Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niewyspana_mama

Problem z rytmem dnia i nocy u niemowlaka 5 mies.

Polecane posty

Gość niewyspana_mama

Chciałam podzielić się z Wami moim problemem i dowiedzieć, czy niektóre z Was też miały podobnie czy też robię coś mocno nie tak (albo z moim dzieckiem jest coś nie tak). Mam prawie 5 miesięczną córkę i mamy właściwie dwa problemy, pewnie powiązane. Po pierwsze - jeszcze nie udało nam się wypracować stabilnego rytmu dnia. Po drugie - córka bardzo kiepsko śpi w nocy. Od urodzenia mała nie przespała więcej niż 4h ciągiem. Co za tym idzie - ja też nie. Mam wrażenie, że najładniej w nocy spała jeszcze jako noworodek, teraz budzi się max co 3h. Nie budzi się z krzykiem ani nic, po prostu przebudza się, chwilę leży, zaczyna marudzić, w końcu płakać. Nic oprócz cycka lub butelki nie jest w stanie sprawić, by ponownie zasnęła. Jak już zje to jest różnie - czasami zaśnie przy cycu i bez problemu odłoży się ją do łóżeczka, czasami trzeba krócej lub dłużej pobujać, żeby zasnęła ponownie. Bywa też tak, że się całkowicie zbuntuje, wtedy zostawiam ją w naszym łóżku. Pewnie nie powinnam, ale są noce, że nie mam już zupełnie siły z nią walczyć, a muszę jakoś funkcjonować w dzień. W tym wszystkim nie ma schematu, żadnych stałych godzin. Zasypianie z reguły udaje nam się w okolicach 22, rano już jest różnie. Bywa, że o szóstej jest już pełna energii i trzeba wstawać, innym razem da poleżeć nawet do 9. W dzień podobnie. Staram się, żeby schemat był każdego dnia taki sam. Spacer, kąpiel, początek usypiania - wszystko o stałych porach, karmienie też, chociaż tutaj nie jakoś restrykcyjnie, jak dziecko głodne to wiadomo, że nie każę mu czekać. I nic to nam nie daje. Bywają dni, że młoda prawie w ogóle nie śpi w dzień, jak już to tylko chwilę na spacerze. Innym razem znów śpi cały spacer i po nim - nawet 3-4h. Potrafi mieć trzy albo cztery krótkie drzemki w ciągu dnia, a innym razem nic. Drzemki wyglądają tak, że jak widzę, że marudzi ze zmęczenia to ją bujam (nie ma szans na samodzielne zaśnięcie) i odłożona śpi ok. pół godziny. I tak to u nas wygląda. Dodam jeszcze, że jakiekolwiek próby przymuszenia dziecka do schematu kończą się obopólnym rozdrażnieniem np. obudzona wcześniej podczas tej dłuuugiej drzemki wyraźnie protestuje, płacze i marudzi. Czy takie zachowanie mieści się w normie w jej wieku? Mama mówi, że przesadzam, bo dziecko to nie robot i nie powinnam nie wiadomo czego od niej wymagać. Z drugiej strony koleżanki mają dzieci w podobnym wieku i te dzieci mają rytm dnia, którego się trzymają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też na początku miałam taki problem. Z tym że córka od urodzenia śpi ze mną. Z jedzeniem i spaniem też były cyrki. Ale tylko w dzień. W nocy nigdy nie oświecalam swiatla, ewentualnie delikatnie podswiecalam telefonem jak trzeba było zmienić pampersa. Nigdy też do niej nic nie mówiłam. Jak się przebudziła to dostała butle i dlaej usypiala. W dzień żeby usnela musiałam ją bujać na bujaku z czego jak bujak przestał się ruszać to ona się budziła. W wózku potrafi spać cały spacer, w aucie tak samo. Teraz ma prawie 6mc, powoli zaczęłam ją uczyć usypiać na łóżku, tzn kładę ja, daje smoczek, pieluszkę koło buzi i nakrywam kocykiem. Czasem zaśnie od razu czasem po 20min ale też wtedy do niej nic nie mówię, przyciszam tv. Rano zawsze ma 3 drzemki, dwie krótkie po 30-40min a koło południa dłuższą 1,5h, potem śpi już co 3h po 30min. Idzie spać koło 21 a wstaje 6-7. I taki rozkład dnia mamy dopiero ok miesiąc, wcześniej też różnie spala. Co do jedzenia to przygladzałam ja na ile się dało, robiąc coraz większe dawki i większe odstępy. Teraz je 150ml co 4h. Nie zawsze wypije na raz cała butelkę ale no w odstępie 30min na dwa razy. Zawsze biorę pod uwagę kiedy podałam cała butle czyli no zjadła o 8 rano 90ml, o 8:30 kolejne 50 i następny posiłek będzie o 12. Powoli wprowadzam jedzenie ale idzie bardzo opornie. Widocznie jest tak, że dziecko musi samo sobie wyrobić rytm, ty mu musisz w tym pomóc, uzbroić się w cierpliwość, być konsekwentna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×