Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

medyczkaaa

Czy powinniśmy się rozstać?

Polecane posty

Medycyna od zawsze była moim marzeniem, w tamtym roku zabrakło mi niestety punktów, aby dostać się na wymarzony kierunek. Postanowiłam, że pójdę na mniej wymagający kierunek i będę poprawiać maturę za rok. Mój chłopak stwierdził, że to beznadziejny pomysł i skoro dostałam się już na jakieś studia (on sam już się nie uczy, po technikum poszedł do pracy i jest mechanikiem) to żebym nie kombinowała i tam została. Zastanawiam się, czy nie mówi tak dlatego, że studiuję blisko rodzinnej miejscowości i dzięki temu możemy widywać się co weekend (najbliższe studnia medyczne znajdują sie niestety ok.3 godzin drogi). Jesteśmy razem już dwa. On i tak już bardzo denerwuje się o to, że nigdy nie mam tyle czasu ile on by chciał, że zawsze musi się dostosowywać, że tylko książki i książki, że rzadko wychodzimy na imprezy. Zastanawiam się, czy jeśli w tym roku udało by mi się dostać na medycynę to mam ją rozpocząć..boję się że to może zakończyć ten związek. Zaczęłam się nawet zastanawiać czy podchodzić znowu do matury (a miałam w planach poprawiać maturę do skutku hah) Jak myślicie, czy studia warte są poświęcenia związku, czasem się zastanawiam czy to się teraz dzieje, te jego nerwy nie są pewnym ograniczeniem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie tylko rozstać ale nigdy nie powinniście być razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze się dogadywaliśmy, dopiero teraz zaczęłam się zastanawiać czy nie próbuje mnie ograniczyć, bo twierdzi, że bez matury też się da żyć przecież

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak mogłas związać się z takim prymitywem,ty kobieta inteligentna z zasadami,majaca cel w zyciu,nie rozumiem co w nim widziałaś,kończ to póki czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko nie wiem czemu żyję w przeświadczeniu, że być może nigdy już nikogo nie znajdę, a nie chciałabym być sama do końca życia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jakie masz na sobie majtusie? a ten Twój chłopak dobrze Cię stuka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro masz takie przeświadczenie to pewnie nie jesteś zbyt atrakcyjna i tym samym dowodzisz,że baby,które zdaja sobie sprawę ze swojej nieatrakcyjności jak znajdą frajera to trzymają go za jaja aż do bólu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chodzi tutaj o wygląd...raczej o to, że mam dość trudny charakter i dodatkowo przy takim natłoku pracy trudno znaleźć kogoś komu to nie będzie przeszkadzało, a poza tym jeśli było się z kimś dwa lata to trudno jednak znowu stworzyć coś takiego ( może to błędne przeświadczenie, bo tak naprawdę to pierwsza miłość)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×