Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jestem beznadziejna

Polecane posty

Gość gość

Zamknięta w swoim światku, boję się wszystkiego innego. Czego mi facet nie zaproponuje, to się nie zgadzam... Squashe, taniec towarzyski (którego nie cierpię - lubię tańczyć wyłącznie sama i ponoć dobrze to robię), narty, kręgle... Nie jestem sportowym typem, nie lubię takich rzeczy w ogóle. Na kręglach co prawda byłam, ale słabo mi szło, mam słabe ręce :P. Co ja sobie wymyślę, to wtedy robię... Ale prawie wszystkiego, co on mi dotąd proponował - odmawiałam. Jedynie oboje lubimy podróżować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ze sportu jedyne co robiłam zawsze dobrze to było bieganie...startowałam nawet w zawodach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja akurat bardzo lubie sport, lubie tenisa, jazde konno, narty też choć mogłam jeździć częściej.. lubie pływać, tańczyć, chodzić na siłownię.. nie wiem jak można nie lubiś się ruszać ;) Natomiast nie lubię wręcz nie znoszę biegać.. wolę rower :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja lubię czytać takie durne wpisy jak te :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:59 Ale ja się LUBIĘ ruszać... czy równoznaczne z ruszaniem się musi być odbijanie piłeczki od ściany czy tam narty? Ja się lubię ruszać tak hmm.. naturalnie. Teraz już nie biegam, ale za to chodzę po kilka-kilkanaście kilometrów, co z kolei mojego faceta zupełnie nie interesuje, a ja go do tego nie namawiam. To mi też zastępuje cardio, którego też nie lubię Plus stretching do tego, dążę do szpagatu i to mi wystarcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko ja się czuję wybrakowana, bo ciągle i ciągle mu odmawiam, pomyśli sobie w końcu, że coś ze mną nie tak... on zresztą sobie żartował, że mi oczy zawiąże i mnie wywiezie gdzieś (na narty :P). Byliśmy na łyżwach, i nie szło mi źle, praktycznie nigdy się nie wywracałam, ale jakoś nigdy więcej ich nie zaproponował czasem mam wrażenie że on złośliwie wymyśla rzeczy których nie lubię i mnie próbuje namawiać do nich, wręcz zmuszać :P (wie co nieco o mnie i już mu nieraz mówiłam że towarzyskiego nie lubię, podobnie jak sportów zespołowych) Większość ludzi jednak robi różne takie rzeczy i nie protestuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś x jak będziesz grzeczny to zobaczysz zdjeńcia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co to za wpisy w moim wątku? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To twoja sprawa jaka jedtes Nie ma znaczenia ze sie nie zgadzasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
glupoty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×