystkim zależy to od Was, nie od Waszych znajomych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak mnie śmieszą takie teoretyczne wywody kobiet które dopiero będą miały dziecko i rzeczywiście tak jest, że gdy kobieta zachodzi w pierwszą ciąże to uważa się za najmądrzejsza w kwestii wychowania i zajmowania się dziećmi. Autorka myśli, że będzie sobie w nocy spała słodko, a mąż będzie wstawał do płaczącego dzieciaczka, odgrzewał mu mleko podczas którego będzie musiał zapewne nosić dzieciaczka żeby je uspokajać, dziecko się wybudzi, będzie niespokojne, potem dostanie buteleczkę, napije się łapczywie łykając powietrze (ze smoczka więcej leci i łatwiej ssać). Potem mąż będzie nosić żeby się odbiło, po takim zabiegu dziecko wybudzone nie myśli żeby spać, a więc usypiane, wszystko może trwać do dwóch godzin. A wystarczyło tylko podać dziecku pierś 15-30 minut i dziecko najedzone dalej by spało, a najlepsze że autorka i tak będzie musiała ten pokarm odciągać w porach karmienia, jesli chce zachować laktację i jesli nie chce dostac zapalenia piersi:) Przewijać jeśli nie ma zbyt mokro nie trzeba, ale jeśli nawet to trwa to dodatkowe 4 minuty. Innych powodów dla których trzeba do dziecka wstawać w nocy nie ma droga autorko. Ty w myśl zasady aby było sprawiedliwie, chociaż dla mnie to nie jest sprawiedliwe ani nie ma w tym wypadku sensu obciążać drugą osobę obowiązkami nocnymi, gdy ta musi iść do pracy obojętnie jakiej. Jeśli mąż w tej pracy będzie zmęczony, ospały, otępiały to może tę p[racę stracić i co wtedy? W dodatku widać, że ty nie chcesz pomocy, ty po prostu chcesz aby maż się nie wysypiał jeśli ty nie będziesz się wysypiać, bo uważasz, że to będzie sprawiedliwe. Nie to nie będzie sprawiedliwe tylko bardzo egoistyczne z twojej strony. Tobie będzie łatwiej wstać i nakarmić dziecko, ale widzę, że już kombinujesz aby jakoś przejść na mm, skoro twierdzisz, że może nie będziesz mogła karmić. Pamiętaj, że bardzo mały odsetek kobiet tak na prawdę nie może karmić, lub traci pokarm. Reszta przypadków jest z zaniechania karmienia, dokarmiana mm i nieumiejętnego karmienia. Masz możliwość odespać w dzień, nawet rano jak mąż pójdzie do pracy. On w pracy musi być przytomny, bo go zwolnią. Musi zachować trzeźwość umysłu, przecież dzwonią do niego ludzie z różnymi pytaniami. Jesteś uprzedzona autorko, nastawiona na to, że będzie przesrane i że mąż tez ma mieć przesrane mimo, że niekoniecznie Ci tym swoim przesraniem pomoże:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj autorko, kazda ma takie plany a zycie weryfikuje, chyba wszystkie moje kolezanki i ja w 1 ciazy zarzekalysmy sie ze maz bedzie rowno wstawal w nocy. Te doswiadczone tylko usmiechaly sie z politowaniem:) mnie maz pomagal na poczatku wlasnie przy kupie w nocy zeby bylo szybciej, jak malego trzeba bylo calego przebrac na przyklad, ale szybko zaczelam wstawac sama na karmienie, facet najczesciej i tak sie szybko nie obudzi, zanim on zaczai ze dziecko placze to juz i dziecko sie rozbudzi i ty tez, mleko naplynie do piersi samo, a twoj maz ma isc, grzac butelke, dziecko ryczy... No jest to bez sensu po prostu, bo i tak wstaniesz. Nie mowie ze z dzieckiem jest zle, fatalnie, ale nawet jeszcze nie umiesz sobie wyobrazic jak bedzie, a na pewno nie tak jak to sobie wyobrazasz teraz. 1 dziecko wlasne to zawsze jest szok mniejszy lub wiekszy. Aha, jesli juz teraz zakladasz mm to nic z Twojego karmienia nie bedzie, laktacja siedzi w glowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co do spania oddzielnie to akurat zalezy tylko od was. Ja powiedzialam ze nie ma opcji ze ja spie z dzieckiem a moj maz w salonie i tak sobie spimy... we 3 w sypialni w lozku. Nawet to lubimy, zn tak jest od kilku miesiecy bo maly znowu czesto sie budzil, a z nami spi cala noc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie mogłam karmić piersią ze względu na leki, które muszę przyjmować. I to mąż był pierwszą osobą, która się budziła jak mały zapłakał. Ja mam taki sen, że bywało, że dopiero rano się dowiadywałam, że małżon wstawał do syna. Po prostu nie słyszałam, a męża budzi dosłownie wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też balam się niewyspania, bo jestem strasznym spiochem a okazało się, że po prostu się przestawilam i nie potrzebowałam już tyle snu co dawniej. Dziecko karmilam piersią więc po wzięciu do łóżka od razu zasypiałysmy. A co do