Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zła Mamuśka

Jestem Złą Mamuśką

Polecane posty

Gość Zła Mamuśka

Witajcie moi Drodzy. Mam małego niespełna 2-letniego synka, kocham go, ale nie lubię wielu związanych z nim zajęć. Nie mam cierpliwości do opiekowania się nim, brzydzą mnie (tak, wciąż) pieluchy, często mnie męczy / irytuje. Na co dzień zajmuje się nim babcia, która to kocha, a ja chodzę do pracy. Po pracy zajmujemy się nim wspólnie z mężem. Ale nie mam potrzeby spędzania z nim całego dnia, cieszę się, że chodzę do pracy i mogę odpocząć. Ma ktoś jak ja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dwa lata i sra w pieluchy! Ja p*****le!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zła Mamuśka
Niecałe dwa lata, Misiu. Jeśli chodzi o dokładność to rok i 6 miesięcy. To chyba normalne, że dzieciak jeszcze chodzi w pieluchach choć staramy się je zdejmować i nauczyć żeby wołał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zła Mamuśka
Rok, 6 miesięcy i 21 dni. Ale nie o tym temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jaką jesteś żonusią?? Dobrze dajesz mężusiowi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co ci dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty się nie powinnaś nawet uważać za matkę,ty chciałaś maskotke a nie dziecko! Pobawić się i odstawić do kąta! Mam nadzieję że odplaci ci z nawiązką głupia Krowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zła Mamuśka
Chcieliśmy mieć dziecko z mężem, ja nigdy nie miałam dobrego kontaktu z małymi dziećmi, raczej z większymi, czekam aż urośnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chwalisz się czy zalisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zła Mamuśka
Nie mam dziecka dla zabawy. Opiekuję się nim przecież, tylko nie zachwycają mnie jego kupy, nie uważam, że jest słodki i nie chcę z nim spędzać całego czasu - a wiem, że ma dobrą opiekę. Wiem, co to odpowiedzialność, zajmuję się też nim codziennie tylko brak mi cierpliwości. Za to mój mąż ma jej sporo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zła Mamuśka
Po prostu pytam, zwyczajnie pytam - czy ktoś choć stara się być dobrym rodzicem, nie jest zachwycony macierzyństwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I to jest właśnie częsta postawa ludzi! Nie powinnaś mieć dzieci i tyle. Nie każdy musi być rodzicem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zła Mamuśka
Nie powinnam mieć dzieci, bo? Bo nie jarają mnie brudne pieluchy? Kocham moje dziecko i pilnuję aby nic mu nie zabrakło. Jak zabieram je od babci to cały wieczór się nim zajmujemy. Bawimy się z nim, karmimy, usypiamy. W weekendy chodzimy na spacery i spędzamy cały czas z dzieckiem. Naprawdę wszystkie kobiety marzą o tym niewygodnym okresie w życiu malucha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko jest z Tobą ok. Ludzie są zirytowani i znudzeni niektórymi aspektami rodzicielstwa, bo co jest fajnego w pieluchach, zupkach itp, tulko nie wypada powiedzieć. Poxa tym masz zdrowszą postawę niż babki, które traca tożsamość i żyją już tylko dzieckiem. Normalne, że chcesz czas dla siebie. Nie musisz być kwoką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na pewno ktoś tak ma, a może i jeszcze gorzej. No ale trochę to do bani, że jednak nie do końca czujesz się matką i go akceptujesz. Jesteś tak jakby bardziej matką z przymusu, taką "dochodzącą" opiekunką. Bo babcia zajmuje sie pół dnia, a te kilka godzin do nocy, ty z mężem na spółkę. A mimo to przy jednym dziecku już się czujesz zmęczona :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na pewno ktoś tak ma, a może i jeszcze gorzej. No ale trochę to do bani, że jednak nie do końca czujesz się matką i go akceptujesz. Jesteś tak jakby bardziej matką z przymusu, taką "dochodzącą" opiekunką. Bo babcia zajmuje sie pół dnia, a te kilka godzin do nocy, ty z mężem na spółkę. A mimo to przy jednym dziecku już się czujesz zmęczona :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×