Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tasiemka25

Jest mi przykro ...

Polecane posty

Gość Tasiemka25

Wiecie co tak sobie teraz siedze i myśle ze jest mi strasznie przykro . Wzięłam sobie starszego faceta (z przeszłością) kocham go bardzo i wiem wiem przecież to był mój wybór i nikt mnie nie zmuszał ... chodzi o to ze mój mąż ma kredyt z byłą , nie mogą sprzedać tego mieszkania bo kredyt przewyższa wartość , ona nie zgadza się żeby to komuś wynająć a sama tam mieszka chociaż mówi ze nie chce tego mieszkania bo jej nie stać ale nas tam nie wpuści bo jest zwyczajnie zazdrosna o mnie . Musimy płacić jej polowe kredytu , sami mieszkamy w kawalerce ale oczekujemy dziecka i szczerze jest mi przykro ze będę musiała z dzieckiem siedzieć w jednym pokoju a ona siedzi sobie w dużym mieszkaniu ...i jeszcze my jej do tego dopłacamy.. zwyczajnie nie stać nas teraz żeby płacić tam i jeszcze wynająć coś większego . Ech tak jęczę bo jakoś mnie wzięło na smutki - tylko nie wsiadajcie na mnie od razu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnóstwo osób ma problemy mieszkaniowe a myśle ze niektórzy mieszkają w gorszych warunkach , bardzo ciasna ta kawalerka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z powodu takiego głupiego problemu taki emocje? Sprzedać to w p**du i niech bank straci jak pożyczka większa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
Może i mnóstwo ale ja w tym momencie myśle o dziecku chciałabym żeby miało jak najlepsze warunki. Kawalerka nie jest aż taka mała bo to ponad 30m2 , oddzielna kuchnia spora łazienka i w ogóle . Ale ja chciałabym polozyc się na spokojnie z dzieckiem w sypialni żeby nie słyszało telewizora z pokoju , troszkę prywatności dla siebie itd :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
No bank nie straci bo zostanie jeszcze kredyt który trzeba będzie płacić a mieszkania już nie będzie . Bo kredyt jest wyższy niż wartość mieszkania . Może dla was temat gowniany ale mnie jakoś tak wzięło na smęty chciałabym jak najlepiej dla dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość przelotem
To ze przewyzsza to nic, nawyzej musieli by splacac cos jakis czas. Ale przynajmnoej za jakis czad miliby rozwiazana sytuacje, a tak bedzie placic polowe tego kredytu cale zycie, I was nigdy nie bedzie stac na nic wiekszego? Podejrzewam ze ma dziecko, lub dzieci I nie chce przestac splacac, a nie nie moze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciesz się tym co masz
TV wyjêbać w pízdu, to sama głupota i propaganda, mądrzy ludzie nie oglądają wcale TV

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
Nie ma dzieci . Ona mieszka tam sama , z nią w ogóle nie można się dogadać a sama ma duzy dom pod Warszawa w którym mieszkają jej rodzice , my niestety nie bardzo mamy gdzie się podziać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie znam się za bardzo, ale skoro jest to też jego mieszkanie, to czy on nie może wynająć komuś jednego pokoju? wtedy będziecie mieć dodatkową kasę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
Myśleliśmy o czymś takim żeby wprowadzić tam kogoś do jednego pokoju bo w końcu on tez ma prawo do tego mieszkania . Ale po pierwsze kto zechce wynająć pokój w takiej stutaj i , domyślam się ze ona robiłaby wszystko żeby wykurzyć ta osobę z pokoju ... Chcieliśmy już nawet razem przejmować ten kredyt to ciagle odwalała jakieś numery , albo nie dostarczała potrzebnych papierów ,aż w końcu stwierdziła ze ona nic nie podpisze dopóki nie dostanie od nas kasy za to ze zrzeka się mieszkania a na koniec dowaliła że jej nie obchodzi jakiś bachor i to nie jej problem ze nie mamy gdzie mieszkać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość123_
Ale zaraz...ona tam mieszka, ale oni się rozstali, więc de facto to nie jest problem Twojego faceta. Po co on to spłaca? Ze związku z tamtą nici więc albo sprzedaż mieszkania, albo niech spłaca ten kto tam mieszka. Sory, ale troche frajer ten Twój chłop. Wyobraź sobie, że jesteście razem teraz. Jest ok. On kupuje samochód na kredyt i się rozstajecie, a on Ci mówi spłacaj połowę. Eee nie tędy droga!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
Na początku nawet ją rozumiałam bo może i urażona , rozstali się a ona miała wszystko poukładane . Ale ona cały czas roiła sobie w głowie ze on do niej wróci nawet jak poznał mnie , teraz my jesteśmy już po ślubie dziecko w drodze od ich rozstania minęło 5 lat , wszyscy normalni ludzie jakoś się dogadują - płaci jedno lub drugie . Ale finansować jej wygodne mieszkanie to już po woli robi się męczące dla nas i naszego budżetu podobniez poznała jakiegoś tam franka to niech sobie z nim mieszka i niech płacą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
Masz racje nie tedy droga ale on boi się ze jak przestanie płacić to ona tez przestanie i na konta wejdzie komornik bo zapewne tak będzie . Ona jakoś wcale się tym nie przejmuje jak on mówi do niej ze on nie będzie płacił to ona mówi "to ja tez nie płace tobie tez komornik wejdzie na konto" ona zachowuje się tak jakby nawet swoim kosztem chciała zrobić nam krzywdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość123_
ALe to nie istotne czy poznała czy nie. Coś się skończyło i koniec. Wy macie swoje życie ona ma swoje. Myślę że powinnaś pogadać ze swoją połówką i przedstawić sytuację bo to jest chore. Jednocześnie możesz mu powiedzieć że jeśli Wy macie spłacać ten kredyt, to tamta może Wam się dorzucać do dziecka które jest w d rodze, bo przecież to dziecko jej byłego! Serio, nie powinno tak być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość123_
Ile lat macie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
Ja wiem ze nie powinno tak być , ona jest dla niego w tym momencie obcą osoba i jak chce sobie wygodnie mieszkać to niech sobie płaci a jak jej nie stać to sorry ale wynocha ! Już nie raz gadaliśmy o tym a tak naprawdę nie mamy pojęcia jak to ugryźć . Myśleliśmy już o pozwie do sądu o ustalenie korzystania z mieszkania ale nawet prawnik stwierdził ze nie ma pojęcia jak to się rozstrzygnie bo nie ma takich spraw . Wszyscy dogadują się przed notariuszem które będzie płacić i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
A co ma do tego nasz wiek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie to jakieś chore tamta siedzi sobie za pół darmo a wy jej bulicie porażka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość123_
Jakiego korzystania z mieszkania? Zrób kilka rzeczy 1. Pogadaj ze swoim partnerem i zapytaj się czy on chce być z Toba czy z dwiema 2. Zmieńcie prawnika 3. Spiszcie rozdzielność majątkową teraz 4. Idżcie do banku i zapytajcie jak to wygląda w praktyce z kredytem 5. Porozmawiajcie z prawnikiem NOWYM 6. Pogadajcie z tą jego byłą Nie może tak być że obca baba ingeruje w Wasze życie! Wiek nic do tego nie ma, ale zachowujecie się nieadekwatnie do sytuacji. Pozwalacie żeby ktoś Wam psuł życie, związek itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
No możliwe że wcześniej temat był trochę bagatelizowany bo koelismy trochę lepsze zarobki a do tego teraz sporo będzie kosztowało nas również utrzymanie dziecka . Miło ze ktoś w ogóle mnie "wysłuchał" . Musimy ostro się za to wziąć bo czasami już psychicznie jestem bardzo zmęczona przez to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość123_
Po prostu tracicie czas. Szczerze mówiąc to ukręciłbym jej nosa w miesiąc :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
A bo nie wiesz jaka to zołza jest . Już tej baby mam powyżej uszu ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość123_
Zapewne się nie dowiem, ale mówie, zajmijcie się sobą. Ten etap życia powinien być dla tego faceta zamknięty, chyba że coś iędzy nimi dalej jest... Co do adwokata...wiem że oni kosztują dość sporo, dlatego warto zapytać nawet na forach prawnych. Sam kiedyś z tego korzystałem. Nawet nie wiesz jak potrafi to byc pomocne i proste no i za darmo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
No ja mam wrażenie ze jemu to jej szkoda ... :-/ ona zrobi dobre oczka popłacze ponarzeka i już jest Ok . A potem znowu walnie mu takiego dzwona że jest tak wściekły ze Krzywdę by jej zrobił . Jak ostatnio się z nią spotkał żeby obgadać ta sprawę to dostał w twarz aż mu okulary spadły ... prawników mieliśmy już dwóch jeden przez dwa miesiące nie mógł w ogóle pozwu napisać nawet się nie zabrał za to a drugi to takie ciele mele ze nie wie jak się zabrać to tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość123_
troche sama sobie odpowiadasz. Nie jestem specem, ale wydaje mi się że albo koleś jest naprawdę miękka klucha albo coś do niej czuje i może ma nadzieje że się zejdą. Musisz mu jasno powiedzieć jak to widzisz inaczej tego nie zmienicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
Wiesz co jakby mieli się zejść to już by się zeszli bo to on od niej odszedł a ona biedna lata za nim i robi wszystko żeby utrzymać kontakt . I rzeczywiście czasami zachowuje się jak ciepła klucha ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość123_
No to uważaj bo zołza zołzą pozostanie. Jak się nie określisz i nie powiesz mu otwarcie to różnie może być - czego oczywiście nie życzę! Pociśnij gościa o ten kredyt żeby to zamknąć i miej oczy otwarte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miękkie serce i twarda du/pa...Twego męża . Mafijny kredyt we frankach, często nie do spłacenia. A jak się dogadali przy rozwodzie? Bo może lepiej byłoby przestać spłacać i pozwolić, by to mieszkanie zabrał bank? Tzw. Minimalizowanie strat. Jest stowarzyszenie frankowiczów, poszukaj w Google, mają prawników zaprawionych w bojach z bankami. Tak naprawdę, to rozwiedli się, a przy rozwodzie POWINNI przenieść tytuł własności na 1 osobę. I ta osoba albo spłaca, albo wynajmuje to mieszkanie, by zarabialo na kredyt, albo pozwala zabrać *****nkowi. Bo teraz sytuacja jest piekielnie wygodna dla byłej żony. Mieszka sama, pół kredytu były mąż płaci..A gdyby mieszkanie zostało spłacone, to czyją będzie własnością? Twój mąż cholernie (sorry)zaniedbal tę sprawę. Jeśli tego szybko nie ureguluje, to Wasze dziecko będzie jeszcze ten kredyt spłacać. Na rzecz byłej żony, lub jej nowych dzieci z innym mężczyzną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I ktoś z forumowiczów poradził świetnie, by na początek natychmiast załatwić rozdzielność majątkową. Jedna wizyta u notariusza obojga byłych malzonków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemka25
Jedna wizyta u notariusza ? I mamy ją tam wołami zaciągnąć ?? Bo z nią nie da się rozmawiać o notariuszu nawet nie chce słyszeć z ta kobieta nie można rozmawiać bo zaraz wpada w jakaś furię i drze mordę i rozłącza się . A co do tego żeby przestać to spłacać i bank to zabierze i co nam to da ? Jak nie będziemy mogli wziąć drugiego kredytu żeby kupić sobie coś większego bo wynająć w tym momencie tez jest ciężko jak ludzie słyszą ze jestem w ciąży nawet nie chcą z nami gadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×