Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Partner nie chciał mnie zawieść z synkiem do lekarza.

Polecane posty

lol, nie, nie będę przez nie truć d**y całemu światu i lecieć do mamuśki, bo ktoś nie chciał spełnić mojego kaprysu albo dziecko, albo facet, albo mamuśka. wybieraj, autorko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie no, koleś ma trochę racji - jechać 100 km do innego lekarza? Po co, nie jest chory na coś strasznego ! I może ryzykuje prace, opanuj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wybieram rodzinę a jak sie ma rodzinę to sa zarowno przywileje i obowiazki na dobre i na zle ... widac ze rodziny nie masz za egoistyczny jestes i zbyt cyniczny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wybieram rodzinę a jak sie ma rodzinę to sa zarowno przywileje i obowiazki na dobre i na zle ... widac ze rodziny nie masz za egoistyczny jestes i zbyt cyniczny x proszę zwracać się do mnie zgodnie z płcią :D jaką rodzinę? jaja sobie robisz? mamuśkę i bachorka, czas partnera i ogólnie rozum się dla Ciebie nie liczą. wybierasz wściekliznę macicy, którą rozumie Twoja mama i zaognia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Opanujcie sie z tym wolnym. W jakis obozach pracujecie ? jest umowa o prace przysluguje urlop opieka urlop na zadanie nie mowie o tej sytuacji ale ogolnie robotami jestescie szefow sie boicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko.. ty obarczasz go wina bo on pracowal i nie mogl pomc obcemu jakby nie patrzec dziecku i wypominasz to i taamto.. ja zapytalabym na jego miejscu tak.. przeprasza bdzie ojciec biologiczny dziecka..?tez nie mogl wziasc wolnego?dlaczego nie zdalas prawa jazdy.. jak mozesz brac sie za macierzynstwo skoro sama potrzebujesz pomocy., jak mozesz tak oceniac notabene obcego kolesia dlatwojego dziecka majac w d***e to ze biologiczny ojciec ma je gdzies.. ja na miejscu faceta odezlabym od ciebie bo jestes jakstudnia bez dna.. zawsze bedzie cos...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Juz nawet jednego dnia wolnego wziasc nie mozna'nagle ? Ok cos zlego stalo sie waszej np zonie wieczorem a rano idziecie do pracy bo szef sie w****i robole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Można wziąć dzień wolny. Można wziąć wolny tydzień. Można się nawet z roboty zwolnić. Ale nie dla CUDZEGO bachora!! Kobity ! Opanujcie sie!! Myślicie ża jak już dajecie tej swojej dopy, to facet ma skakać na dwóch łapkach? Założe sie że facet tego gnoja nawet nie lubi. No ale mamuśka daje dopska, to go musi tolerować. Albo marszczyć freda w toalecie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20:30 Jesli nie boisz sie stracic pracy to jak dla mnie tacy ludzie moga co miesiac brac wolne i zapewne pracodawca bedzie bardzo zachwycony.:-) Boze,ludzie,w jakim swiecie wy zyjecie?Czlowieka mozna zwolnic albo nie przedluzyc mu umowy z pozornie blahych powodow.I co z tego,ze urlop przysluguje?Pracodawca moze ci go udzielic,ale nie musi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co z biologicznym ojcem dziecka? Ma je gdzieś a obcy facet ma je wozić po lekarzach 100 km?Nie zgodziłabym się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślicie ża jak już dajecie tej swojej dopy, to facet ma skakać na dwóch łapkach? x jak Boga kocham, większość bezbożnych kobiet z kafe tak właśnie myśli i się wzajemnie w tej herezji wspiera x ojciec biologiczny może nie może, może wyjechał, może nie żyje, ale ja mam super pomysł - niech ją zawiezie wszechwiedząca mamuśka! jak wyglądała rozmowa z nią? "wiesz córeczko, ten Twój to cham no... no.... nie, ja nie pojadę z Tobą, nie ten wiek, nie te siły, ale faceta pogoń, bo jak przyjadę do Was to się nie pozbiera.... no... no.... biedny mały..... nie no, ja nie dam rady. to pa":D x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobiety popierajace autorke sa rownie tepe.. pytam czemu nie masz prawka, dlaczego ojcu biologicznemu dupy nie trujesz... nie ma go?nie dlugo nie bedzie tez ojczyma.. nie widzicie problemu moze dlatego ze nigdy nie pracowalysciw i nie znacie realiow... co sie dzieje jak zona chora.. nic idzie do pracy a zona do lekarza lub dzwoni na pogotowie a po pracy do zony.. ewentualnie jak jakis nagly wypadek to wiadomo jedzie sie z zona.. a wiecie czemu tepe p***y wychowane na trudnych sprawach.. bo odpukac chorej kobiecie potrzebny maz facet chlopak ale tez to ze pracuje moze utrzymac dom itd bo to ze bd siedzial przy niej w szpitalu i mowil no bo wyzucili mnie bo chcailem tu byc ciagle, daj kase na zarcie i oplaty chyba jej chorej nie pomoze.. mowisz pipo glupia mozna wziasc dzien tydzien wolnego.. mozna ale szef szefowi nie rowny.. a jakby koles szef wyj***l albo nie przedluzyl mu umowy.. to taka c**a jak ta co zalozyla temat i te co ja popieraja pisza potem.. moj maz chlopak itp nie ma pracy, jest nie zarafny, po co mam z nim byc itd... autorko zdaj prawko i naucz sie ze dzieckiem zajmuja sie rodzice.. a ty jestes sama bo ojca biologicznego nie zawarlas w swojej wypowiedzi,, a ten pan ktory urlopu nie mogl wziasc moze alw niw musi traktowax cie jak dziecko ktore ma pieska i nie chce mu sie z nim wychodzic.,.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem po twojej stronie. Sama woze dziecko 200 km do lekarza, jako jedyny pomógł mojemu dziecku, w mojej miejscowosci tez są lekarze ale jakoś nie pomogli dziecku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurde dzieciak jest chory na grypę /przeziębienie nie nowotwór może iść śmiało do najbliższego lekarza... ja się facetowi nie dziwie ze nie chce tracić dnia urlopu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawieść cię chciał, bo to zrobił, zawiódł cię. Zawieźć cię nie chciał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Durna dyskusja jedni by pomogli inni nie tacy sa ludzie. Ja tam uwazam , ze jak wzial Cie z dzieciakiem powinien pomoc nikt nie kaze kochac jak wlasne ale zdecydowal sie niech pomaga tymbardziej jak zalezalo Ci. A inna sprawa drodzy faceci. Mieszkacie z partnerka i tylko ze swoim biologicznym dzieckiem ( dziecko tylko mezczyzny) dzieciak np budzi sie chory Wy nie wiecie jak mu pomoc ( jak to faceci) prosicie partnetke a ona s********j nie bede brala wolnego Twoje dziecko.. jak byscie sie poczuli? moze przyklad slaby ale chodzi mi ze jak sie mieszka razem trzeba sie wspierac i pomagac sobie .. chciala pomoc dziecku przeciez nie kazala sie wiesc do fryzjera do innego miasta z dnia na dzien

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze jedna kwestia, ciekawe jak by to bylo wspolne dziecko. Coreczka w glowie tatusia, tatus szaleje na jej punkcie , serce go boli, ze mala choruje caly rok. Zona znajduje super lekarza o swietnej renomie ...przyjmuje za tydzien w innym miescie oddalonym o 100 km..co robi tatus odp A. Nie będę brał specjalnie wolnego, idź do lekarza w naszym mieście.. odp B. Żuca wszysko , bierze dzien wolneho i jedzie ... kto rozwiaze quiz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Domyślam się że dla autorki priorytetem jest zdrowie dziecka i to jest całkowicie naturalne. Tylko że opisany problem w ogóle nie jest żadnym problemem. Wożenie dziecka do kolejnego lekarza 100 czy nawet 500 km nie przywróci mu zdrowia. Partner czy ojciec dziecka sprzeciwiając się takiej eskapadzie ma zasadniczo rację chociaż pewnie z innych pobudek. Jeśli mały nie ma zdiagnozowanej żadnej poważnej choroby, a tylko cały czas łapie wszelkie infekcje to jest zapewne źle leczony (antybiotyki) i stracił odporność. Problem zmniejszonej odporności wynosi się głównie z domu, niewłaściwa dieta, nadmiar słodyczy zakwaszający organizm i w konsekwencji rozwój grzybów chorobotwórczych, w następnej kolejności przegrzewanie dziecka co już jest stałym elementem naszej rzeczywistości. Zdrowiej jest jeśli dziecko w mieszkaniu cieplej ubrane będzie oddychało chłodniejszym powietrzem ok 20 stopni, niż odwrotnie. Do tego nie potrzeba żadnego specjalisty. Do tego by zrobić kurację podnoszącą odporność też lekarz nie jest potrzebny. Wystarczy kupić Citrosept i zrobić sobie rozpiskę na 3 miesiące w jakich ilościach codziennie podawać dziecku krople od najmniejszej ilości do największej i potem odwrotnie, przy okazji pilnować diety żeby się mały nie opychał słodyczami i fastfoodami, zmienić mu nawyki żywieniowe. Po tym czasie mamy zdrowe dziecko z odbudowaną prawidłową florą bakteryjną, a co za tym idzie odporniejsze na infekcje. Ale trzeba tego pilnować, bo zasada jest taka że ile czasu chorował tyle samo będzie dochodził do zdrowia i żaden lekarz tutaj cudu nie dokona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mojej siostry dzieciak tez ciagle chorowal , pojechala do lekarza do innego miasta oddalonego o 50 km zostala skierowana do szpitala w tym wlasnie miescie. Zrobili szereg badan wyszlo ze jej syn ma Celiaklie dlatego ciagle chorowal itd, Moze jak by nie uparla sie wtedy nie szukala pomocy by nie wiedzieli do dzisiaj albo bo to wyszlo w mniej milej sytuacji, Jako matka rozumiem autorke a w kwestii partnera i wolnego nie wypowiadam sie ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyprowadź się lepiej z synkiem do matki a facetowi daj spokój. szkoda żeby się porządny chłop marnował na takiego rozhisteryzowanego babiszona jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
brokeninside87 ty masz jakies zycie poza kafeteria?? bo widze ze juz coraz bardziej odjezdzasz. Autorko, lepiej zapytaj na ciazowym, tu sama gowniarzeria siedzi. Maja pretensje do matki ze chce jak najlepiej dla swojego dziecka. facet zyje z kobieta i jej dzieckiem od 3 lat a ci idioci mowia ze to dla niego obce dziecko i ma je miec w d***e. Widzialy galy co braly, powinien sobie zdawac sprawe ze dziecko to wieksze obowiazki, jak mu to nie odpowiada to niech szuka kobiety bez zobowiazan. Na twoim miejscu autorko wzielabym auto i sama pojechala, albo pociagiem czy busem, 100km to nie tak duzo. A zwiazek z facetem bym mocno przemyslala, na pierwszym miejscu dla ciebie powinno byc twoje dziecko bo za nie jestes odopowiedzialna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Śledze tą dyskusję od wczoraj. Dziękuję gość dziś za wpis bo zaczynałem tracić wiarę w ludzi. Już nie chodzi o to czy samotna matka , czyje to dziecko. Ile w Was Jadu, egoizmu, cynizmu.. pomyślcie, żąe też kiedyś mozecie być w trudnej sytuacji albo za kilkanascie lat będziecie starzy, schorowani ..karma wraca!