obowiązków domowych to nie przesadzaj, że to jest to samo co pójście do pracy. Ty możesz odpuścić odkurzanie czy zmywanie i pójść spać, sama decydujesz o swoim czasie a mąż jest w pracy więc wykonuje to co musi, nie może sobie pozwolić na samowolkę. Chcesz po prostu żeby też chodził nie wyspany bo Ty będziesz, to jest egoizm. Jesteś w 3 miesiącu a już wymagasz od męża calkowitego poświęcenia. Jak w 8-9 miesiącu przyjdą dolegliwości, przez które nie możesz spać to też go będziesz budzić żeby było sprawiedliwie bo to też jego dziecko? Zastanów się trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj 16:21 ty chyba kpisz. Sama piszesz o organizacji czasu, nauce obslugi dziecka. Ogolnej opieki meza nad dziecmi, a autorce piszesz- odespisz w dzien? A w ktorym do jasnej cholery momencie. O 18stej, zeby sie do 2 w nocy w lozku przewracala? haha, jakie głupoty piszesz :) Tak, mąż pomaga - przez chwilę w każdym przypadku, tak jak z reguły mają faceci urlop po urodzeniu dziecka. Na organizację życia nocnego nie potrzeba 3 miesięcy, a wystarczy tydzień. A co to jest tydzień w porównaniu do wstawania przez cały rok? Bo jedzenie, bo ząbki, bo to, bo tamto? To jest chwila. Tak, piszę, że odeśpi w dzień - no laska ogarnij się - noworodek przesypia multum czasu. Nie wiesz o tym??? To co się wypowiadasz??? Jak kończy miesiąc z reguły wyrzuca jedno karmienie nocne, czyli przesypia nocą już dość długo ciągiem. Za to aktywność dzienna rośnie. Coś za coś. I da się żyć. Odeśpi ze spokojem. Kolki też nie pojawiają się na dzień dobry. Też wiem, bo przerabiałam. I kolki wcale nie rządzą nocą, tylko wieczorami. Po kilka godzin dziecko pięknie wyje, ale ma z reguły tatę i mamę wtedy i można się wymieniać. Za to odeśpi w nocy te ryki, nie ma siły, musi. Coś za coś, jak zwykle. załamana_arbuzowa wczoraj Ale przecież ja po zarwanej nocy też wracałabym do obowiązków związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego, opieki nad dzieckiem i pragnę podgonić wówczas braki związane z pracą magisterką. On natomiast będzie tylko 8 h na etacie + dojazdy. Dlatego też jestem zdania, że podział obowiązków w nocy jest sprawiedliwy i najwyżej przez kilka miesięcy pogodzimy się z 6 h snu. x Ogarnij się kobieto. Obowiązki domowe? A jakie to? Masz noworodka/niemowlaka - on Ci naznosi zabawek, rozwali ciastolinę na podłodze, wyleje sok, nabrudzi na stole jak będzie jadł??? hehehe Wy z mężem tak brudzicie? Czy jak? Dopóki dziecko nie jest mobilne to masz mało sprzątania. Masz więcej prania. Nie sprzątasz gruntownie co dziennie, bo nie masz czego sprzątać. Dopiero później zobaczysz jak wiecznie będziesz chodzić i sprzątać :P Tak robię się wredna, ale czytać Ciebie nie idzie. Także sprzątniesz raz na jakiś czas, gotowanie obiadu to też nie jest pół dnia przecież. I masz mnóstwo wolnego czasu. Przynajmniej pierwszy miesiąc. Potem jak dziecko nie ma kolek, to nadal jest miło i przyjemnie. Dziecko stopniowo zwiększa swoją aktywność za dnia. Dużo zależy od dziecka jakie jest, od rodzica też - jakie ma podejście. Wszystko wyjdzie w praniu. A swoje przemyślenia wsadź sobie w noc. PS Później sama będziesz kręcić z politowaniem głową jak jakaś panna w 3 miesiącu ciąży będzie Ci swoje wywody na temat macierzyństwa przedstawiać. Ogarnij się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja po urodzeniu przeniosłam się z dzieckiem do dziecka pokoiku a mąż spał sam .Dlaczego mamy się oboje nie wysypiać? przecież mąż rano wstaje do pracy, Poza tym ja jako matka wszystko lepiej zrobię przy dziecku niż facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie nie ma mowy, żeby mąż wstawał w nocy do dziecka na równi ze mną i śpi w innym pokoju. Nie pozwoliłabym na to. Mąż musi się wyspać, bo rano musi wstać do pracy. Pracę ma bardzo odpowiedzialną i od jego koncentracji zależy życie ludzi. Ja jestem cały dzień w domu, mogę złapać jakąś drzemkę, mogę być zmęczona i nie wyspana. On powinien być skoncentrowany na tym co robi w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu chyba chodzi o to, że dla autorki praca męża to pikuś, On tam siedzi i spina kawki :) ... Mój mąż branża IT, odpowiedzialne stanowisko, dojeżdża autem i musi być skoncentrowany. Nie chce by stracił pracę, a jazda autem wymaga koncentracji. Ale wstaje do syna w weekend, a i śpimy w jednej sypialni i jakoś dajemy radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×