Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mała samodzielność u córki

Polecane posty

Gość gość

Moja córka ma 21 lat i od zawsze byla malo samodzielna. Buty nauczyla sie wiazac w wieku 11 lat, wczesniej ja tego uczylam, ale troche sie buntowala i zrobila to dopiero wtedy, kiedy uznala, ze to wstyd tego nie robic. Nie umie robic wielu rzeczy do ktorych wymagane sa zdolnosci manualne albo tez takie logiczno-techniczne, czesto ma problem z prostymi rzeczami. Do gimnazjum byla zdolnym dzieckiem, bo i swiadectwa z paskiem , i wystepowala zawsze w przedstawieniach szkolnych, i pieknie spiewala, i uprawiala lekkoatletyke, ale potem ze wszystkiego zrezygnowala. OCeny tez poszybowaly w dol, mowila, ze ma slaba koncentracje. W liceum miala duzy problem z matematyka i miala poprawke, ktora zdala najlepiej ze wszystkich, na 4. Dzis jest na studiach,drugich z kolei, dostaje rozne oceny, zarowno 5 jak i 3. Narzeka na koncentracje nadal, mowi, ze nie umie sie dluzej skupic. Czesto widze jak sie boi,jak jej sie cos nie uda to plakala, dzis jesdt silniejsza, ale kiedys mi powiedziala, ze meczy ja zycie, meczy ja to, ze nie jest tak dobra jak by chciala byc, uwaza ze ma niska inteligencje. Tluke jej do glowy, ze jest madra dziewczyna, bo jest - to jak ona umie rozwazyc problem z kazdej strony i radzic ludziom, to jak pieknie sie wyslawia czy pisze prace na studia, chyba o niskiej inteligencji nie swiadczy. Tak, jest roztrzepana, ile jajej razy musze pewne rzeczy powtarzac, zeby je zrobila, nie 'widzi' pewnych rzeczy, ale bez przesady... Boje sie tylko o to jak sobie poradzi w zyciu, bo w kontaktach z ludzmi tez jest idealistka,ja do dzis dziwi niesprawiedliwosc, nieuzasadnione chamstwo. Nie jest juz taka jak kiedys, tak nadwrazliwa, ale mimo wszystko... Nie umie sobie owinac ludzi wokol palca i budowac z nimi dobrych stosunkow, jest ladna dziewczyna, ale czesto ma taki powazny wyraz twarzy, ja wiem, ze to lek, ale ludzie jej podobno czasem mowia ze jest przemadrzala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mieszka cały czas z Tobą, ma chłopaka? Miała w ogóle kiedykolwiek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przypomnialo mi sie jeszcze jak poszla na spirometrie i nie "umiala"zrobić wydechu, stwierdzila ze kobieta do niej powiedziala, ze ja za ciebie tego nie zrobie i pomyslala wtedy, ze ona sie czuje jak wrzucona w obce cialo i czasem wolalaby umrzec, bo ma juz dosc tego nieradzenia sobie Jest pewien chlopak zakochany w niej mocno, wartosciowy, inteligentny, poznalam go nawet i bardzo lubie, ona nie wie sama co czuje,nic jej nie narzucam, ale mowi, ze go lubi, cos ja do niego9 przyciaga, ale jednego dnia jak z nim jest to cos czuje, drugiego nie, i sama juz nie wie co ma robic. Nie wiem jak jej pomoc, ona chodzila na psychoterapie, po czym sie zbuntowala i to rzucila po ponad roku, mowiac ze nie czuje zeby ta terapia cokolwiek wnosila do jej zycia, ze sama sobie lepiej swego czasu pomogla. Miala pare kryzysow w czasie jej trwania ale mowila ze to przetrwa bo w terapii to ponoc normalne, jednakmimo wszystko i tak po czasie zrezygnowala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
meczy ja zycie, meczy ja to, ze nie jest tak dobra jak by chciala byc, X Takie podejście skądś się bierze. Czy Ty/mąż, bądź ktokolwiek z rodziny wymagał od niej bycia najlepszą? Ma rodzeństwo/bliską kuzynkę/kuzyna, które było chwalone przez wszystkich, za najlepsze osiągnięcia? Ma 21 lat, więc powinna sobie zdawać sprawę, z tego, że człowiek nie może być perfekcjonistą w każdej dziedzinie życia, to zaburzenie, które leczy się u psychiatry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wczesniej miala chlopaka, ale byli ze soba 3 miesiace, powiedziala tylko ze ona zerwala bo ja zaczal upokarzac (wyzywal)i ze zaluje ze zaczela z nim byc, ze czula sie i tak od poczatku zle w jego towarzystwie (przyznam ze ja ja troche do tego namawialam, pisal jej romantyczne smsy....) i ze jego