Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

wysłucha ktoś i pomoże?

Polecane posty

Gość gość

Zacznę od tego,że w wakacje poznałam się z pewnym chłopakiem..Spotykaliśmy się,ale z czasem urwał się kontakt,dokładnie to on go zerwał z powodów nie znanych mi do tej pory...Po wakacjach w jego mieście było otwarcie pewnego klubu,ja też z przyjaciółkami się tam wybrałyśmy. Spotkałam się,przywitał się. Następnie tańczyłam z dzieczynami on przyszedł i mnie zabrał, wyszliśmy na dwór,zapytałam sie go czemu to wszystko tak się stało,dlaczego zerwał kontakt. Zamiast odpowiedzieć zaczął mnie całować,dotykać wszędzie i wyszło tak,że pojechaliśmy do niego i spędziliśmy noc razem...Jak wstaliśmy ja odrazu się ubrałam i pojechałam do dziewczyn( dodam ,że to był mój pierwszy raz,on o tym nie wiedział) ale sytuacja znowu zaczęła się powtarzać minęło pare godzin,on się nie odzywa, pare dni dalej cisza..Po jakiś 4 dniach może się odezwał,że będzie trzeba to powtórzyć:) Powiedziałam mu wtedy ,że był moim pierwszym chłopakiem,jednak on nie chciał w to wierzyć. I wyszło tak,że sie zgadaliśmy i na weekend pojechałam do niego do Trójmiasta..Kochaliśmy się,lecz w trakcie dostałam okres i przestaliśmy..Myślałam,że wtedy porozmawiamy ze sobą,poznamy sie,jednak on poszedł spać a rano chciał żebym jechała do domu mówiąc mi,że ma jakieś spotkanie..nie wiem czy to była prawda czy nie,nie odprowadził mnie nawet na pociąg gdzie byłam w obym mieście,zadzwonił mi tylko po taksówkę. Wróciłam do domu i przepłakałam całą noc,przez jego zachowanie. Nie odezwał się nawet czy dotarłam do domu,kontakt nasz sie urwał na prawie 2 miesiące, w tym czasie spotykałam się z kimś,jednak nie wyszło. Po tych dwóch miesiącach on odezwał się do mnie..z pretensjami,że zmieniam chłopaków jak rękawiczki,nie pamietam juz zbytnio o czym jeszcze rozmawialiśmy. I tydzien po tej sytuacji spotkaliśmy się i znowu skończyliśmy w łóżku:) Nie chciałam się wtedy z nikim wiązać już,ani mieć chłopaka i uznaliśmy,że dobrze nam w łóżku razem więc czemu by nie spotykać się tylko dla przyjemności, a więc spotkaliśmy się tak pare razy..Aż pewnego razu zaczął się mnie pytać czy napewno nić poza seksem,czy nie chcę czegoś więcej..stanowczo odpowiadałam,ze NIE! Choć w głębi duszy chciałam spróbować,lecz bałam sie mu tego powiedzieć..Mieliśmy ze sobą kontakt,było dobrze,prawił mi komplementy,mówił,że dla niego jestem idealna:) Jednak nasza rozmowa zawsze dotyczyła seksu i raz sie go zapytałam czemu rozmawiamy tylko o tym,a on mi na to odpowiedział,że przecież tylko o seks mi chodziło i ponownie zapytał czy chce coś więcej. Ale odpowiedziałam,że nie. I później znowu się spotkaliśmy, kochaliśmy sie wszystko było super,rano pojechał do domu..Myślałam,że się odezwie a on milczał,więc napisałam ja..ale rozmowa nie trwała długo bo mi na kolejną już nie odpisał. Pisałam mu,że podoba mi się w nim to,że nie chce się wiązać,tylko bawić ,że kogoś takiego szukałam(oczywiście kłamałam) On mi napisał,że też bedzie chciał się wiązać ale nie ze mną...A ja wtedy takie "dzięki" A on,że no co. Umowa to umowa. Ja mu na to,że nie jest dobrym kandydatem na mojego partnera ale do łóżka jest okej... I potem w weekend spotkałam go w klubie, jak na moich oczach zaczął się bawić,całować i obmacywać z jakąś laską,a nastepnie wyszli z klubu,na widok tego się rozpłakałam,nie mogłam uwierzyć,że robi to na moich oczach. Jednak przyznam się,że ja też na jego oczach bawiłam się i całowałam z innymi chłopakami:/ Raz mu zapronowałam trójkąt..Ja on i jakiś jego kolega jednak on swtierdził,że chce mieć mnie tylko dla siebie i się mną nie dzielić:) również się dopytywał czy z kimś prócz niego jeszcze śpię..Ale teraz najgorsze. W ten weekend znowu się spotkaliśmy w klubie, byłam z przyjaciółką i byłyśmy tak pijane i on zresztą też..I chciał się kochać, ja ledwo co kontaktowałam i mówiłam,że jestem z przyjaciółką,on na to,że zawsze chciałam trójkąt to teraz będzie okazja,że koleżanka się dołączy.. Pojechaliśmy do mnie on zaczął się też dobierać do mojej koleżanki,jednak ona nie chciała..i ja się z nim przespałam,a rano on pojechał do siebie...Napisałam do niego,że przegiął z tym trójkątem on na to,że był pijany. A ja na to,że chciał mi przelecieć koleżankę i zapytałam. Czy ***** wszystko co się rusza,od tego momentu nie mamy ze sobą kontaktu...Nie wiem czy to wszystko to moja wina,że nie byłam z nim szczera ,ale myślę ,że przegiął...ale ja się w nim zakochałam i cały czas siedzi mi w głowie..Nie mam pojęcia co robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×