Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Corazonetta

Mój chłopak nie okazuje mi uczuć, a twierdzi, że kocha

Polecane posty

Gość Corazonetta

Dzisiaj mija rok odkąd jesteśmy razem. Przez pierwsze trzy miesiące były kwiaty, prezent na imieniny i jego zakochanie, zaangażowanie, chęć zamieszkania razem, zwłaszcza z jego strony. Przekonał mnie do siebie. Świetnie się dogadywaliśmy, to samo poczucie humoru, etc. I faktycznie po pół roku wynajęliśmy razem mieszkanie. Mimo, że jeszcze przed przeprowadzką były sygnały, że już mu mniej zależy, to jednak myślałam, że wspólne mieszkanie nas zbliży, że to będzie fajna, wspólna codzienność. Może nie fajerwerki, nie randkowanie i drogie kolacje, ale czasem wspólne gotowanie, spacery, jakieś kino, pogawędki przy winie. Zwykłe, normalne sprawy. Może czasem jakiś kwiatek, coś, albo obejrzenie razem filmu w domu. Czy to są jakieś oczekiwania z kosmosu? Wychodzi na to, że tak. On unika okazywania uczuć poza mówieniem "kocham cię", które chyba ma uciąć jakiekolwiek moje pretensje. On oczekuje, że będę sprzątać, gotować, robić zakupy, sam zajmuje się domem niechętnie i woli spędzać czas sam zamknięty w sypialni. Ostatnio mieliśmy kryzys, wygarnęłam czego mi brakuj****ardzo dużo rozmawialiśmy, bardzo szczerze. Efekt? Niedługo potem zapomniał o moich urodzinach (o niczyich nie pamięta, nie tylko o moich), olał naszą pierwszą rocznicę, wiecznie martwi się o kasę, siedzi na facebooku albo gra w gry komputerowe. Tak, czasem jest wesoło, czasem jesteśmy super kumplami. Ale niech się wypowiedzą faceci - czy można kochać kobietę i właściwie tego nie okazywać? Co to za miłość? Po co on mi mówi, że mnie kocha? Owszem jak go proszę o różne rzeczy to mi pomaga, nie mówię, że nie. Ale, żeby sam z siebie chciał mi sprawić jakąś przyjemność, to od wielkiego dzwonu. Czy to jest nieuleczalny egoista? Ma zamrożone serce? Ja myślę, że on w jakiś swój sposób naprawdę mnie kocha, nie wydaje mi się, żeby mnie okłamywał i wiem, że nie ma nikogo innego. Tylko dlaczego tak mu cholernie ciężko to uczucie okazywać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
postaw sprawe jasno, bo watpie ze głąb sam zatrybi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Corazoneta
postawiłam sprawę jasno, wręcz wypisałam w punktach na kartce czego oczekuję, on niby rozumie, niby chce, ale nie wie czy potrafi i tak jakoś wychodzi, że "nie pamięta", "ojej, przepraszam, faktyczne", "no tak, mogłem pomyśleć". Niby mu głupio, ale realnie nie mogę się spodziewać, że pobiegnie po kwiaty czy cokolwiek. Nie wiem czy to jakiś, kurde, autyzm lub jego spektrum czy zwykłe lenistwo i egoizm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Egoizm i lenistwo. Łatwiej powiedziec w dwie sekundy "kocham cię", niz wyskoczyc po kwiatka do najblizszego sklepu, czy CPNu, lub wracając do domu, kupić jakieś twoje ulubione ciasto, wafelki, chałwę, co lubisz. Powinien wiedzieć, co lubisz. Nie jest na ciebie "ukierunkowany", jak radar. A na tym polega M,in. miłość. Na myśleniu, trosce, sprawieniu radości bliskiej osobie. Znałam takiego egoistę, narcyza, eksa kuzynki, który był mocny w slowach, ale tez "nie pamiętał " o jej urodzinach, ich rocznicy, itp. Mieszkali razem, było mu wygodnie. I też martwił się o kasę, i też siedział nosem w kompie. Kuzynka świetnie zarabiala, i to ona finansowała większość lub prawie wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
olewa ciebie krótko mówiąc i raczej to się nie zmieni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty szmato bez uczuć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szmatę ignorować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spowszednialas mu... taka kolei rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty suko zimna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Corazonetta
nie wykorzystuje mnie finansowo, nie pozwalam na to, jeżeli już to ma doła, że nie ma większej kasy niż ma jeśli mnie nie kocha i tylko jest mu wygodnie, to czemu mnie nie zostawił jak się kłóciliśmy już tak na noże? aż taka desperacja, żeby mieć wygodę w życiu? mój znajomy uważa, że nie pamiętanie o urodzinach i rocznicach to normalna sprawa u facetów, ok, niech będzie ale faktycznie, można w innych dniach poświęcać komuś myśli i troskę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×