Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Moja żona rozkapryszona jedynaczka

Polecane posty

Gość gość

Pochodzę z wielodzietnej robotniczej rodziny.Tylko ja jeden ukończyłem studia.Natomiast moja zona to rozkapryszona jedynaczka z inteligenckiej rodziny.Też oczywiście po studiach,naszym dzieckiem zajmuje się opiekunka,bo żona jest nastawiona na karierę.Ma maniery królewny,lubi być cały czas w centrum uwagi.Jednak najbardziej boli mnie sposób w jaki traktuje moich rodziców.Nie umyje po sobie wanny,bo uważa,że skoro moja matka była sprzątaczką,to może po niej posprzątać.Co innego jej matka -emerytowana pani adwokat.W czasie wizyty u mojego brata nakrzyczała na bratanków,żeby zabrali psa,bo może jej zniszczyć nowe,eleganckie rajstopy.Naszego dziecka nie dopuszcza do moich bratanków i siostrzeńców,bo mówi,że nabierze się od nich złych manier.Wkurza mnie to pomału,myślę o rozwodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A wcześniej, przed ślubem taka nie była?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i teraz to odkryłeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na twoim miejscu dawno bym zostawił to ścierwo.Matkę ma się jedną,bab można mieć pełno.Po tym zdarzeniu z wanną dostałaby solidnie po ryju i wróciła do swojej mamusi.Dziecko bym jej zabrał,bo wychowa podobnego potwora jak sama.Ja nie cierpię jedynaczek,zawsze je olewałem,mimo że one za mną latały jak rozciekane suki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak ta żona jedynaczka jest ładna,sprzedaj ją po cichu do burdelu do Niemiec.Ciekawe czy tam też będzie tak wybrzydzać.Albo teraz znajdź sobie kochankę i zdradzaj ją jawnie na jej oczach.Niech suka cierpi.Nasłałbym na nią jakieś dzieci naprawdę z patologii,niech odczuje że zadarła nie z tym z kim trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieliśmy w klasie bogatą księzniczkę-jedynaczkę.W klasie nikt jej nie lubił,bo cały czas się skarżyła.Dobrze się uczyła,ale nikomu nigdy nie dała odpisać.Obecnie jest komornikiem,ma własną kancelarię i jest jedną z najbardziej znienawidzonych osób w mieście.Ile razy dostała po mordzie od dawnych kolegów z klasy.Jej dziecko jest podobne,ma prywatny indywidualny tok nauczania w domu,bo w szkole zachowywało się podobnie jak ona kiedyś i ciągle było bite.Mąż odszedł do innej kobiety mającej rodzeństwo.Nie dziwię się ,rodzice mogą znosić jej fochy skoro tak ją wychowali,ale dorosły facet chyba by musiał być obłąkany żeby żyć z taką jędzą i dać sobą pomiatać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie prowo. Ale jeśli jakimś cudem nie, to sam jesteś sobie winien. Nikt ci nie kazał się z nią ożenić Ale zachciało się plebsowi awansu społecznego przez małżeństwo. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×