Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

problemy po 30.

Polecane posty

Gość gość
13:52: bardzo nieładnie zrobiłaś. Czyli podobał Ci się do momentu, gdy przyszedł temat pracy. To nie fair oceniać ludzi przez pryzmat wykonywanej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pierwsze. Nie słuchaj ich. One tutaj przedstawiają 30latki jakby naprawdę miałbyś się o co starać. 30latki są w 99% brzydkie, widać po nich już starzenie się i generalnie w realu nikt ich nie chce. To jest jak towar z dużej przecenie, którego nikt nie chce. Uderzaj do młodych. Po drugie. A w czym ci tego doświadczenia niby brakuje? Przecież żyłeś do tej pory i to sam to jeszcze więcej pewnie umiesz sam zrobić niż ci co 5 minut bez bycia w parze nie byli. Największe ofermy życiowe jakie spotkałem to byli właśnie ci w parach/małżeństwie. Nawet głupiego posiłku nie potrafią zrobić. Po trzecie. Seks to też nie rocket science, aby wymagał jakiegoś dużego doświadczenia. Tym bardziej, że każdy reaguje inaczej. Na jedna to co robisz by działało przez lata, a druga na to samo by ziewała bo ją to nie rusza. I tyle z tego tzw doświadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:30: ale ja nie napisałem, że interesuję się rówieśniczkami. Doświadczenie jakieś wypada mieć w tym wieku, żeby choćby się nie wygłupić i nie wypaść na kompletnie zielonego. To jest ważne. Ja w tym wieku nawet się nigdy nie całowałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zakładam, że autor chce jednak jakąś w miarę atrakcyjną kobietę, a nie najgrubszą i najbrzydszą jaką znajdzie, więc jednak powinien się trochę postarać.. Zresztą ogólnie kiepska rada dla kogoś, kto nigdy nie miał dziewczyny. Na tej zasadzie, to nadal powinien siedzieć w domu i być sam do końca życia, bo wszystkie kobiety i tak są beznadziejne i brzydkie.. Jeżeli mu zależy, żeby to zmienić to musi się bardzo mocno postarać i dla niego nawet znajomość z mocno przeciętną kobietą, to będzie sukces, złamanie utartego schematu i pokonanie własnych ograniczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Doświadczenie seksualne jest drugorzędne, jest zresztą mnóstwo facetów z przebiegiem, którzy są bardzo kiepscy mimo tego. Najważniejsze jest, to co sobą reprezentujesz w życiu. Jak już kogoś do siebie przekonasz, to możesz się otworzyć i powiedzieć, że masz bardzo mało doświadczenia z kobietami, że było to nieudane, trochę się zaraziłeś I zamknąłeś w sobie - taka część prawdy ;) Ja bym się np. za Chiny nie przyznała, że nigdy nie bzykałam, ale możesz zawsze postawić na szczerość.. Przy odrobinie zaangażowania emocjonalnego w znajomość kobieta będzie Cię chętnie "uczyć", czy nawet będzie jej schlebiać, że to przy niej przełamujesz swoje opory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:44: dlaczego tak surowo go oceniasz? Znajomość z mocno przeciętną kobietą wielkim sukcesem? Nie przesadzaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym się np. za Chiny nie przyznała, że nigdy nie bzykałam dlaczego? ja właśnie chyba bym się przyznał, by znaczyło to, że ta dziewczyna jest dla mnie wyjątkowa, bo pierwsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dlaczego byś się nie przyznała? Czym może grozić przyznanie się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak widzę swoich znajomych co nagle przestali być w związku/małżeństwie jak sobie radzą z podrywem to to doświadczenie z ich poprzednich związków jest tyle warte co nic. Są jeszcze bardziej karkołomni niż ci single. Single to chociaż nie oczekują, że to co działało na ich ex zadziała na nowo poznaną osobę, są bardziej spontaniczni bo nie mają żadnych konkretnych oczekiwać, tylko lecą z tzw flow. Minimalne doświadczenie jest pomocne, ale takie to możesz zdobyć w pierwszej lepszej znajomości i jest tyle samo warte co te wieloletnie. Każdy jest inny. Spróbuj nawiązać rozmowę w ten sam sposób z kilkoma dziewczynami. Co dziewczyna to będzie inna reakcja. I co z tego, że byś miał doświadczenie będąc w związku z 1 czy 2 z nich, jak to twoje doświadczenie nie działa kompletnie na pozostałe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale ja nie mam kompletnie żadnego, a w moim wieku to już mocno głupio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O tym właśnie mówię. To siedzi w tylko w twojej głowie. Nie masz tego wypisanego na czole i nikt nie każe ci się do tego przyznawać jak nie chcesz. Ci co byli w związkach nie są z automatu od ciebie lepsi. Tobie się tak wydaje, ale tak w rzeczywistości nie jest i łatwo można to zobaczyć jak te same jednostki szukają nowych partnerów po rozstaniu. Często zaliczają więcej wtop niż ci mało doświadczeni. Może przy pierwszym podejściu wyjdzie ci to gorzej, ale może po kilku będziesz o wiele lepszy w te klocki od tych co mają to wieloletnie doświadczenie z poprzednich związków. Jak ze wszystkim nie liczy się ile kto co robi, ale jaki do tego ma