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, po pierwsze nie zwracaj uwagi na żadną poradę, w której ktoś określa dziecko mianem "bachor", bo wiadomo, że to prymitywna osoba pisze. Po drugie nigdy na żadnego partnera nie skarż się do matki, bo Ty wybaczysz, pogodzicie się, a matka zapamięta do końca życia i relacje rodzinne będą słabe. Ani na męża, ani na partnera nie można się żalić do rodziców, chyba, że jest to już były mąż i były partner. Co samej sytuacji, wszystko zależy od tego jaki na co dzień on jest w stosunku do dziecka i Ciebie, czy jest troskliwy, jak się odnosi, czy pomaga itp. Szczerze powiedziawszy, myślę, że jeśli dziecko nie jest chore i jedzie po prostu na badania, normalną wizytę, to nie ma powodu jechać samochodem. Z jednym dzieckiem, niezależnie od jego wieku, sama bym pojechała, nawet pociągiem. Z dwójką nie, ale z jednym, czemu nie? Twoje dziecko ma już 5 lat, czemu zawsze musisz być z nim wożona jak jakaś księżna? ;) Co do chorób, nie jestem lekarzem, ale coś mi się zdaje, że antybiotyki zniszczyły dziecku odporność. Zacznij czytać o naturalnym wzmacnianiu odporności. Super np. pomagają jedzone często pomarańcze i odstawienie słodyczy. Popatrz na swój związek całościowo, a nie na jeden fragment i nigdy nic na nikogo nie mów do rodziny pod wpływem emocji i na gorąco. Zanim podejmiesz decyzję, co do tego, czy być z tym mężczyzną, czy nie, popatrz na całość, jaki on jest dla Was na co dzień i w innych sytuacjach. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co za patologia tu pisze: "bachor, dupa, marszczenie freda".... PATOLOGIA JAK SIĘ PATRZY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czy ktos pomyslal z was,ze moze facet nie mogl juz wziac kolejnego dnia wolnego skoro na zaplanowana majowke juz wzial?Co innego jakby lezal pol dnia przed tv i powiedzial,ze mu sie nie chce jechac i tyle.Nie wiem w jakim swiecie zyjecie,autorka rowniez,ze trzeba o tym temat zakladac,jeszcze komentarze wstawiac na dwie strony.Takie jest zycie,niestety.Czy ktokolwiek z was pracowal gdziekolwiek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
umiesz czytac ze zrozumieniem? gosc nawet nie sprobowal: "powiedzial, ze mnie nie zawiezie , nie bedzie bral specjalnie wolnego i jezdzil po miescie X bo ja sobie to wymyslilam i w naszym miescie tez sa lekarze.." gdyby chcial pojechac (albo nie chcial jechac ale postaralby sie znalezc wymowke dla autorki) to powiedzialby " bardzo mi przykro ale rozmawialem z szefem i nie da mi wtedy wolnego wiec musisz sobie jakos poradzic sama".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdarzyło mi się wieźć dziecko sąsiadów do lekarza bo była nagła potrzeba. Żaden problem. Ale jak żona każdy pieprzyk dziecka porównuje ze zdjęciami nowotworów w necie i szuka lekarzy w całej polsce, katar to nie katar tylko alergia itd to z gory mowie ze nigdzie. Nie jedziemy. Teraz pytanie do autorki, powiedziałaś partnerowi odpowiednio wcześniej że ma wsiąść wolne, tydzień wcześniej? Czy dzień, dwa przed wyjazdem? I zasadnicze pytanie czy pojechałaś sama z dzieckiem jak partner odmówił? Jeśli nie to nie obchodzi cie los dziecka tylko wizerunek super mamy jakich to ty lekarzy nie załatwiasz ale ktoś musi cie zawieź bo autobusem księżniczka nie pojedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu autorka. Tak pojechalam. Wzielam wolne z pracy w mrozny listopadowy poranek wstalismy o 5 o 6 autobus. W miescie bylismy po 7 o 10 wizyta o 12spowrotem po 13 bylismy w domu. Dziecko wrocilo wykonczone i znowu chore. Mowilam partnerowi predzej o tym lekarzu mowil ze nie zawiezie bo wymyslam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×