Gość tyaagość Napisano Listopad 26, 2017 Od dwóch miesięcy towarzyszy mi nietypowy ból z prawej strony przodu szyi, pod szczęką, można powiedzieć, że w miejscu, gdzie bada się puls. Nie mam innych objawów oprócz tego, że przy przełykaniu śliny czuję coś w tamtym miejscu, jakby coś uciskało. Z jedzeniem nie mam problemu, nie występuje gorączka ani flegma. Jedynie prawy migdałek jest minimalnie powiększony, ale nie ma ani nie wychodzi serowata wydzielina, nie boli. Lekarz stwierdził, że to zapalenie węzła chłonnego, przepisał mi antybiotyk i płyn do płukania, mija już tydzień, a boli mnie nadal... Jedyne co czuję to wstręt do antybiotyku, bo jest obrzydliwy w smaku (jak wszystkie...). Naczytałam się, że mogę to być rozwijające się komórki nowotworowe w węźle i szczerze nie wiem co robić, co Pan/Pani sądzi o mojej przypadłości? Dodam, że jestem młodą osobą, mam 17 lat, szczupłą, prowadzę aktywny tryb życia, a ten ból - rzekome "zapalenie" pojawiło się znikąd, bo nie byłam przedtem ani przeziębiona, ani nie przechodziłam żadnej choroby. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach