Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Matka mnie uraziła

Polecane posty

Gość gość

Witam, nie chcę zdradzać swojego imienia ale powiem że mam 14 lat. Nigdy jakoś niesamowicie się nie uczyłem (teraz jestem w 2 półroczu 2 klasy gimnazjum) teraz też jakoś super się nie uczę, ba, nawet słabo, bo zazwyczaj mam 2,3 czasem 1, w zasadzie bardzo dobrze mi idzie z j.angielskiego (średnia 4,70). Dzieje się to ponieważ nie zawsze jestem w szkole a jak opuszczę jakiś dzień to nie chce mi się odpisywać lekcji, przez co nie uczę się systematycznie i mam zaległości. Ostatnio dostałem 1 z fizy i wosu bo poprostu nie byłem przygotowany na kartówki. Moja matka to zobaczyła i była lekko wściekła, to u niej normalne jest jakaś chyba p*****lnięta. Twierdzi że to przez to, że ja się nie uczę (uczę się, może nie dużo ale zawsze coś) i przez to że jestem "pieprzonym leniem któremu się nawet nie chce odpisać lekcji". Jakoś zawsze mi mówiła że jestem zdolny ( z tym się nie zgadzam),ale ostatnio sam nazwałem siebie debilem, bo każdy sam siebie przynajmniej raz nazwał debilem, i ona też powiedziała że jestem debilem, co mnie uraziło, bo od własnej matki usłyszeć takie słowa? I trochę się pokłóciłem bo ogólnie mówiłem że: "ciekawe co byś zrobiła gdybym popełnił samobójstwo przez to że tak mnie nazywasz" ona wtedy ogólnie mówiła że sam tak do siebie mówię więc też jej wolno, itp. mówiłem potem jeszcze że ja się na ten świat nie pchałem, a ona na to że gdyby wiedziała że ma mieć takiego syna to też by podziękowała Bogu. To było trochę za dużo bo ogólnie jestem wrażliwy. Co do nauki to po prostu nie "wchodzi" mi to do głowy, wiecie o co chodzi? Czasami ta fizyka jest dla mnie ciężka do ogarnięcia jakieś Ew= J/kg, jak pisałem wyżej mam zaległości więc ciężko mi jest ogarnąć wszystko na raz, ale ku*wa to że ja siebie nazywam debilem to nie znaczy że ona może mnie tak nazwać. I później mówiła mi że będę nieudacznikiem, ale to mnie je*ało, bo teraz mam ją w d***e. I jak myślicie, słusznie zrobiła że mnie obrażała? Bo to może tak naprawdę ja jestem jakiś inny (bo ogólnie to jestem bardzo sprytny, ale nie mam wiedzy teoretycznej) To co sądzicie, co jej powiedzieć żeby się ogarnęła, też mogę dodać że ogólnie moi rodzice się raczej nie kochają, i wydaje mi się że matka mnie nie kocha, mówiła żebym poszedł do zawodówki i zapierdzielał na budowie bo tylko na to mnie stać, itp. To chyba tyle czekam na odpowiedzi ;) Piszcie śmiało!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
https://www.youtube.com/watch?v=A2Lbve9tnTc OBEJRZYJ ten wyklad. Twoja mama bardzo zle robi, ze tak mowi. Wiem jak to wplywa na nastoletni mozg bo sama tak mialam, tylko ze mnie obrazal ojciec.. teraz mam problemy z poczuciem wlasnej wartosci, wszystko zawdzieczam jemu.. Rodzice tak czasem maja, nie wiedza po prostu co czynia Twojemu mozgowi gdy tak mowia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
matka ma racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojojoj biedaczek od matki prawdę usłyszal to teraz będzie szantaż emocjonalny stosował i wielce pokrzywdzonego zgrywał. A czemuż to wagarujesz i nawet lekcji ci się odpisać nie chce? To nie miej teraz pretensji, jak jesteś leniem i nie rób nikomu łaski że się do książek nie chcesz przykładać. Najwyżej będziesz kopać rowy, bo wiesz... "jak się nie chciał nosić teczki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×