Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Paulena21

Żal mi rodziców.

Polecane posty

Gość Paulena21

Cześć, mam taki problem i szukam hmm wsparcia, paru słów, od osób, które to przeszły lub aktualnie przechodzą. Otóż sprawa wygląda tak: Jestem na drugim roku studiów daleko od domu rodzinnego, mieszkam z chłopakiem. Generalnie wszystko jest okej, rodzice to akceptują i cieszą się, że wszystko jest ok u nas i na studiach. Jednak ja mam pewien problem. Moi rodzice nigdy nie mięli dużo pieniędzy, tata tylko pracuje, mama opiekuje się swoją mamą i chorą siostrą, która totalnie niszczy jej życie i działa na nerwach. Przez to, że się wyprowadziłam i moi rodzice muszą wydawać pieniądze na mieszkanie i na moje życie, jedzenie, mają mniej pieniędzy i nie mogą sobie na wiele pozwolić. Typu nowe auto, bo stare już się psuje itd. Moja mama ma z tym problem, tzn. no mówi tacie żeby wymienić to i to i tamto zrobić, a tata ma ciągle takie podejście, że a po co, a dlaczego, przecież jest dobre, a gdzieś tam z tyłu wie, że nie może sobie na to pozwolić bo nie ma pieniędzy. Już nie interesuje mnie to, że cała reszta mojej rodziny ma samochody, super zrobione domy, a w naszym nie zostało nic wymienione, nawet po 20 latach, no bo za co? Nie wiem jak mam do tego podejść. Mieszkając z chłopakiem jest super, on jest nastawiony na nasz samorozwój, ma zupełnie inne podejście niż moi rodzice, którzy całe życie sobie wszystkiego odmawiają. Wiem, że moje życie inaczej będzie wyglądało, już wygląda, ale bardzo żal mi jest rodziców. Wiem, że ich nie zmienię, nie zmienię ich podejścia do świata itd. ale po prostu sam przyjazd tutaj na 2 tygodnie mnie męczy. Nie chodzi też o ciotkę, która jest wnerwiająca, ale o to, że to wszystko zupełnie inaczej tu wygląda i dostaję doła jak tu wracam, pomimo tego, że powinnam się cieszyć, że wracam do rodziców. Trochę się martwię jak będzie wyglądała przyszłość. Wiem, że na pewno z moim chłopakiem, i nie w moim rodzinnym domu, ale jakoś tak, źle się z tym wszystkim czuję. Czy ktoś kiedyś miał coś podobnego? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myslisz ze to ten jedyny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie badz taka pewno kto mieszka u uprawia sex przed ślubem zeni sie z innym partnerem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja kiedyś też tak myslalam,też tak miałam, p rzywozilam fury żarcie i co się dało jeszcze dla mamusi a jak przyjechałam znowu.'koryto'było znowu puste, w dodatku znikały z domu różne rzeczy np.droga posciel,drogie radio,ksiazki-które mogłam sprzedać wyjątkowo wartościowe nie czytane nawet,prezenty i sporo tego jeszcze niby drobiazgi ale przyjeżdżam a matka zawsze Nic NIE MA no kurffa! !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×