Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

były chłopak atakuje

Polecane posty

Gość gość

Witam Mam problem z byłym chłopakiem, może wydawać się głupi ale zupełnie nie wiem jak odnaleść się w sytuacji proszę Was dziewczyny pomóżcie Kilka lat temu zauroczyłam się w nim, była to dośc intensywna znajomość. Kochałam za bardzo , nie skończyło się to dla mnie dobrze. Zostawił mnie bez słowa wyjaśnienia. Odchorowałam to okropnie ale przyszedł dzień kiedy zrozumiałam , jak toksyczna to była znajomosć. Ja za duzo dawałam a on chętnie to wykorzystywał. Dwa lata później poznałam obecnego męża, zapomniałam o tym dupku, próbował na fb zagadywać (możliwe, że ktoś mu doniósł o zaręczynach) ale zignorowałam go totalnie. Wstyd mi i nie mogę uwierzyć co w nim widziałam, wstyd mi, ze dałam się tak wykorzystać Dzięki Bogu, że to nie on został moim mężem. Sytuacja jest teraz taka, że od paru dni widujemy się w mojej pracy :( i najgorzej, że potrwa to jeszcze jakiś czas. Problem jest taki, ze zagaduje mnie. Zaczepia żartami, próbuje za wszelką cenę mnie zatrzymać rozmową, mimo iż mnie z kolei trudno ukryć niechęć. Teksty "nic się nie zmieniłaś" "Często Cie wspominam" "Ej dlaczego mnie unikasz" "Kim jest ten wariat, który się z Tobą ożenił" powodują, że jestem wręcz zawstydzona i nie wiem jak się zachować. Martwię się, że w pracy ktoś się domyśli, że to były (bardzo plotkarskie towarzystwo) Unikam go jak tylko mogę, czekam na dzień kiedy wreszcie się wyniesie. Ale do tego czasu muszę obrać jakaś strategię, póki co ratuję się ucieczką. Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ps. Mówiłam mężowi i chce przyjść go postraszyć. Ale ja nie chciałabym dać mu satysfakcji, że tak mnie rusza , że męzowi skarżę. Poza tym boję się, że mógłby coś odwalić na forum przy pracownikach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ignoruj go, jak Cię skrzywdził to nie zasłużył na twoją uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Próbuję ignorować, ale dziwnie by to wygladało przy ludziach z pracy. Ucinam szybko temat albo coś zdawkowo odpowiem. Jutro znów do roboty, chyba wezme wolne bo wręcz wymiotuję ze stresu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie mozesz zachorowac lub urlop wziasc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taki mam plan. Jutro naściemniam, że mam grypę. Potem może z tydzień urlopu uda się załatwić na "sprawy rodzinne". Ale co dalej? Możliwe, że nasza "współpraca" potrwa z dwa miesiące....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale za co Ci wstyd? Bylas zakochana, dalas sie omotac i tyle, zdarza sie i nie neguj sie za to. A teraz te jego zaczepki ignoruj, albo odpowiadaj mu w stylu - bylo minelo i nie ma juz o czm gadac. Nie zadreczaj tak sie tym. Jak go bedziesz spotykac, to pomysl w duchu - spadaj frajerze, bo mam fajnego faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale za co Ci wstyd? Bylas zakochana, dalas sie omotac i tyle, zdarza sie i nie neguj sie za to. A teraz te jego zaczepki ignoruj, albo odpowiadaj mu w stylu - bylo minelo i nie ma juz o czm gadac. Nie zadreczaj tak sie tym. Jak go bedziesz spotykac, to pomysl w duchu - spadaj frajerze, bo mam fajnego faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zacznij go nagrywać i wyraźnie mow żeby odszedł a potem go postrasz ze doniesiesz szefowi ze cię nagabuje/ molestuje. Z takimi wariatami tylko ostro. Ewentualnie mąż mógłby mu obić ryj jak będzie ciemno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam wszystkich, zalatwilam sobie wolne w pracy. Mam czas do poniedziałku coś wymyślić. Mąż sie puka w głowę, chciał dziś jechać "zrobić porządek " ale go powstrzymalam. Nie chce żeby się ludzie w pracy dowiedzieli co jest grane, sami wiecie jak ludzie uwielbiają takie historie. Nie chce być na językach. Szefowi bie za bardzo mam co powiedzieć, po pierwsze nie pracuje z nim bezpośrednio ale widujemy się i to potrwa jakiś czas, to tymczasowe całe szczęście . Szukam pomysłów jak mam się zachować bo jestem w tej sytuacji bezradna:/ tak wstyd mi ze byłam parę lat temu taka słaba. Miał N mnie bardzo zły wpływ, ciężki okres w moim życiu, ciężko mi nawet na myśl jak sie wtedy zachowywalam. Straciłam całą godność i honor. Wszystko wtedy bym dla niego zrobiła , jak mmo zostawił to blagalam go żeby został ... teraz nie wiem co mm kierowało, długa historia i nie lubię do tego wracać, na samo wspomnienie sprawia ze mi slabo. Nie mam co powiedzieć szefowi bo koniec końców mnie N molestuje. Tylko zagaduje głupio, niby kolezensko. Np ze dobrze nam było razem, a ja ze to było dawno i nawet nie pamiętam, tonon potrafi zapytac jak mogę nie pamiętać . Czego nie powiem, nawet neutralnego to łapie mnie za słówka, dopytuje. Szok normalnie. Mówię np ze mam męża i jestem szczęśliwa to on pyta czy szczesliwsza niż z nim , a ja ze owszem. To bierze to za atak i dopytuje kim jest. Często się wgapia, ma świetną zabawę z tym głupim usmieszkiem . Bóg wie co sobie wyobraża. A ja mi chce mu dawać satysfakcji, byle do sierpnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×