Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Osoby, których nikt nie lubi, jak się zmienić?

Polecane posty

Gość gość
Ja chyba też jestem osobą mniej lubianą niż inne, w ostatnim roku straciłam trzy koleżanki, lecz nie zwalę winy tylko na siebie, ludzie w ostatnich latach bardzo się "popsuli". Z tymi osobami znałam się i dogadywałam kilka, kilkanaście lat, ale już nam nie było po drodze. Nie mam zamiaru obrywać za to m,że jakiejś koleżance nie powiodło się w związku lub że inna ma kiepską pracę. A tak swój ą drogą ja obecnie nie mam wcale pracy i po co mi ona narzeka??? Ja ludzi pierwsza nie zaczepaniam, ale bezbłędnie wyczuwam złe intencje i aluzje. Ludzie też często psują mi nerwy, chęć do czegokolwiek, a potem się dziwią jak siew końcu odezwę i się bronię. Im jestem starsza tym mniej przeżywam urwane kontakty. Ostatnio powiedziałam koleżance ze zaczęłam studia to się więcej nie odezwała, a gdzie z grzeczności gratuluję? Kiedyś myślałam, ŻE MOŻE JA MAM popaprany charakter, ale teraz myślę że to ludzie mają problem, myślę że nawet zazdroszczą bo ja sobie lepiej radzę psychicznie z problemami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pisałam o 20:41 Czekałam na wpisy, że ludzie, którzy przez całe życie byli wytykani to tak naprawdę są wspaniali, bo mówią a przypadkiem 99% społeczeństwa ich nie trawi :P Ja ogólnie populacji ludzkiej nie uważam za coś wspaniałego (ludzie w swojej masie są wręcz głupi), ale w kontakcie jeden do jednego naprawdę nie są takimi c*****i by tylko wiecznie obrażać się bo ktoś powiedział prawdę np. Serio. gość wczoraj Słonko, ja pisałam o tym, ze większość ludzi jednak nie zwykła się tak zachowywać. Nie pisałam, ze ludzie w ogóle nie robią kozłów ofiarnych z innych, jednak statycznie prawdopodobieństwo, ze 1 osoba, która nie ma odpychających cech (a póki co autorka takich nie wymieniła), będzie w każdym środowisku takowym kozłem jest bliskie zeru. x Autorko - pomysł byś pogadała z kimś przez neta jest moim zdaniem spoko. Ale to nawet nie trzeba videorozmowy jak się wstydzisz, można samą głosową na początek. Z Poznania notabene znam też dziwaka, ale u niego wiadomo dlaczego ludzie go średnio trawią (jednak kozłem ofiarnym aż takim nie jest). Moze byście pasowali do siebie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tutaj jest wszystko: feromony.pl/jak-feromony-dzialaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
akurat w tym przypadku to nie feromony, bo ona wszystkich odpycha a nie tylko plec przeciwną :P Ale autorka pisala ze jest niesmiala , ze narzuca sie w towarzystwie, moze powinna popracować nad niesmialoscia i stac sie bradziej przebojowa osoba bo teraz takich ludzi lubi sie najbardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mialo byc ze nie narzuca ;) Jesteś autorko mało żywiolowa , spontaniczna, nie okazujes zainteresowania innymi ,pewnie masz jakies zasady i tego sie trzymasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do mnie ten temat trochę pasuje, choć nie jestem całkiem nielubiana,mam grono znajomych, męża, stałą pracę - ale podobno "zyskuję przy bliższym poznaniu" - powiedziało mi to kilka osób po już dłuższej i bliższej znajomości (w tym mój mąż). Że najpierw mnie nie lubiły, uważały, że jestem wyniosła itp. W praktyce jestem po prostu raczej nieśmiała i nieufna, z trudem otwieram się na ludzi, a oni myślą, że to ja się od nich stronię (czują się tym urażeni) i koło się kręci. Jeśli pytasz o radę, to trenuj tzw. small talk ze słabo znanymi ludźmi. Uniwersalne tematy: pogoda, taktowne komplementy, pytania o hobby i pracę, miejsce pochodzenia (zwyczaje itp.), dowc**y itp. Dobrze "działa" też proszenie o pomoc w jakiejś drobnej sprawie lub oferowanie pomocy. Przełamujesz w ten sposób lody i oczywiście 90% ludzi poznanych pozostanie i tak luźnymi znajomymi, ale to krok niezbędny, by zbudować coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mi sie wydaje, ze kazdy z nas inaczej patrzy na pewne rzeczy i to co dla Ciebie jest imponujace, godne dyskusji, dla innych niekoniecznie takie musi byc. Albo masz przerośnięte ego i się panoszysz, a ludzi to irytuje i ci probuja dopiec, hmm | Albo wgl nie mowisz o sb, jestes tajemnicza i sretetete, nudna na spotkaniach towarzyskich, i cos tam cos tam, scenariuszy musi byc mnustwo, pogadaj z nami dluzej to ci podpowiemy co idzie nie tak :D Ola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×