zachowanie to jest fasada zeby ja zdobyc Ona ogolnie miala zawsze problemy z ludzmi, w podstawowce czy gimnazjum wyzywali ja od sierot, nasmiewali sie, ale miala zawsze jedna przyjaciolke w ktorej byla cieniu, w LO juz bez wyzwisk ale sama sie odsunela troche od ludzi, na studiach chyba najlepiej bo ludzie ja calkiem akceptuja. Ale przyjaciol nie ma, nie umie jakos budowac wiezi i rozni sie tez od innych, miala, ale kiedys powiedziala ze zerwie znajomosci ze wszystkimi ludzmi,z ktorymi zle sie czuje i sa toksyczni, i tak wyszlo, ze jej zostal jeden kolega za granica. Zyla tak troche, potem poznala jednego chlopaka ktory tez za nia biegal, ale potem sie wyprowadzil i sie rozmylo No i teraz poznala tego, i zastanawia sie, czy z nim byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 27lat. W wieku 20lat nie umiałam miotły trzymać w ręce . Nic zrobić w kuchni itp. Nie umiałam, bo rodzice twierdzili że mam na wszystko czas. Wystarczyło, ze jestem rewelacyjna w nauce. Skończyłam szkołę, studia dwa kierunki. Wyprowadzilam się od nich w wieku 21lat. 25wyszłam za mąż i szok. To wszystko samo przyszło. Rodzice wyreczajac we wszystkim dziecko, chcą dobrze. Jednak źle to wpływa na dorosłe życie. Człowiek istota pojętą jak musi to się nauczy wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, jej nie trzeba bylo jak byla mlodsza naganiac do nauki. Ale przyznam, ze mezowi zdarzalo sie ja porwnywac z kolezankami (bo ta dostała 6 a ty 5 czy cos w tym rodzaju). Nie bylo to jednak agresywne ona twierdzi, ze nie chodzi o to, ze ma byc perfekcyjna, tylko chce chociaz nadazac za innymi ludzmi, a czuje, że sobie z tym nie daje rady. Na studiach ma duzo ludzi o ktorych mowi, ze sa madrzy, i sie zablokowala, nie wypowiada sie w ogole na zajeciach. Ostatnio miala tez termin zerowy egzaminu z ktorego dostala niska ocene, a kobieta jej powiedziala, ze ona 'nie chwyta' jakiejs tam rzeczy. Osoba obok niej dostala za to 5... Byla w strasznym stanie po tym i powiedziala, ze to jest potwierdzenie jej lekow. Ze tyle sie do tego uczyla... I jej logika nie zagrala, choc myslala ze zle sie nie wypowiada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ona umie takie podstawowe rzeczy w domu. ja tylko piszę o tym ze ona nie umie "uzywac umyslu" i radzic sobie w roznorakich czynnosciach wymagajacych bardziej abstrakcyjnego myslenia, niekoniecznie o sprzataniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ocenia ludzi stereotypowo? chwyta jakies zarty, aluzje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a kobieta jej powiedziala, ze ona 'nie chwyta' X Więc ma problem z myśleniem, z logiką. Pisałaś, że jak była mała, mówiła że ma problem z koncentracją. To, że ciągle o tym myśli, skupia się na tym 'defekcie', powoduje, że go pogłębia. Uczyła się na egzamin, ale NIE ROZUMIAŁA tego, co czytała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:24 stereotypami sie nigdy nie kieruje, ona zawsze sie przeciwko temu baardzo buntuje, mowi ze nawet jak jej sie zdarzy cos pomyslec to trzyma to w ryzach bo sobie zdaje sprawe ze nikogo nie mozna tak oceniac, jest bardzo tolerancyjna, choc nie slepo,, wobec zla juz nie jest onasie interesuje psychologia, czyta duzo ksiazek z tego, a ostatnio zafascynowala sie socjologia i tez sobie pare kupila, mowi ze pojdzie na magistra na socjologie ale traktuje to z przymruzeniem oka bo ona zawsze miala bardzo duzo pomyslow, czasami nawet nierealistycznych, i czesto jej sie zmienialo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:27 Ona nie chciala podejsc do tego egzaminu bo czula to, ja ja namowilam zeby poszla na to bo powiedziala, ze umie odp0owiedziec na wszystkie pytania, ale nie na wszystkie doglebnie studiuje filozofie a tam chyba wazne jest myslenie abstrakcyjne, z ktorym wlasnie ma problem. Mimo wszystko na studiach zle jej nie idzie, niektore egzaminy zaliczala na 5, w pracach pisemnych chwala ja za bardzo ciekawe argumenty, tylko czesto za slabo je rozwija

