Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Kaśśśśśka

15 miesięczne dziecko nie lubi dotyku, nie tęskni za mamą

Polecane posty

Gość Kaśśśśśka

Witajcie babeczki Naczytałam się tu historii o ciągle noszonych na rękach wyjcach. U mnie sytuacja wygląda całkowicie odwrotnie. Córka nie lubi dotyku, nigdy nie chciała być noszona na rękach, czy głaskana, przytulana. Już jako kilkumiesięczne niemowlę odpychała dłoń. Nie ma żądnego problemu z moim wyjściem z domu, szczerze nawet nie zauważa tego faktu. Czy wyjdę do toalety, czy na godzinę po zakupy, wita mnie taką samą obojętnością. Co więcej bez mrugnięcia okiem zostanie z obcą osobą -zdarzyło mi się zostawić ją na chwilę pod opieką koleżanki, której nie znała. Zachwycona zabawą nawet nie zauważyła, gdy wróciłam, nie mówiąc o braku zainteresowania gdy wychodziłam. Zero problemu. Lubi ludzi, absolutnie nikogo się nie boi, od nikogo nie stroni. Rzadko płacze. Lubi zabawy ruchowe, różne bieganiny i łapanki. Cieszy się na powroty taty, wizyty dziadków, tylko mnie ma w poważaniu a spędzam z nią 24 godziny na dobę. Moim zdaniem ona po prostu tak ma, nie podejrzewam ją o żadne zaburzenia, ale zastanawiam się jak to u niej będzie wyglądało w przyszłości. Macie podobne dzieci, czy może znacie? Wyrastały z niechęci do bliskości fizycznej, czy były niedotykalskie nawet jako dorosłe osoby? Co z przywiązaniem - przyjaźniami, w przyszłości miłościami? A może się mylę i dobrze byłoby, gdyby specjalista rzucił na nią okiem? A może to ja coś robię nie tak, tylko co? Czekam na opinie Pozdrawiam Kaśka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko a rozmawiałaś o tym ze specjalistą? Według mnie , wydaje się być ok, Ciebie poprostu ma 24h na dobę i stąd takie zachowanie. Co do obcych ludzi moja corka też nie miała z tym problemu i z obcymi też mogła zostać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jedyne co mnie może zastanawiac to niechęć do dotyku, karmisz piersią? moze jest pol dnia na cycku i stąd ta niechęć, moja polubiłąa się przytlać gdy odstawiłam od piersi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśśśśka
Nie byłam u specjalisty, zastanawiam się nad tym, tylko nie wiem do jakiego. Karmiłam piersią do 6 miesiąca. Początkowo myślałam, ze nie potrzebuje noszenia, lulania, przytulania. Później zauważyłam, że odpycha rękę a teraz po prostu wyrywa się z objęć. Pozwala na czynności typu wyjęcie z łóżeczka czy fotelika. Czułość odpada. Dziewczyny, a fakt, że mogłam wyjść i zostawić ją na godzinę samą nie jest dziwny? Wychodziłam posprzątać, ugotować, sprawdzałam co chwilę co robi. Potrafiła siedzieć i bawić się jednym klockiem przez godzinę. Wołała tylko jeść lub spać. Piszę w czasie przeszłym, bo teraz już chodzi i nie ma mowy o pozostawieniu jej samopas, tak jak wcześniej, gdy nie była mobilna (zaczęła pełzać w wieku 10 miesięcy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moje dzieci też mnie miały 24 godziny na dobę ale zawsze się cieszyły na mój widok i uwielbiają przytulanie mimo że są już dośc duzi. nie żebym twierdziła że to coś nie tak ale jakoś od razu mi się skojarzyło: "W późniejszym okresie autyzm u niemowląt może się objawiać trudnościami w nawiązywaniu relacji, np. brak reakcji ze strony maluszka na inicjowanie kontaktu przez mamę, nieodwzajemnienie uśmiechu. Charakterystyczna dla autyzmu u dzieci jest niechęć do nawiązywania kontaktu fizycznego. Niemowlę wówczas wydaje się nie odczuwać przyjemności z przytulania czy pieszczot najbliższych osób." https://portal.abczdrowie.pl/autyzm-u-niemowlaka Poczytaj albo porozmawiaj z lekarzem!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśśśśka
Dzięki za link. Nie podejrzewam u niej autyzmu, bo bardzo lubi ludzi i bez problemu nawiązuje kontakt, ba nawet go inicjuje z obcymi gdy jestem w sklepie. To bardzo radosna dziewczynka. Zapomniałam dopisać. Wyrywa się z objęć, nie chce być głaskana, ale najbardziej nienawidzi, gdy jest zmuszana do przyjęcia pewnych pozycji. Przez krótką chwilę próbowałam z nią chodzić na rehabilitację metodą bobath, ale musiałam zrezygnować, bo był histeryczny płacz. U pediatry na "roczku" to samo. Dziecko zadowolone, guga do lekarza, zabawia się stetoskopem, ale wystarczyło, że doktor otworzył jej na buzię i ją przytrzymał, by sprawdzić zęby a ta w krzyk. To nie zwyczajny płacz, ona aż fioletowa się robi i płacze jakieś 10 min.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To wygląda na jakieś zaburzenie i ja na Twoim miejscu poszukałabym dobrego psychiatry. Wiem, że psychiatra kojarzy nam się zazwyczaj z lekarzem tylko dla wariatów, ale to wcale nie prawda. Za to od siebie dodam, że z Twojego opisu, wydaje mi się, że Twoja córka ma bardzo ciekawą osobowość i jej mózg musi być rozwinięty w bardzo interesujący sposób. Na pewno też przynajmniej niektóre typy inteligencji ma ponadprzeciętnie rozwinięte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Psychiatry? Czy ciebie p**********o? Malemu dziecku proponujesz psychotropy bo " nie przepada za dotykiem"? Stuknij sie imbecylu. Do autorki, moze twoja corka tak ma...., a czy lubi byc przytulana przez ojca i dziadkow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśśśśka
Nie lubi dotyku, bez względu kto miałaby ją wziąć na ręce. Można ją łaskotać, ale to ma być zabawa a musi miec możliwość ucieczki. Z tym psychiatrą też do końca mi nie pasuje by iść. Już domyślam się jak wyglądałaby takowa wizyta: córka biegałaby po gabinecie, gugała, przynosiłaby lekarzowi zabawki, próbowała na niego wchodzić, starałaby się zabrać jakąś jego rzecz, by sprowokować do zabawy w berka itp. Pewnie lekarz nic by nie zauważył. Ot mała rozrabiara. Przez cały czas mam nadzieję, ze ktoś wejdzie i napisze, ze znajome dziecko miało podobnie i wyrosło na szczęśliwego człowieka. Na poważnie to nikt ze znajomych czy sąsiadów nie zauważył niczego niepokojącego a wręcz przeciwnie, uważają ją za zabawnego bobasa, gdy dla przykładu widzieli jak uśmiechała się do pijaków pod sklepem. Za to mąż stwierdził, ze to nie jest normalne, by obcych traktować tak samo jak najbliższych i nie mieć za grosz lęku przed obcymi. I właśnie mnie też to niepokoi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wydaje mi się że ona jest za malutka by mieć lęk przed obcymi, nie pamietam dokładnie jak to było z moją corką w tym wieku ale ona chyba też ufała każdemu obcemu,autorko musisz porozmawiiać o swoich obiekcjach z pediatrą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sorry ale brak leku separacyjnego nie jest normalny, więc raczej bym poszła do dziecięcego psychologa , moze neurologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśśśśka
Z tą nadwrażliwością na dotyk coś może być, ale jak wszelkie podrzucane przez Was zaburzenia tylko częściowo. Mała je sama pokarmy stałe od 10 miesiąca. Nie drażnią ją żądne metki, często biega na bosaka i pomimo, że dbam o czystość to nie zawsze sprzątnę wszystkie suche okruchy czy inne drobiny. Nie zwraca uwagi czy biega ubrana czy na golasa. Sama nie przytuli się, nie ma takiej potrzeby. Tak, jak w linku pisali mam problem z bliskością z nią. Rzadko płacze, ale jeśli to nie mam pojęcia jak ją uspokoić. Staram się mówić czule, pocałować w rączkę, ale nawet ją wyrywa. Podchodzi do mnie, płacze, patrzy się smutnym wzrokiem a ja nie wiem co zrobić. To takie ludzkie przytulić i pogłaskać, a tu jest opór. W zabawie jak pisałam wyżej przemycam łaskotki i podgryzanie w nóżkę czy rączkę, to się akurat podoba. Kurcze i w tym rzecz, te jej dziwne zachowanie do niczego tak na prawdę w pełni nie pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a bo zaburzenia nie zawsze są w pełni identyczne z opisem. Warto wybrać się do specjalisty. Nie ma sensu dalej czekać skoro dzieje się coś nietypowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko każde dziecko jest inne, wątpie czy znajdziesz tu matkę z dzieckiem identycznym jak Twoje, my możemy sobie gdybać dlatego jak najszybciej udaj się do lekarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśśśśka
Czy Ty byś poszła do specjalisty? Pytam się o to, czy objawy opisane przeze mnie są czym niepokojącym, czy można jeszcze uznać, że jest to cecha charakteru? Waszym zdaniem moja mała przekracza tę granicę? Czytam o zaburzeniach rozwojowych, ale jeden objaw pasuje a cała reszta nie. Nie mam praktyki z dziećmi, nie wiem jak się zachowują. Wiem czym jest lęk separacyjny, ale tylko w teorii. Koleżankom nic nie mówiłam o moich obawach bo jedna ma HNB a druga Aspergera, wiec nie będę im głowy zawracać bzdurami typu "mała nie płacze, gdy wychodzę". Zresztą uważam, że takowe użalanie się byłoby bezczelnością z mojej strony. Może faktycznie czas pogadać o tym z pediatrą, tylko muszę się wstrzymać z wizytą aż minie sezon grypowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idź! Nie ma co czekac jesli cos sie dzieje to lepiej reagować wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m21
nie wiem czy dostane odpowiedz, ale ciekawa jestem dalszej historii autorki posta.Moje dziecko ma bardzo podobnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój syn taki był i jest, do dziś nie przepada za przytulaniem, bardziej woli przepychanki i zaczepki niż przytulanie.zawsze był sprawny fizycznie, hulajnogę załapał w parę godzin , rower w 2 dni. Ma 5 lat. Jeszcze nigdy nie przyszedł jak powiedziałam: chodź się przytulić do mamusi.jak podchodzę i go przytulam to się odsuwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.02.2017 o 18:50, Gość gość napisał:

Sorry ale brak leku separacyjnego nie jest normalny, więc raczej bym poszła do dziecięcego psychologa , moze neurologa

Moja córka nigdy nie miała takiego lęku. Zawsze, już od pierwszych dni po porodzie, mogłam wyjść z domu i zostawić ją z byłym juz mężem czy moimi rodzicami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×