Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy to już depresja?

Polecane posty

Gość gość

Jeżeli: pozornie funkcjonuje normalnie tzn. jestem w stanie rano wstać, umyc się, a nawet ładnie ubrać czy pomalować, iść do pracy itd. Ale jak wracam z tej pracy i zrobię to co musze to bardzo często popadam w dołki, mam czasami nawet myśli samobojcze, potrafie przepłakać całe popołudnie i wieczór, albo nic nie jestem w stanie zrobić, c hcoby posprzatac czy przebrać się do snu tylko czasem zasypiam w c ciuchach ( nie tych do pracy, ale tak ogolnie w ciuchach) bo nie mam sily takiej sychicznej na nic. Albo czasem sie upijam jak mi jest źle, choc to czasami bo nie upijam sie regularnie. Najgorsze, ze to praca biurowa, wiec po takim placzu potem musze byc w formie. Myslicie, ze to juz depresja typowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Początki więc idź do lekarza po leki póki możesz jeszcze wyjść z domu i funkcjonujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli w sumie to robię głownie to co muszę w tej pracy np. Czy potem ewentualnie zrobie zakupy w sklepie itd. A potem czesto wlasnie mam dolka ( chyba te dokli zdarzaja sie zbyt czesto) i jak pisałam całą resztę dnia jestem w stanie olać wszystko, nie zjęśc obiadu, tylko plakac, nie posprzątać, nic. mieszkam sama wiec tym bardziej nie mam motywacji. Niestety troche mnie dobiło ostatnio to, ze mi sie wali moj zwiazek, ale juz wczesniej mialam takie problemy, tylko one sie nasilily. Albo np. nastawie pranie w pralce, potem jak wpadne w rozpacz to zostanie w niej do rana bo nie mam sily zeby go rozwiesić i wiele innych przykladów. Czasem są takie dni, że się lepiej czuję to mam siłę żeby się pomalować czy wyjsc na zakupy, albo nawet spotkać z koleżankami, ale mysle, z eto jest zbyt rzadko :( Najgorsze, ze czasami wlasnie nawet sie upijam tak mi jest zle, aczkolwiek w jakiś nałóg JESZCZE nie wpadłam. Kupiłam sobie ziołowe taboetki supokajające, takie bez recepty to je lykam garsciami bo bez tego czuje straszy niepokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A zastanawiałaś się dlaczego wpadasz w takie stany? Czujesz się samotna? Praca Cię przytłacza? Nie widzisz sensu życia? Czy jest coś konkretnego co Ciebie wpędza w taki stan?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z takiej jakby bezsilności, nadmiaru problemów. Wczęsniej jak mi się ukladało w związku też mi się tak zdarzało dość często, ale teraz to tak ejst prawie codziennie. No i czuję się wtedy np. samotna, smutna, nie widzę nadziei i popadam w taką rozpacz, czy dołka. Jak wstaję to sobie planuje, ze zrobie to czy tamto, że pojde na miasto, czy sie spotkam z przyjaciolka, albo cokolwiek i zwykle nic z tego nie wychodzi bo złapię takiego dołka i juz nie mam siły na nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba, że już po prostu MUSZĘ gdzieś wyjść, to tak robię, raczej nie zaniedbuję swoich waznych spraw, ale fakt, ze sie czuje samotna i dosc nieszczesliwa i pewnie z tego to wynika i ogolnie mnie to wszystko przytłacza. Jeśli chodzi o prace to tez mnie troche przytlacza, ale z nią jest w miare ok. jeszcze mam studia zaoczne, wiec nie mam zbyt wiele czasu dla siebie i może to i dobrze bo jakbym siedziałą ciagle w domu sama to bym zwariowała. Mam nadzieje, ze to zycie mi sie w koncu zacznie jakoś ukladać bo narazie to jest kiepsko, szczegolnie pod wzgledem uczuciowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli trwa to ponad dwa miesiące to początki depresji. Też tak mialam. Robilam co musiałam. Nic mnie nie cieszylo. Biorę leki od trzech miesięcy i już jest lepiej. Łapie się czasem na tym że patrzę np na drzewo i podziwiam jego piękno i się cieszę sama do siebie jaki świat jest piękny. Wcześniej tak nie mialam, wszystko było bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
08:21- tak, to trwa juz dluzej niż 2 miesiace... Ogólnie to były okresy, ze było lepiej jak mi sie bardziej powodziło w zyciu np. osobistym, choc tez jak pisałam wtedy miewałam takie dolki, ale teraz od jakiegos powiedzmy miesiaca to jest załamka na maxa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idź do psychiatry dostaniesz jakieś leki. Ja biorę depralin. Psychiatra tłumaczył mi że organizm nie radzi już sobie że stresem i tak to wygląda. Dużo w życiu przeżyłam i jakoś sobie radzilam. Śmierć rodziców, dom dziecka, ale poronienie dwoch ciąż mnie dobilo psychicznie. Na szczęście mam wspaniałego męża i dla niego walczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×