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak jej pomoc z tym logicznym mysleniem? to wynika faktycznie z niskiego IQ czy z czego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a może ten chłopak jej jakoś pomoże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mas glupia coreczke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaprowadz ja do psychologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem, ona ma dziwny stosunek do tego chlopaka. Czasem mysle, ze moze ma problem z tym, ze on jest inteligentny, on na studiach mial zawsze stypendium, jest taki myslacy, jest programista i radzi sobie dobrze. Moze sie czuc przy nim gorsza w jakis sposob. Zawsze sie nia interesowali inteligentni mezczyzni. Ma paru znajomych, takich tez z klasa, ktorzy zarabiaja po kilkanascie tys zl i wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale boje sie, ze jak jej to pokaze, to ona uzna,ze faktycznie jest do niczego i jeszcze bardziej jej sie samoocena obnizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy była diagnozowana pod kątem zaburzeń rozwoju?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie była. Bylismy oczywiscie u psychologa przed jej pojsciem do szkoly, i psycholog powiedziala tylko, ze jest bardzo wrazliwa i z tego powodu by jej nie puszczala jeszcze do szkoly. Innym razem bylysmy u psychiatry jak miala 13 lat, bo ma od malego problemy z biegunkami jak sie stresuje, i tez nic takiego nie bylo Ona jest ogolnie odbierana jako osoba inteligentna, ma taka klase w sobie, wiele doroslych sie nia zachwycalo zawsze, kolezanka mojej siostry, nauczycielka, jak ja poznala jak miala 17 lat to nie mogla wyjsc ze zachwytu jaka jest madra... Miala tez znajomych 10 lat starszych od siebie i jakos sie z nimi dogadywala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym to podpięła pod zaburzenia rozwoju, oczywiście diagnostyka jest długa i dość mozolna. Opis nie jest oczywisty, ale wiele cech się zgadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co konkretnie sie zgadza? i jak to zdiagnozowac skoro ona jest w takim wieku? mam jej powiedziec ze cie musimy zdiagnozowac bo masz cos nie tak z glowa, nie rozwinelas sie jak inni prawidlowo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poczytaj sobie o zaburzeniach rozwoju, może być "muśnięta Aspergerem" (tak się mówi w światu psychologów i pedagogów).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
światku *

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ludzie z Aspergerem podobno sa innteligentniejsi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może warto, aby zamieszkała sama lub wyjechała za granicę np. na wolontariat EVS. Ma wszystko zapewnione, więc jej włos z głowy nie spadnie, ale też będzie zmuszona radzić sobie sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Różnie to bywa, w swojej pracy spotkałam się z różnymi ludźmi i zaburzeniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona czasem wyjezdza sobie sama gdzies, zupelnie sama byla prawie tydz w jednym miejscu i dala rade. nawet jezdzila autostopem (ale to juz z kolega). Ponadto od 3 klasy podstawowki jezdzila na zielone szkoły i ****ardzo lubiła, a wychowawcy nie zglaszali mi jakis problemow Pracuje tez od czasu do czasu, teraz szuka czegos na stale, ale tez nie pojdzie np. na kasę albo do czegos podobnego, szuka raczej prac jako promotor. Jakis czas temu dostala prace w takiej dobrej agencji (rozmowe do niej miala ponad godzinna ale sobie poradzila), pracowala u nich na jednym zleceniu, ale sie skonczylo. Kiedys sie bardzo bala rozmow kwalifikacyjnych, dzis sobie radzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I zaczela pracowac mimo, ze wcale jej nie kazalam, jakies 2lata temu. Panikowala bardzo w wielu rzeczach zwiazanych z praca, ale jakos to przeskoczyla do pewnego stopnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×