Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy moja babcia umiera?

Polecane posty

Gość gość

Wiem , że temat dość trudny i kontrowersyjny ale mam problem bo nie wiem co robić. Moja babcia ma 94 lata od 3 tygodni przebywa w szpitalu. Jest cała spuchnięta, podają jej tlen i przetaczają krew. Na nic szczegolnego nie cierpi po prostu starość. Od kilku dni przestała jeść i pić. Wiadomo nikt nie zna dnia i godziny nadchodzącej śmierci. Ale czy ktoś moglby mi doradzić czy to już koniec? moze ktoś miał podobnie z kimś najbliższym ze swojej rodziny. Mieszkam za granicą więc mój przyjazd do Polski trzeba zawsze dobrze zaplanować. Chciałabym być teraz przy niej i mojej mamie ale wiadomo nie jest to łatwe z wielu powodów. Nie mogę sobie pozwolić na kilka pobytów w Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety, raczej tak:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak. Jusz umiera, stara jusz idzie w piach jako karma dla robakuw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
martwię się bo nic mi nie przepisała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś nic nie wartą szmatą,która d******py murzynom za granicą i liczy na babcine zapisy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość De Vis
Jak Wam nie wstyd tak pisać. Do autorki - niestety wygląda na to, że babcia rzeczywiście odchodzi z tego świata i może już być w stanie agonalnym (wtedy często pacjenci przestają przyjmować pokarm). Trudno powiedzieć, kiedy to nastąpi. Może jeszcze uda się lekarzom podawać jej kroplówki zamiast jedzenia, ale szczerze mówiąc nie wydaje mi się, żeby przeżyła więcej niż kilka najbliższych dni. Powinnaś zapytać się jej lekarzy, jakie są rokowania (tak dla pewności), ale z mojej strony radziłabym przyjechać do Polski. Jeśli babcia umrze, to będziesz sobie do końca życia wyrzucać, że nie byłaś przy niej ani przy mamie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
De Vis dziękuję za odpowiedź. Właśnie boje sobie tego ze bede później przez całe życie mieć do siebie żal o to , że nie przyjechałam, problem w tym , że mieszkam bardzo daleko . A chciałabym również uczestniczyć w pogrzebie a kilka razy po prostu nie jestem w stanie przyjechać ze względu na dużą odległość. Czekam na telefon od mamy dzisiaj bo ma właśnie rozmawiać z lekarzami jeśli faktycznie stan jest bardzo zły chyba bede musiala jednak jechać. A tym którzy w ten sposób piszą bardzo współczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ludzie nie umierają ze starości tylko w wyniku chorób lub wypadków. Może się jeszcze wykaraska z tego bo trzy tygodnie to jest trochę długi okres czasu. Jakby miał kipnąć to już by kipnęła kilka razy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
staruszka ma 93 lata i czas na nią,nie róbcie jej nadziei bo to juz koniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak zgadza się tylko u tak wiekowej osoby 3 tygodnie w szpitalu to jednak nie rokuje zbyt pozytywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i tak silna babcia, tak długo pod tlenem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Całe życie była silna nigdy ale to nigdy ni skarżyła się na żaden ból nawet mając złamaną rękę. A teraz , drze się całymi nocami w szpitalu zrobiła się agresywna wobec personelu. Mieli ja niby wypisać ze szpitala a jednak złe wyniki badań krwi znów tlen, przetaczanie krwi. No i najbardziej martwi mnie to ze nie chce jeść ani pić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest Stan agonalny. Niestety, przykro to wyglada. Moja babcia na dzien przed smiercia lezac w szpitalu zrobila sie bardzo agresywna, wulgarna, nie poznawala nawet mojego taty.. :/ Mozg ma zaburzenia, jest niedotleniony i dochodzi do trwalych ubytkow AZ w koncu smierc. Okropny proces. ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×