Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ponizajaca rozmowa kwalifikacyjna

Polecane posty

Gość gość

Wczoraj moja corka,ktora jest swiezo po studiach polozniczych byla na rozmowie w jednej z prywatnych przychodni u nas w miesci. Dzwoniac do nich wczesniej powiedziala,ze nie ma jeszcze doswiadczenia,jednak kazano jej CV wyslac,a kolejnego dnia otrzymala tel.z zaproszeniem na rozmowe. Gdy wczoraj tam poszla,pani rekrutujaca(de facto wspolwlascicielka,ktora kazaa jej wyslac CV)zaczela jej ublizac,ze jak mozna nie miec doswiadczenia i do nich przychodzic,ze nikt w miescie nie da jej pracy. Dodatkowa zaczela ublizac,ze corka pracowala w restauracji jako kelnerka i powinna sie tego wstydzic,bo majac wyzsze wyksztalcenie,to wstyd w taki sposob pracowac. Na koniec kazala jej isc do pracy za darmo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taka zagrywka psychologiczna w celu wymuszenia wolontariatu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale co w związku z tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zastanawiam sie po co corke zaprosili na ta rozmowe widzac jej CV. I co tak uwlaczajacego jest w pracy fizycznej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za darmo to nawet stażu nie ma, jest to ok 1000zł na czysto. Co innego rezydentura- Ale nie jestem pewna czy dotyczy ona polożnych. Tak czy siak każdy lekarz obowiązkowo musi przejść rezydenturę a rezydenci często od szpitala- biegną do pracy właśnie np w sklepie- bo pensja rezydenta jest marna. I jeśli ta wlascicielka jest lekarzem to zapewne też ma za sobą taki okres- no chyba, że pochodzi z bogatego domu i stać ją było na płatny staż pod kątem specjalizacji. Praca gdziekolwiek, niższa wymogowo niż nasze wyksztalcenie- wcale nie jest ujmą. Zachowanie tej szefowej poniżej krytyki. Córka niech złoży cv do szpitali lub innych przychodni, spyta może o staż z PUP, a to miejsce niech omija z daleka. Może Pani zgłosić to do PIP- opisać przebieg rozmowy kwalifikacyjnej- Ale myślę, że niewiele to da a tylko się Panie nachodzicie. Życzę powodzenia w poszukiwaniu pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rezydentura nie dotyczy poloznych :-). A co do szpitali u nas w miescie jest 5,ale pracy dla poloznych brak,poniewaz polozne,ktore powinny isc na emeryture badal tam pracuja i blokuja miejsce innym. Tak jak Pani napisala,nie kazdy ma "plecy" i zalatwiona prace,sa osoby,ktore musza rozpychac sie lokciami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Warto spróbować bliżej listopada jeszcze raz pochodzić po szpitalach z cv. Szczególnie, że czas pracy lekarzom się skraca, powstały nowe niekompletne grafiki- może brakować rąk do pracy. A może zacząć od stażu pielęgniarskim, poznać ludzi pracujących na ginekologii i dowiedzieć się w ten sposób kiedy zwolni się miejsce na położnictwie? Jak córka zaczepi się w którejś z klinik- pozna pracowników (pracując nawet w innym, ale bliskim sobie zawodzie)- będzie miała informację z pierwszej ręki o obecnej sytuacji. Po szpitalu bardzo szybko rozchodzą się wieści kto, z kim i kiedy. Niemniej jednak- gratuluję Pani córce- wybrała piękny zawód:) może też poszukać stażu w mieście obok, zwrócić się z tym do PUP i starać się o dofinansowanie na zasiedlenie i z tego co pamiętam jest to kwota kilku tyś przeznaczona na najem mieszkania, miejsce pracy musi być oddalone bodajże 80km od miejsca zamieszkania. Proszę się nie poddawać;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zna wiele poloznych i pielegniarek,poniewaz odbywala praktyki na roznych oddzialach poczynajac od prosektorium,na psychiatrii konczac. Znajome jej mowily,ze dadza znac jak bedzie jakas oferta,ale poki co cisza. Mowila,ze jezeli nic nie znajdzie,to wyjedzie do innego miasta,bo chce pracowac w zawodzie,a praca kelnerki jest tylko chwilowa,by miec wlasne pieniadze i nas odciazyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×