Gość gość Napisano Październik 13, 2017 Pamiętam, jak zostałam napadnięta i zgwałcona w Egipcie. Byłam tam z koleżankami na babskim wypadzie. Na początku krzyczałam, płakałam ale w pewnym momencie przyjrzałam się temu męższczyźnie, zobaczyłam jakie ma ciało, twarz. Młody ( na oko 20 letni ) przystojny arabski chłopak. Dla 38 letniej kobiety, matki dwójki dzieci, to był chyba komplement. Zamiast krzyczeć w pełni mu się oddałam i… Było warto! Po 1) jego ogromny członek mnie nie uszkodził. Po 2) Seks był niesamowity. Trochę się zdziwił jak go rzuciłam na plecy i zaczęłam go ujeżdżać. Po wszystkim uciekł bez słowa. Gdyby jednak to był obleśny, brudny polak z małym k*****m to bym się chyba zabiła Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach