Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mam dość mojego męża maminsynla

Polecane posty

Gość gość

Jesteśmy 4 lata po ślubie mamy 2 dzieci, oczywiście mieszkamy z jego rodzicami co prawda mamy zrobione piętro dla siebie ale to nie zmienia faktu że oni nie potrafią przestać się wtrącać a mój mąż nic z tym nie robi. Ostatnio gdy się kłuciliśmy z mężem teść oczywiście musiał przyjść na wezwanie synka, powiedziałam że poradzimy sobie bez jego obecności i może iść to złapał mnie za ramiona i wprost wykrzyczał mi w twarz że to nie mój dom i nie mam tu nic do powiedzenia, mąż stał i nawet nic mu nie powiedział, poczułam się okropnie nie da się tego opisac,nie mam wsparcia w nikim, moi rodzice mieszkają daleko a do samochodu który kupiłam i którego jestem współwłaścicielemnie mam prawa mąż nosi klucze do mamusi z mężem nie spędzamy wolnego czasu on woli go przeznaczyć dla rodziców, wszystko co zarobi oddaje im to wszystko jest jakieś chore zamiast pomóc nam chociażby ze względu na dzieci jest zupełnie na odwrót dzięki Bogu za 500+ bo nie miałabym co do garnka włożyć.. Mam dość takiego życia. Nie potrzebuje rady bo wiem że nie ma innego wyjścia tylko rozwód, na codzień siedzę sama jak palec nie mam z kim nawet pogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ma ktoś chociaż odrobinie podobnie jak sobie z tym sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ha ha ha dobrze Ci tak :) mieszkaj dalej pustaku z tesciami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poszłaś na latwizne i na darmoche zamiast iść do pracy i mieć swoje to cierp teraz. Ja się cieszę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Yy... "pustaku" nie potrzebuje wypowiedzi od osób pozbawionych inteligencji i kultury. Nie masz nic mądrego do powiedzenia to się nie odzywaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jakiego taticórcio ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie tak mąż ma gospodarstwo pracujemy razem a tesciowie biorą pieniądze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz mozliwosc iść do pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chociaż bardzo bym chciała ale teściowa od razu zapowiedziała ze nie bedzie dziec***ilnować a na opiekę mnie nie stać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A twoi rodzice?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale każdy widzi tylko wątek o forsie a to nie o to chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O moich rodzicach też pisałam. Mieszkają daleko. A do samochodu który zresztą kupiłam i którego jestem współwłaścicielem nie mam prawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieszkasz koło miasta i czy masz jakie wykształcenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i modlic sie now/e/nna p/ompe/jan/sko o zmiane charakteru meza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież to się nie dzieje od wczoraj, a zdecydowałaś się na 2 dzieci z tym facetem? wyjścia nie widzę poza rozwodem, facet się nie zmieni, zresztą jest niezłym cwaniakiem, bo skoro oddaje kasę rodzicom, to nic nie będzie do podziału. Najpierw wystąpiłabym o alimenty na ciebie i dzieci, żeby nie musieć się prosić o każdy grosz. Możesz to zrobić nawet bez rozwodu. I zaplanuj swoją przyszłość, bo w tym domu i tym związku jej nie widzę. Zastanów się jak się uwolnić - jak pracować i zorganizować opiekę nad dziećmi itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak nie daleko, wyższe. A co to ma do rzeczy,?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ze powinnaś mieć swoje pieniądze albo niech ci daje albo idź do pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem że sytłacja jest trudna ale decyzja o rozwodzie też do prostych nie należy, boję się że sobie nie poradzę. Jest sprytny nawet moich rodziców potrafił wkręcić że ja jestem zła. Tak więc nie mam absolutnie nikogo oprócz babci która mnie wychowala jej też nic nie mówię żeby się nie martwila serce ma chore. ;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli przepisali gospodarkę na męża to powinni już mieć jakąś rentę strukturalną albo emeryturę więc czemu wyciągają łapy po kasę z gospodarki, której teraz twój mąż jest właścicielem. Moja kumpela też wyszła za rolnika ale jej rodzice w przeciwieństwie do twoich zadbali aby nie wchodziła tam z gołą doopą więc się z nią liczą i szanują ją.Poza tym ma swoją pracę poza gospodarstwem i nie robi na czymś co nawet do niej nie należy. Ty w razie rozwodu nie masz nic,jesteś wyrobnicą Gratuluję wyboru bo wiedziałaś w co wdeptujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mają emeryturę ale to chyba zachlanność. Jak to zazwyczaj bywa po ślubie wychodzą wszystkie wady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twój mąż to ciapąg ale nawet najbardziej zaradny nie zmieni tego,że otrzymał gospodarstwo od rodziców i musi sie nimi opiekować. Oni przekazali mu swój dorobek więc tym samym ''wykupili '' sobie prawo do wtrącania bo jak on ma się im teraz przeciwstawić? zrobi awanturę i usłyszy, że wszystko zawdzięcza im i jest nikim. Jezu...znam wiele rodzin rolniczych i wszędzie ten sam pproblem. Jako tako żyją jedynie ci co odcięli pępowinę, postawili własny dom i uprawiają własną a nie darowaną ziemię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam jeszcze że biorą pieniądze a nam gadają że trzeba dach wymienić bo cieknie racja ale to my mamy zrobić. Nie obchodzi ich to że nie mamy za co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Są tylko dwa wyjścia. Rozwód albo męczyć się i przeczekać sama wiesz na co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok ale my też mamy rodzinę dzieci które niestety nie żywią się powietrzem. Przecież ja mu nie bronię rodzicami się zająć, ale oni też powinni zrozumieć że ich synuś ma własną rodzinę i też go potrzebujemy. A on nawet w niedzielę cały czas spędza u mamusi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie możesz z nim porozmawiać? Naprawdę przed ślubem nie widziałaś jaki jest? Przecież wiedziałaś, że będziecie mieszkać z jego rodzicami, nie omówiliście wcześniej spraw finansowych? Ja nawet z czystej ciekawości zapytałabym bo na gospodarstwie pieniądze inaczej się rozkładają, nie ma pensji co miesiąc jak w mieście i trzeba mądrze planować wydatki. Starzy mają swoje emerytury więc wasza kasa nie powinna ich nawet interesować. Porozmawiaj z nim ale nie proś tylko ŻĄDAJ aby chociaż w weekend pomół ci przy dzieciach i spędzał z wami czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A poza tym to ze przepisał gospodarstwo na męża nie uprawnia go do tego by mną szarpać, drzeć się na mnie i zabraniac czego kolwiek bo ja również charuje w tym pietrzonym hołhozie. Gdybym tak nie kochała tego mojego idioty to już na początku małżeństwa był by koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie raz z nim o tym rozmawiałam, jeśli można nazwać to rozmową bo głównie to ja mówiłam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
więc dlaczego pozwalasz na takie traktowanie? jeśli mąż dupa to ty nie masz języka w buzi? było odskoczyć od niego i powiedzieć żeby się od ciebie odpierdolił i że ni eżyczysz sobie takiego traktowania,żeby cię w ogóle dotykał. Za takie coś miałaś prawo wezwać policję bo to było naruszenie twojej sfery osobistej. Ja po czymś takim po pierwsze w ogóle przestałabym odzywać się do teściów, traktować jak powietrze i robić swoje. Jeśli masz taką możliwość powinnaś dopóki są wakacje na kilka dni pojechać z dziećmi do rodziców, niech ktoś po ciebie przyjedzie jeśli nie dają ci auta. Jeśli nienawidzisz pracy w tym gospodarstwie i itak nie widzisz pieniędzy to nie robisz w nim, zajmujesz domem i dziećmi tak jak powinnaś. Ile dzieci mają lat? Przedszkole i do pracy a jak mąż się stawia to szukasz ratunku nawet w gminie,w MOPSIE, Składasz do sądu a alimenty na dzieci i nawet na siebie bo mąż nie zaspokaja waszych podstawowych potrzeb bytowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Próbowałam się wyrwać ale on był za silny do dziś mam siniaki na ramionach. Nie odzywam się do nich, ale najbardziej mnie boli to ze mąż nic nie zrobił ;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie dziwię ci się...to właśnie on powinien cię wspierać i chronić. Ile dzieci mają lat. Mam nadzieję,że nie patrzyły na to wszystko. Jeśli tobą się nie przejmuje to powinien łożyć na dzieci bo to jego obowiązek. Nie możesz brać tych pieniędzy,które dostajecie?? Jakie to gospodarstwo, jakie zwierzęta macie, świnie,krowy,byki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×