Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Do samotnych kobiet po 30stce

Polecane posty

Gość gość

Mam na myśli tego, które jeszcze nie były w ciąży i żyją same, w pojedynkę. Jak się z tym czujecie? Jak otoczenie? Czy nie nachodzą was czasem takie refleksje, że zegar tyka a wam macierzyństwo już nie jest pisane? Czy nie myślicie o tym, a poświęcacie się zupełnie czemuś innemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mysle o tym, nigdy nie chcialam miec dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie myślę o tym w ten sposób. Mam 32 lata i nie chcę mieć dzieci. Uwielbiam żyć w pojedynkę, ponieważ uważam, że samotność wzmacnia, daje poczucie sprawczości i pełnej kontroli nad własnym życiem. Nie jestem też typem karierowiczki z wielkiej korpo ani sfrustrowanej starej panny z kotem. Profesjonalnie zajmuję się pomaganiem innym ludziom a prywatnie jestem samotnikiem. Nikt w otoczeniu nie wytyka mnie palcami, chociaż z drugiej strony prawie nikt też nie wie ile mam lat, wszyscy dają mi około 25-26. Lubię swoje życie, ale przyznaję, że czasami brak mi bratniej duszy i prawdziwego przyjaciela od serca, z którym mogłabym pogadać o swoich pasjach i nie tylko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co z seksem? Nie czujecie potrzeby? Czy przelotne romanse?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 33 lata i nigdy nie chciałam mieć dzieci. Seks mógłby dla mnie nie istnieć. Szczerze mówiąc nie pojmuje fenomenu tego seksu... Mnie on nudzi, wole książkę poczytać. Faceta mam ale ślubu ani dzieci nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak czuję potrzebę seksu i czasami jest mi źle z tym, że muszę zaspokajać ją sama. To jest cena za wolność, święty spokój i niezależność jaką daje życie w pojedynkę. Mam 32 lata i libido z roku na rok rośnie, ale jakoś trzeba sobie radzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie aspołeczni mają zwichrowaną psychikę ich poczynania wg "normalnych" ludzi są nieracjonalne ale sami sobie nie mają nic do zarzucenia. Nie chodzi mi tu o swiadome nie rozmnażanie się bo to indywidualna sprawa czy ktoś chce dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam 32 lata i marze o zostaniu mamą od 25 roku życia. codziennie mysle o tym ze jestem coraz starsza, ze juz najwyzszy czas. cóż z tego skoro facet, z ktorym jestem od 4 lat nie czuje sie jeszcze gotowy na dziecko. poprzedni tez nie widzial we mnie partnerki na reszte zycia ani matki swojego dziecka. wszyscy faceci traktuja mnie jak dobrą kumpele, a ja marze o powaznym zwiazku, mezu, dzieciach, normalnej szczesliwej rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla niektórych wszystko co inne i odbiegające od standardu ma jedną nazwę pt. aspolecznosc. Słabe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:08 Ej! Co to za dyskryminacja!? Ci tak zwani jak to ich nazywasz "aspołeczni" są często znacznie lepszymi, bardziej wartościowymi i lojalnymi przyjaciółmi niż te towarzyskie motylki co żyć bez ludzi nie mogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lepiej być bezdzietną i starą panną niż zniszczoną życiem mężatką z bachorami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślisz że zamykanie się samej w 4 ścianach jest normalne? Tylko wg ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×