dryg. A tych pierwszych nawet wpadek nikt nie zarejestruje na video i nie opublikuje w necie, że już cały świat się o tym dowie :). Zaliczysz je, to zaliczysz, Trudno i żyje się dalej. Fakt bycia w związku nie czyni nikogo lepszym od innych w tych sprawach damsko-męskich. Po pierwsze zacznij od rozmowy bo tu może jest główny problem. Obojętnie, gdzie jesteś, jak jest jakaś dziewczyna, który nawet ci się nie podoba, a jest chwila, żeby z nią pogadać to to rób. Popytaj się o coś, cokolwiek, nawiąż do czegoś i staraj się to pociągnać przechodząc w inne wątki, aby rozmowa była ciekawa. Jak się z tym poczujesz komfortowo, to zaczniesz zagadywać do dziewczyn co ci się podobają. Jak kliknie między wami, to wtedy poleci spontanicznie. A wtedy jak będziesz się wstydził przyznać, że nie byłeś nigdy w związku to coś zmyśl. Zresztą zależałoby ci na dziewczynie, która najpierw byłaby zainteresowana, a potem przestała tylko z powodu, że nie obrabiałeś innej kiedyś? Jak tak, to faktycznie masz problem bo lubisz jakieś sukowate typy, ale jak nie to, to nie masz co się przejmować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niestety chyba lubię sukowate typy i to jest moja zguba. Szare myszki nigdy mnie nie kręciły i nie kręcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest jeszcze przedział pomiędzy szarymi myszkami i sukowatymi :) Twój problem to bardziej pobadanie w skrajności w skrajność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ta od tego z dorywcza pracą. Od razu on mówił ze chce na powaznie, szuka na stałe: rodzina, dzieci. I ja ją i jego bede utrzymywała? Dla mnie to zonaka braku zaradności....niestety. Byle jaka ale stała praca.... Nie, nie tylko przez prace go odrzuciłam. Ogólnie mi nie przypadl do gustu. Już najbardziej w wyglądu był ok. Nie tego szukałam. Tez nie możecie mnie oceniać, każdy ma inne kryteria szukania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:30 a dlaczego ma nas nie słuchać? On szuka, my szukamy dlaczego nie wymienić się doświadczeniami, skoro nam ich brakuje? I oczekiwaniami. Od razu zakładasz, że jestem brzydka. Dobra, nie mnie oceniac, kwestia gustu. Lepiej Ci przez to? Kobiety i faceci różnie podchodzą do tematu szukania partnerki/ra. Często skrajnie różnie. Co do doświadczeń seksualnych. Jesli jesteś pewny siebie i umiesz grać to nie musisz się przyznawać, że nic nigdy. Tylko po co kłamać. Moze ona to doceni? I razem bedziecie się uczyli? Ty skłamać możesz...ale kobieta....to już ciężej, wyjdzie szydło z worka. Tak samo można kłamać ze nie byłeś w związku, no ale po co. Kurcze nie byłeś i już...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co masz do szarych myszek, spokojnych, ulozonych. Które beda dobrymi zonami i matkami. A rozpalić możesz ją wieczorami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No prosze państwa gdzie wy jestescie? Ja tu podnosze argumenty i czekam na walkę z nimi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15.03 Nie surowo, tylko realistycznie. 30 lat i zero doświadczeń z kobietami, to o czymś świadczy. Realistycznie patrząc, to będzie sukces jak autor w ogóle umówi się na randkę. Z kimkolwiek. Albo w ogóle zacznie szukać na serio, a nie tylko będzie zabierał się za to "od jutra" I zakładał co tydzień temat na kafe z prośbą o rady, z których nigdy nie skorzysta..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A bo wy myślicie, że jedyne zajęcie w życiu jakie człowiek ma to imprezy i poznawanie nowych partnerów. Jak ktoś poszedł do konkretnej pracy gdzie nie ma czasu na opiedalanie się i trzeba fizycznie popracować. Jak ktoś dodatkowo robił studia, Nie jest osobą otwartą i mieszka w miejscowości gdzie zające noszą okulary to trochę ciężko na bycie lowelasem. A sorry ale jakie wymagania mają kobiety kiedyś to dobry facet to tak który był robotny, czysty, nie pił i nie palil a dzisiaj. Laski w wieku 18 -30 lat marzą o facetach z sylwetką Brada Pitta, i do tego takich co ciągle będą im dawać emocje. A nie każdy z facetów ma ochotę umawiać się z najbrzydszą kobietą jaką zna i która tylko mu daje szanse. Wiec ktoś taki żyje angażuje się w prace i inne rzeczy lata lecą i ani się obejrzysz a masz 30 I wtedy zadajesz se pytanie czemu ciągle jestem sam. Uwierz mi że takich ludzi jak ty jest milion miliony. Ale są cwańsi i nigdy o tym nie mówią. A co zresztą ja znam osobę która była 7 lat w związku od 22 do 29 roku życia. Mieli brać ślub wszystko się posypało i koleś nie potrafi zagadać do żadnej laski, koleś jest w tym temacie kaleką mija 3 lata jak jest sam i nie może się przełamać. I co? Nie ma takich osób które idą i poznają każda dziewczyne jaką chca Każdy ma z tym problemy chyba że jest modelem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bycie modelem to nie wyznacznik powodzenia w temacie. trzeba być jakimś, czym zaskoczyć. A nie nuda jak wszyscy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×