Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zakochałam się w obcokrajowcu

Polecane posty

Gość gość

Mam 21 lat i parę miesięcy temu poznałam mężczyznę pochodzącego z Niemiec. Mogę powiedzieć że była to miłość od pierwszego wejrzenia, po jakimś czasie zostaliśmy parą. No i tu zaczyna się problem. On bardzo chce poznać moją rodzinę. Tylko że moja rodzina skreslila mnie kiedy dowiedziała się że jadę pracować do Niemiec. Moi rodzice są mało tolerancyjni więc wątpię żeby polubili mojego chłopaka. Ale ja jego matkę już poznałam a on chce jechać do Polski do mojego rodzinnego domu. Nawet nauczył się paru zwrotów po polsku żeby im zaimponować. Ale ja wiem że go nie polubią, wyzwą go bo nie lubia Niemców i tego właśnie nie chcę. Co mam zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
G.. prawda. Poszła z domu bo miała gdzieś rodzinę, a kij ma dwa końce. Człowiek na ziemi jest stworzony do reprodukcji ale gdy nie szanuje poglądów rodziny własnej ma rozumu tyle co w komórce ciasnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olej rodzinę i wszystkie negatywne opinie. Przecież szukałaś księcia z bajki, ma koleś dużo kasy a to najważniejsze, będziesz mogła leżeć i pachnieć, koleżanki beda ci zazdrościć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję znam kilku Niemców i w porządku ludzie : / porozmawiaj z rodzicami Niemiec to taki sam człowiek jak Polak mają inną mentalność ale każdy człowiek ma to samo serce , życzę Ci kochana powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie olewaj rodziców wytlumacz , każdy ma prawo do błędów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też mam niemca ale moi go akceptują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam pół Niemca , pół Duńczyka , ponadto rudego i grubego. Były fochy , oj były , zwłaszcza ,że co by mówić, ładna jestem kobieta.On jednak jest tak uroczym facetem , że zmiękczył ich swoim zachowaniem i jest teraz ulubieńcem rodziny. Mamy dom w Niemczech i mieszkanie w Polsce , mieszkamy trochę tu , trochę tam , tak pół na pół. A mój mąż nauczył się całkiem przyzwoicie po polsku.Mamy ok. 10 lat do emerytury i już teraz wiemy , że na starość osiądziemy w Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×