Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jestem olewana

Polecane posty

Gość gość

Od zawsze tak miałam, że nikt nie chciał ze mną się kolegować. Kiedyś koleżanki dawały znać jak im się nudziło i nie miały swoich innych przyjaciolek w poblizu. Jak odkryłam, że jestem kołem zapasowym to oczywiscie byłam wściekła.. Ale tak jest do teraz... nikt nie chce się ze mną sotykać, kolegować się, o przyjaźni nie ma mowy. mam wrażenie, że ludzie traktują mnie jak kogoś gorszego, nie wartego uwagi. Mam swoje pasje, lubię rozmawiać, śmiać się... szczerze doradzę, wysłucham. Więc nie wiem, czemu tak jestem postrzegana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I co w związku z tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pytam czy ktoś też ma podobnie (zawsze to lepiej na duszy) albo może ktoś posłuży jakas radą... dużo tu ludzi i doświadczeń zyciowych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znajdź innych znajomych. Wina nie leży w tobie,tylko w nich. Może jesteś za spokojna,za szczera,pomocna. Ja tez taka jestem,nudna jednym słowem,bo się nie otwieram od razu na kogoś,potrzebuje czasu. Ludzie już tacy są,wredni,manipulują i szkoda im czasu na takie osobniki jak my. Może zacznij od znajomości internetowej,może coś się rozkreci,spotkacie się i będziecie odwiedzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu przetrzep kapucyna to ci przejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znajdź innych znajomych. Wina nie leży w tobie,tylko w nich. Może jesteś za spokojna,za szczera,pomocna. Ja tez taka jestem,nudna jednym słowem,bo się nie otwieram od razu na kogoś,potrzebuje czasu. Ludzie już tacy są,wredni,manipulują i szkoda im czasu na takie osobniki jak my. Może zacznij od znajomości internetowej,może coś się rozkreci,spotkacie się i będziecie odwiedzać. x Może masz rację, czasem mam wrażenie, ze ludzi przyciągają takie złudne rzeczy, a nie doceniają tych prawdziwych... ktoś ma pieniądze, ocieka blichtrem, jest taki "wypacykowany' to od razu każdy chce się z nim zadawać. Ludzie nie mają w ogóle intuicji, patrzą tylko powierzchownie.. Skromniejsze osoby, które nie epatują swoją osobą i nie są rozkrzyczane, od razu są rzucane, bo na pierwszy rzut oka nie mają nic "fajnego".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja z kolei mieszkam w środowisku schizoidalnych chamów, na początku wszystkim mówiłam dzień dobry, bo jestem dobrze wychowana, za co otrzymywałam spojrzenie recydywisty spode łba że można się było wystraszyć i najwyżej jakiś nieartykułowany pomruk, więc odpuściłam sobie grzeczność i mam na to wszystko serdecznie wyrąbane, wcale nie chodziło mi o ich towarzystwo ale o relacje dobrosąsiedzkie, a jak nie to nie, nic nie tracę bo po co mi gromada takich antypatycznych osobników. którzy nie zachowują zwykłych konwencji społecznych, za to podsłuchują mnie pod drzwiami, bo pare razy juz ich na tym przyłapałam. Myślę że to jacyś starzy ubecy z ojca na syna, więc tym bardziej nie pasujemy do siebie, podobnie z paniusiami które myślą że są ósmym cudem świata bo pracują na komendzie. Nigdy nie miałam nic wspólnego z takim towarzystwem i go nie szukam. Szkoda że w tym miejscu jest tak trudno spotkać intelektualistów i twórców, kiedy mogłam wybierać, obracałam się w takim gronie. Zresztą byc może jeszcze nie wszysko stracone pod tym względem. Szpicli nigdy nie lubiłam i nie szukałam, nie mam zreszta dla nich szacunku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×