Gość Ola675 Napisano Wrzesień 6, 2017 Witam, zacznę od tego ze chodzę do 1 klasy liceum. Od 3 klasy gimnazjum mam ze sobą problem. Nic mnie nie śmieszy, w klasie gdy ktoś rzuci żartem cała klasa wybucha śmiechem w tym ja włączam swój udawany uśmieszek żebym nie wyszła na sztywną. Mam koleżanki to fakt, trzymamy się razem w szkole, nawet w ich towarzystwie muszę być sztuczna, udawać zadowolenie, czuje się poprostu gorsza. W szkole na wf pisze zwolnienia aby nie musieć ćwiczyć ponieważ obawiam się, ze nie będę miała z kim ćwiczyć. Ogólnie znajomi mi mówią ze jestem w szkole cicha, zamknięta w sobie, nic się nie odzywam. Ja poprostu nie umiem inaczej nie potrafię uśmiechać się na sile bo wychodzę na idiotke i tak tez się czuje. Nie mam pojęcia w czym tkwi problem, może po prostu sobie tak wmawiam. Napiszcie mi proszę czy to może mieć podłoże depresyjne czy brak samoakceptacji? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach