Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mam wrażenie że mój facet cały czas mnie ocenia

Polecane posty

Gość gość

To dosłownie wygląda, jakby obserwował każdy mój ruch... Nie, nie mam schizofrenii :). Czegokolwiek nie zrobię,czy się nie pomylę, czy coś mi nie spadnie, on zawsze zwróci uwagę i się śmieje. A że jestem lekko roztrzepana, zdarzają mi się takie rzeczy nieraz. Ostatnio jakoś automatycznie przekręciłam klucz w zamku mimo że drzwi były otwarte i musiałam z powrotem, a on się śmieje i mówi 'drzwi nie umiesz otworzyć?'. Albo coś mi spadło na podłogę, i on też się śmieje. Jak wyjechaliśmy razem, to potrafił za mną łazić po wynajmowanym mieszkaniu i mnie obserwować. Suszę włosy w łazience, a on przychodzi i mi się przygląda. Ogólnie jest bardzo fajnym facetem i tak to nie mam nic do zarzucenia Powiecie że głupia jestem, ale zawsze bałam się opinii innych, a to, że ktoś ciągle zwraca uwagę i widzi moje zachowanie, jakoś mnie stresuje. Stąd takie myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet jak jest u mnie i jem to śledzi *****mojej ręki jak sobie coś nakładam etc. Potrafi się tak wpatrywać i sam nie jeść. I oczywiście nie umknie jego uwadze nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie przesadzaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze to on ma schizofrenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przesadzasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba mamy tego samego faceta :-) mój facet robi identycznie co mnie irytuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam psa i robi to samo co wasi faceci, tylko sie nie smieje a patrzy na mnie z miłością

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie mam wątpliwości że mój facet mnie kocha bo BARDZO jest za mną, zawsze mu na mnie mocno zależało i to widać tż po czynach, ale irytująca jest ta jego cecha Często też doszukuje się problemów tam gdzie ich nie ma, twierdzi że mam się uczyć etc, albo iść spać (kiedy to on się nie wysypia). Mówię mu że się nauczyłam i ja nie potrzebuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I ja nie potrzebuję takich uwag, tak jakbym miała 10 lat. On mi często mówi że o, dostaniesz nagrodę jak się nauczysz etc. Czuję się, jakbym miała tatusia a nie faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ile lat ma Twój facet?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
26. JA 23.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój ma 30 ja też 23. Odkąd jesteśmy razem ponad 5 lat to tak robi. Nie wiem czemu. Trochę się przyzwyczaiłam ale nie do końca. Taki ich urok najwyraźniej :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Twoim przypadku różnica wieku jest większa i to może z tego wynika. W moim... w zasadzie to nas dzieli tylko 2 lata bo ja już mam 24 rocznikowo. Dziwnie się z tym czuję, naprawdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiedz mu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co to za różnica kto ma ile lat i ile lat nas dzieli? Mniej czy więcej co to za różnica? Po prostu tak mają i juz :) mój jest tak spostrzegawczy że szok. A nie uważasz że przeszkadza Ci to bo masz niską samoocenę. I boisz się krytyki. By źle nie wypaść przy nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, między innymi dlatego mi to przeszkadza. Niestety miałam fobię społeczną, którą trochę zwalczyłam, ale jak on się tak zachowuje, to mi wraca dawny stres Nie będę mu o tym mówic wprost, ale nie wiem co robić, uwagi na niego nie działają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza tym nie uważam, żeby takie uwagi były potrzebne. On parę razy zrobił dziwne (ale nie jakies niebezpieczne) jak na kierowcę jeżdżacego od paru lat błędy i ja tego słowem nie skomentowałam. Po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On na sto procent by coś gadał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie :-) ja mam tak samo. Mam niską samoocenę i wydaje mi się że on mnie obserwuje specjalnie żeby się pośmiać. A prawda jest taka że patrzy z miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z miłości? Ale jeśli ja mojemu komunikuję, że mi się to nie podoba, to dlaczego nie respektuje mojego zdania? chyba powinien, z miłości właśnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pooj*****i ci wasi kolesie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Człowiek ruszyć się nie może, bo ktoś komentuje cokolwiek zrobi. Toj jest stres porównywalny z występowaniem przed publicznością

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie. On skomentuje coś Ty nie . On by się pewnie tym komentarzem nie przejął a Ty tak. Masz wrażenie że on robi to złośliwie specjalnie by Ci coś wytknac. A on to robi bo tak ma. Nawet o tym nie myśli a Ty te uwagi analizujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No niekoniecznie nie pomyśli. On jest ogólnie w życiu typem analizatora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zresztą ja pamiętam jak mu kiedyś jak szliśmy przez las gałęzie nad głową przytrzymałam i on od razu 'nie musisz tego robić, ja to widze' z takim półuśmieszkim więc ZWRACA uwagę na takie rzeczy też

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widziałyście spot o przemocy w tv? "Zaczęło się od drobnych uwag", a potem "byłam nikim we własnym domu. Pierwszy raz uderzył mnie gdy... " Jeśli robią to nagminnie i to w taki sposób ( drzwi nie umiesz otworzyć? ) to robią to, żeby podkopać wasze poczucie wartości. Pierwsze efekty tej "miłości" już widać u 1 z was. Fobia społeczna wraca i może się rozwinąć. Chrystus ( nawet jeśli jesteście ateistkami to warto te słowa zapamiętać ) powiedział : po owocach ich poznacie. Czy owocem miłości może być fobia społeczna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co, ja fobię społeczną miałam od dziecka, jak sama nazwa brzmi - to była fobia, czyli coś irracjonalnego. Jego uwagi po prostu budzą we mnie to na nowo. Na wyjeździe było apogeum i zrobiłam się tak niepewna w pewnych rzeczach, że aż źle mi było...I robiłam więcej błędów przez myślenie że on patrzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najdziwniejsze jest to, że on naprawdę jest MOCNO zaangażowany w naszą relację i patrzy na mnie charakterystycznym wzrokiem. Chce się ciągle widywać, mówi że chce żeby nasz związek był na poważny. Nie mam wątpliwości że jest uczucie z jego strony, to widać na kilometr i po czynach też, pomijając te jego uwagi Może chce sam się dowartościować, albo mnie od siebie uzależnić, nie wiem najlepsze że on widzi że nie jestem pewna siebie, mówił nieraz z lekkim zdumieniem 'ty naprawdę w siebie nie wierzysz' i różne takie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy kochając kogoś prawdziwą miłością, staramy się, by uwierzył w siebie, czy jeszcze podkopujemy jego wartość, czyniąc mu takie uwagi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×