Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Hamowanie Lką

Polecane posty

Gość gość

Poszłam na kurs, dopiero 4 godziny za mną. Chodzi mi o sytuację, w której jadąc np 40 km/h zbliżam się do świateł więc redukuję prędkość i co? Lekko hamulec, potem sprzęgło i jednocześnie hamulec do końca? A biegi na luz? Weźcie pomóżcie bo jestem tak zestresowana jazdą, że zapomniałam, co mówił instruktor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no dobrze kumasz przecież, tak sie robi jak piszesz. A z biegami to ja robie tak ze dojezdzam na biegu ktory mialam ostatni, a wrzucam na luz jak mi sie nogi na sprzegle nie chce trzymac. Dopiero jak sie zmienia światło dla pieszych na czerwone wciskam sprzeglo i daje na jedynke co by na skrzyzowaniu nie stac :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Aa zapomnialabym.. hamujesz delikatnie bo jak do konca bys wcisnela to by auto dęba stanelo lol. Po drugie jak droga ma spadek to na postoju hamulec musisz trzymac jesli bieg masz wyrzucony na luz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, a jakim autem jezdzisz? suzuki czy hyundai i20?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoda fabia. Jestem przerażona. Myślałam, że jazda jest łatwiejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja juz wyjezdzilam godzin 30.. jesli chodzi o samą technike jazdy to jest ok. Ale w miescie w ktorym zdaje, nie jest łatwo zdac, bo to duże miasto, gdzie jest wszystko co mozliwe zeby uwalić :O czyli autobusy, ronda tramwaje tunele... wiec dokupię jeszcze jazdy bo sie boje isc na egzamin..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwsze jazdy to czym ty się martwisz :) jak wiesz ze będziesz długo stać na skrzyżowaniu to w ogóle możesz wrzucić na luz i ręczny zaciągnąć jeśli Ci zjeżdża. A jak nie zjeżdża to tylko na luz i nogę zdjąć ze sprzęgła. Jak np zbliżasz się do skrzyżowania i widzisz ze czerwone, to pierwsze co to zdejmujesz nogę z gazu i samochód sam wywraca prędkość. Możesz też od razu zredukować bieg (czyli sprzęgło i na 2), później lekko hamulec, potem sprzęgło do końca i znowu lekko hamulec. A jak już stoisz to od razu do 1 redukcja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem, u mnie nie ma tramwajów na szczęście. Poki co, jestem jak dziecko we mgle. Zobaczę, jak będzie dalej. Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodatkowo boje sie zmiany pasa, niby w lusterku wszystko widac, ale raz gosciu jakis tak szalal po tych pasach ze raz byl na ten ktory chcialam wjechac a raz na sąsiednim i w koncu nie wiedzialam co robic -jakis młody debil to musial byc... a jak mi taki ch*j na egzaminie wyskoczy??? Az strach.. Łuk niby dobrze mi wychodzi..ale w sytuacji bezstresowej a na egzaminie to nawet to co czlowiek umie to pewnie nie wychodzi.. sama nie wiem.. Ty masz jeszcze 26 h do wyjezdzenia takze spox..a ja mam teraz najtrudniejszy etap..isc na egzamin z tymi umiejetnosciami czy jeszcze nie..?:O Ech..ciezka sprawa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wytraca* Zresztą to jest zależne od sytuacji na drodze, czasami wystarczy przyhamować silnikiem (czyli docisnąć sprzęgło) bo wtedy też będzie wytracal prędkość stopniowo. Bo np dojeżdżasz do skrzyżowania i jest czerwone to zaraz się może zmienić przecież że nawet stanąć nie zdążysz dobrze a już trzeba ruszać. Więc wtedy jedynie redukcja biegu do 2 bo mała prędkość. Ale przy redukowaniu prędkości chociaż trochę zawsze warto nacisnąć hamulec żeby dać znać tym co jadą za tobą że redukujesz prędkość żeby Ci w tylek nie wjechali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno która już zrobiła 30h, ja jestem w połowie i też będę zdawać w dużym mieście. Myślę że zbyt stresowo do tego podchodzisz. Jazda to ma być też przyjemność! Tyle osób przed Tobą zdało że naprawdę podejdź do tego na spokojnie :) jak czujesz się niepewnie to dokup sobie z 10h, być może u innego instruktora. A z jakiego miasta jesteś? Jak z Warszawy to mogę Ci polecić świetnego instruktora z super podejściem i super umiejętnościami przekazywania wiedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A z tymi wariatami na drodze to prawda, jak jadę to ciągle widzę a to wymuszenie pierwszeństwa, a to kierunkowskazu nie włączają. I ja jako młoda ucząca się to jestem trochę przerażona tym, że czasem twoje życie może zależeć od takiego wariata :( Tak jak napisałam, ja jestem w połowie dopiero ale gdybym musiała sama wyjechać na drogę, to bym sobie poradziła, pewnie bym jakieś błędy popełniła, ale myślę że bym bez problemu i wypadku dojechała do celu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś No u mnie jest to raczej stres. I jezeli na czyms uwali mnie to bedzie przez stres a nie brak wiedzy i to jest najgorsze bo ktos jak czegos nie umie to sie zawsze moze "naumiec" :D a ja mam tak ze jak mam gorszy dzien to lipnie mi idzie. A mieszkam w Łodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi też nie zawsze szło idealnie, na początku właśnie bardzo spieta byłam i czułam że nie łapię tak szybko jak bym chciała. Ale jakieś klepki mi w głowie przeskoczyly i podejście mi się zmieniło. Luz. Nie spinaj się. Odkąd podeszłam na luzie to mi idzie lepiej i jazda jest naprawdę przyjemnością. A w Łodzi tak jak w Warszawie mamy wszelkie możliwe utrudnienia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×