Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

boję się jezdzić autem

Polecane posty

Gość gość

witam. niedawno zrobiłam prawo jazdy,przedwczoraj otrzymałam prawko ,jeszcze na początku kursu kupiłam auto(cinquencento) bo była okazja,ktos bardzo potrzebował kasy i oddał za 500. I jechałam tm autem raptem dwa razy! raz jako kierowca podczas jazdy próbnej i drugi raz wczoraj w nocy około godziny sama ,z duszą na ramieniu.Miasto pusciteńkie to jakoś sie przemogłam i wsiadłam się przejechać. Boję się że nie zbiorę sie na rondzie ,albo ze zbiore się za wczesnie i wpakuje pod inne auto,boję się że zle sie ustawie do skrętu i zablokuje ruch. Boję sie że zle sie ustawie na wyjezdzie ( za bardzo wysunę) i auta z pierszeństwem walną mnie w bok. Dalej mam jakies schizy że wjade pod prąd bo nie zauważe znaku. Boję się że mi sie auto rozkraczy gdzies w ruchu drogowym,okropnie stresuje mnie trąbienie innych kierowców. Ja się boję nawet tankować :D wczoraj jak tankowałam to miałam schize że nie wlałam do baku tylko polałam gdzieś obok i że w trakcie jazdy auto mi wybuchnie. Do tego jezdziłam na kursie autem ze wspomaganiem,bardzo łatwym do prowadzenia,natomiast cinquencento to jest taki sztywniak że szok. Niestety nie ma kto ze mna pijezdzić i pomóc w sensie "odbij trochę w prawo","stop dalej nie podjezdzaj" Na kursie szło mi super,egzamin zdałam za pierwszym podejściem,a teraz nagle taki schiz... Czemu tak? jak z tym walczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wykup sobie dodatkowe lekcje doszkalające, skoro nie czujesz się pewnie i nie masz z kim pojeździć. Zastanawiam się jakim cudem zdałaś :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam tak samo. prawo jazdy zrobilam w grudniu, z koniecznosci. zmarl ktos z mojej najblizszej rodziny i auto przypadlo mnie. na jadach mialam niewielkie auto, a ten ktorym jezdze teraz to spora honda. z pewnoscia nie mam wyczucia co to tego samochodu, ale to problem ktory rozwiazuje sie z czasem. gorzej , ze mam obawy takie jak Ty. ze auto mi sie popsuje, ale ja totalnie nie bede wiedziala jak sie zachowac. ze popelnie jakis błąd i mnie strąbią, ze zablokuje ruch, ze zle rusze pod gorke i sie stocze do tylu, ze zle sie ustawie na krzyzowce przy skrecie w lewo. ze komus uszkodzę samochod albo co gorsza komus wyrzadze krzywde :O w swieta bylam rodzicow zawiezc w gosci, gdy wyjezdzalam musialam ruszyc pod żwirowaną gorke, noga na sprzegle tak mi sie telepala ze 2 razy auto zgaslo. jakos dojechalam do domu, ale ze stresu brzuch mnie bolal jak nie wiem. dodam ze przy redukcji z 5 biegu wrzucilam 2 zamiast 4 i spanikowalam. tak ze tak ...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko trening czyni mistrza! Trzeba jeździć, jeździć, jeździć, i jeździć. Początkowo po bocznych, pustych ulicach. Aż do nabrania wprawy i wyrobienia prawidłowych odruchów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
normalnie zdałam,bez stresu ,drobne błędy typu za pózno wrzucona dwójka, moiałam tę świadomość że obok jest ktoś kto zareaguje,teraz dopadł mnie stres. Chyba faktycznie wezmę pare lekcji,albo poprosze kogoś z instruktorów o nadzór w trakcie jazdy moim autem ,oczywiscie zapłacę o ile tak sie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o matko mam podobnie,z tym tankowaniem też ,trzy razy sprawdzam czy aby leje co trzeba,a powiedzcie mi czy jest mozliwosć wlania obok a nie do baku? bo też mam takie jazdy jak autorka:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to jest normalne laski :d ktos dobrze napisal, jedyne wyjscie to jezdzic do zrzygania, zeby wyczuc swoj samochod i przywyknac do ulic swojego miasta. Na mnie w zyciu dwa razy ktos trabnal, tuz po odebraniu PJ. Strasznie mnie to.zdolowalo, myslalam o tym jeszcze dlugie tygodnie. Dzisiaj sama trabie, jestem pewna za kierownica, uwielbiam jezdzic (prawko mam od trzech lat). Nie zniechecajcie sie! Zgasnie wam? No to odpalicie jeszcze raz! Nie ten bieg? No to wam zgasnie i odpalicie znowu :D Popsuje sie? BMW i Mazdy tez sie psuja, nie tylko swoezym kierowcom ale i tym doswiadczonym. A jak chcecie poczuc sie pewniej to kupcie sobie na allegro listek klonowy i przyklejcie na tylnia szybe. Powodzenia i wytrwalosci, Wasze odczucia sa zupelnie normalne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
proponuję jednak nie uczyć się na pamięć jak się jeździ po swoim mieście, bo : 1. znaki się zmieniają 2. ulice się zmieniają 3. co będzie, jak będziecie musiały jechać gdzieś dalej? Trzeba jeździć, patrzeć na znaki i stopniowo wyjeżdżać dalej (do innych miast). I nie należy trąbić na innych (jeśli ktoś tak robi, to polecam przeczytać kodeks, w jakich sytuacjach można używać klaksonu).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ps. każdemu zdarzają się wpadki na drodze (nawet bardzo doświadczonym kierowcom, np. się zamyślą). Grunt to nie wpadać w panikę, tylko skorygować manewr i jechać dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja kocham jeździć autem, ale na początku bałam się wyjechać na miasto za dnia, więc jeździłam po 23 tej i się obyłam ze wszystkim. Poza tym wyznaczyłam sobie że jeżeli biala linia dzielaca jezdnie zrownuje mi sie z poczatkiem wycieraczki, to znaczy że jestem mniej wiecej na srodku jezdni. Jezdzilam tez z moim chlopakiem, ktory nauczyl mnie myslenia za kierownica, bo na prawie jazdy tego nie ucza. Potem nabiera sie wprawy. Na poczatku stres, trzeba zawsze zachowac zimna krew ;) ja jestem stworzona do kierowania autem, jeszcze przed pojsciem na prawko siadalam za kierownica i sobie jezdzilam. Kocham to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś tu aytorka,z tą białą linia to mam podobnie i kiedy ona jest to sie nie boję ,gorzej jak jej nie ma ,wtedy wpadam w panikę. x Podpinam sie pod pytanie goscia odnosnie tego czy można wlać paliwo obok zamiast do baku i jesli to po czym poznać. Ja tankowałam narazie cały 1 raz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×